Jared Kushner dorastał, śpiąc w łóżku Benjamina Netanyahu. To nie jest metafora ani hiperbola. Netanyahu, podczas swoich wizyt w Nowym Jorku przez dziesięciolecia, był bliskiJared Kushner dorastał, śpiąc w łóżku Benjamina Netanyahu. To nie jest metafora ani hiperbola. Netanyahu, podczas swoich wizyt w Nowym Jorku przez dziesięciolecia, był bliski

Jared Kushner ma coś do wyjaśnienia

2026/03/08 19:19
7 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Jared Kushner dorastał, śpiąc w łóżku Benjamina Netanyahu.

To nie jest metafora ani hiperbola. Netanyahu, podczas swoich wizyt w Nowym Jorku na przestrzeni dekad, był na tyle blisko rodziny Kushnerów, że, jak donosiło New York Times, spał w pokoju dziecięcym Jareda. Jared Kushner nie dorastał oglądając Netanyahu w wiadomościach tak jak reszta z nas. Dorastał znając tego człowieka jako coś w rodzaju instytucji rodzinnej.

A ten człowiek, który publicznie powiedział, że „pragnął" zniszczyć irańskie przywództwo wojskowe i polityczne „przez 40 lat", to ten sam człowiek, którego rząd mógł koordynować działania bezpośrednio z Kushnerem w dniach poprzedzających najważniejszą amerykańską akcję wojskową od czasu inwazji na Irak lub wojny w Wietnamie.

Musimy zadać pytanie, którego oficjalny Waszyngton jest zbyt tchórzliwy, zbyt skompromitowany lub zbyt pochłonięty wojenną gorączką, by je zadać: „Czy Jared Kushner siedział naprzeciw irańskich negocjatorów w dobrej wierze? Czy też próbował sprawić, by irańskie przywództwo zebrało się razem, aby Netanyahu mógł zabić ich wszystkich w jednym decydującym uderzeniu?"

Oto, co wiemy. Trzecia runda rozmów nuklearnych między USA a Iranem zakończyła się w Genewie 26 i 27 lutego. Omański minister spraw zagranicznych, który pośredniczył w rozmowach przez miesiące, powiedział CBS News w przeddzień bombardowania, że porozumienie było „w naszym zasięgu" i że Iran w pełni ustąpił amerykańskim żądaniom i zgodził się, że nigdy nie wyprodukuje materiału nuklearnego na bombę ani rakiety ICBM zdolnej do uderzenia w Stany Zjednoczone.

Czwarta runda została już zaplanowana na Wiedeń w następnym tygodniu, aby dopracować szczegóły techniczne po ostatecznych dyskusjach w Teheranie. Irański minister spraw zagranicznych powiedział dziennikarzom, że jego zespół był gotów zostać i kontynuować rozmowy tak długo, jak to konieczne.

A potem, niecałe 48 godzin po zakończeniu tych rozmów w Szwajcarii, zaczęły spadać bomby.

Rankiem 28 lutego Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu zebrała się w swoich biurach na spotkania. Ten organ, który zarządza irańskim dossier nuklearnym i podejmuje najważniejsze decyzje reżimu, to dokładnie miejsce, w którym można by oczekiwać, że znajdzie się irańskie przywództwo po rundzie rozmów z Ameryką, którą ich własny minister spraw zagranicznych nazywał „historyczną".

Prawie na pewno deliberowali nad tym, czy przyjąć czy odrzucić amerykańską propozycję Kushnera. A według Wall Street Journal, amerykański i izraelski wywiad zweryfikował, że wyżsi przywódcy irańscy zbiorą się w trzech lokalizacjach, które mogły zostać uderzone jednocześnie. Jak to wiedzieli, jak Journal ostrożnie zauważył, wciąż pozostaje nieznane.

Innymi słowy, cały aparat decyzyjny Iranu został zgromadzony w jednym miejscu najprawdopodobniej dlatego, że byli w trakcie aktywnej negocjacji z Jaredem Kushnerem. Rozmowy stworzyły przewidywalne, możliwe do wywiadowczego rozpoznania okno.

Dyplomaci, którzy byli częścią wcześniejszych rund rozmów, teraz mówią dziennikarzom, że strona irańska doszła do przekonania, że została wprowadzona w błąd, i że Teheran obecnie postrzega negocjacje Witkoff-Kushner jako, ich słowami, „podstęp mający na celu uniemożliwienie Iranowi spodziewania się i przygotowania na zaskakujące uderzenia".

To nie jest ocena irańskich mediów państwowych tworzących narrację po militarnej porażce; to wniosek ludzi, którzy byli w pomieszczeniu, rozmawiających z amerykańskimi dziennikarzami, oficjalnie.

Teraz nałóżmy na to, co wiemy o tym, z kim Witkoff spotykał się w dniach poprzedzających spotkanie z Irańczykami. Poleciał do Izraela i został bezpośrednio poinformowany przez Netanyahu i wyższych izraelskich oficerów obrony, a następnie, z Kushnerem, poleciał do Omanu i Genewy i usiadł naprzeciw irańskich negocjatorów.

Człowiek, który poinformował partnera Kushnera (Witkoffa) przed tymi rozmowami — Netanyahu — to ten sam człowiek, który powiedział w noc, gdy spadły bomby, że „ta koalicja sił pozwala nam zrobić to, czego pragnąłem przez 40 lat". Nie był nawet w najmniejszym stopniu powstrzymany ani niechętny wobec możliwości, że Bliski Wschód stanie w płomieniach, być może nawet wywołując III wojnę światową. Zamiast tego był triumfalny, że w końcu doprowadził amerykańskiego prezydenta do zrobienia czegoś, co bezskutecznie forsował przez dekady.

Wiemy również, że wