Republikanin i kandydat na gubernatora Ohio, Vivek Ramaswamy, ponownie staje się obiektem krytyki i kpin z powodu wypowiedzi, które budzą wątpliwości co do jego autentyczności.
Ramaswamy, sojusznik Trumpa, który kandydował razem z nim na prezydenta w 2024 roku i pomagał mu tworzyć projekt Departamentu Efektywności Rządowej, urodził się w Cincinnati — jednak nieustannie staje wobec zarzutów, że nie ma silnych związków ze stanem, co potęgują jego niedawno przywołane komentarze z 2023 roku, że Ohio to „dobry stan", ale „nie mogę powiedzieć, że najlepszy".

Jego najnowsze słowa, nagrane i opublikowane na X przez konto młodych zwolenników jego demokratycznej rywalki Amy Acton, pochodzą z wywiadu udzielonego podczas wizyty w Dolinie Mahoning, w północno-wschodnim rogu stanu przy granicy z Pensylwanią, gdzie zapytano go o ulubione miejsce w tym rejonie, a on wymienił park narodowy oddalony o godzinę jazdy.
„Chcę tylko wiedzieć, jakie jest twoje ulubione miejsce w okolicy, do którego lubisz zaglądać?" — zapytał prowadzący w nagraniu.
„Wiesz, słuchaj, uwielbiam długie przejazdy, prawda?" — powiedział Ramaswamy. „Pomyśl o czasie spędzonym w hrabstwie Trumbull, pomyśl o czasie, który spędzamy choćby na miłym joggingu. Pomyśl o Parku Narodowym Cuyahoga, niedaleko stąd. Jestem człowiekiem natury."
Wielu komentatorów zareagowało kpiną — jedni zwrócili uwagę, że porusza się przeważnie prywatnym odrzutowcem, a nie „długimi przejażdżkami", inni zaś zauważyli, że samozwańczy „człowiek natury" zupełnie pominął Mill Creek Park i Mosquito Lake State Park, które faktycznie znajdują się w Dolinie Mahoning.
„Vivek Ramaswamy zostaje zapytany o swoje ulubione miejsce w Dolinie Mahoning, wyraźnie nie ma odpowiedzi i w słowotoku dochodzi do stwierdzenia, że jego ulubionym miejscem w Youngstown jest Park Narodowy Cuyahoga lol" — napisało konto Students for Amy Acton.
„Dobra, serio, czy ktokolwiek widział go gdzieś w Ohio. Po prostu na zakupach czy coś" — napisała Rachel Coyle, współzałożycielka grupy obywatelskiej How Things Work Ohio.
Wielka ława przysięgłych w Oklahomie ujawniła dowody na to, że gubernator Kevin Stitt działał za kulisami, aby doprowadzić do wcześniejszego zwolnienia z więzienia politycznego darczyńcy — poinformowało KOSU w piątek.
„W 2023 roku Sara Polston jechała przez Norman z poziomem alkoholu we krwi prawie dwukrotnie przekraczającym dopuszczalną normę. Jadąc 106 km/h w strefie 40 km/h, uderzyła w inny samochód, poważnie raniąc 20-letnią kobietę" — podał raport. „Pod koniec zeszłego roku Polston została skazana na osiem lat więzienia i siedem lat w zawieszeniu. Ale po zaledwie 73 dniach w więzieniu została zwolniona w ramach programu monitorowania elektronicznego wykorzystującego GPS do śledzenia skazanych."
„Wielka ława przysięgłych spędziła miesiące na ustalaniu, jak i dlaczego to się stało, jak jako pierwszy podał The Oklahoman" — czytamy w raporcie. „Ustalono, że Stitt zadzwonił do pełniącego obowiązki dyrektora Departamentu Więziennictwa Oklahomy, aby omówić inne sprawy, ale poruszył kwestię procesu dochodzenia przedwyrokowego Polston. Stitt zna Polston i jej męża Roda, który jest prawnikiem i prowadzi biuro podatkowe w Norman."
Chociaż wielka ława przysięgłych nie stwierdziła żadnego przestępstwa w tej sprawie, zakończyła swoje prace, potępiając „to rażące polityczne faworyzowanie, szczególnie w przypadku przestępstwa, które o mało nie kosztowało życia 20-letniej kobiety".
Stitt został wybrany jako twardoprawicowy kandydat MAGA, jednak w ostatnich latach popadł w spory z prezydentem Donaldem Trumpem i znalazł się pod silnym ostrzałem w związku z tym ujawnieniem.
„Haniebne. Stitt niczym nie różni się od Trumpa. Sara Polston prowadziła pijana i o mało nie zabiła niewinnego kierowcy. Odsiedziała 73 dni z 8-letniego wyroku, zanim jej kumpel Stitt wstawił się za nią i doprowadził do jej zwolnienia" — napisała Jena Nelson, demokratyczna kandydatka do Kongresu z 5. okręgu Oklahomy. „Kiedy oddajemy władzę ultrabogatym, dbają oni tylko o ochronę i dalsze wzbogacanie siebie — reszta niech idzie do d---a."
„Dla naszej demokracji niezbędne jest, abyśmy wybierali więcej osób z klasy pracującej i usuwali wielki pieniądz z polityki" — dodała.
Dziennikarka „New York Timesa" Maggie Haberman wygłosiła bezpośrednią ocenę jednego z faworytów Partii Republikańskiej do zdobycia nominacji republikańskiej na prezydenta w 2028 roku.
„To, co wydarzy się w ciągu najbliższych kilku lat, zdecyduje o tym, czy JD Vance zostanie prezydentem" — powiedziała Haberman podczas wystąpienia na CNN w piątek. „Jego los jest związany z prezydentem Trumpem."
Prezenterka CNN Kasie Hunt prosiła Haberman o opinię po tym, jak sekretarz stanu Marco Rubio znalazł się w kręgu dyskusji o możliwych kandydatach na 2028 rok. Hunt powiedziała, że „toczy się między nimi i JD Vancem kampania w cieniu", zaznaczając, że Vance był wcześniej w tygodniu w Iowa, podczas gdy Rubio był w centrum uwagi przy okazji spotkania z papieżem.
„Nie sądzę, żeby Rubio robił wiele, by angażować się w kampanię w cieniu" — odparła Haberman. „Wyraźnie jest wiele osób, które chciałyby zobaczyć Marca Rubio jako kandydata. Nie wiem, czy on sam jest wśród nich."
W ocenie Haberman to „nominacja wiceprezydenta do stracenia ostatecznie" i zwróciła uwagę, że popularność Trumpa „spada", choć „wciąż jest on przytłaczająco popularny wśród republikanów".
„Vance jest nadal niezwykle rozpoznawalną postacią" — powiedziała Haberman. „Jest znacznie bardziej popularny wśród bazy niż prawie ktokolwiek inny, kogo mogę sobie wyobrazić jako kandydata w tej chwili."
Powiedziała, że spadająca popularność Trumpa jest już niekorzyścią dla republikanów w obliczu wyborów śródkadencyjnych. „Teraz jest źle" — podkreśliła. Przy odpowiedniej liczbie darczyńców Vance może mieć „strukturalną przewagę", ale „to, w czym nie mają przewagi, to popularność prezydenta Trumpa".
Czytelnicy „Washington Post" wywołali falę krytyki w piątek po tym, jak należąca do Jeffa Bezosa publikacja zamieściła kolumnę z okazji Dnia Matki przypisywaną Melanii Trump.
Artykuł zatytułowany „Matki są siłą Ameryki" wywołał setki komentarzy wyrażających sceptycyzm co do autorstwa — czytelnicy pytali, czy kolumnę napisał zamiast niej prezydent Donald Trump.
Krytycy wyrazili obawy dotyczące wiarygodności publikacji, biorąc pod uwagę doniesienia o wypłaceniu Melanii przez Bezosa 28 milionów dolarów za kasową klapę — dokument „Melania". Komentujący wyrazili również niezadowolenie z polityki administracji Trumpa w zakresie wsparcia rodzin, ochrony zdrowia i imigracji, jednocześnie kwestionując, dlaczego Post w ogóle opublikował ten tekst.
Kilku czytelników ogłosiło rezygnację z prenumeraty, powołując się na tę kolumnę jako ostatnią kroplę po przejęciu gazety przez Bezosa i zwolnieniach pracowników. Czytelnicy określili tekst jako pozbawiony treści i oderwany od rzeczywistości amerykańskich rodzin.
Kontrowersje uwypukliły szersze obawy dotyczące kierunku redakcyjnego „Post" pod własnością Bezosa.
Obejrzyj poniższy film.
Your browser does not support the video tag. roar-assets-auto.rbl.ms


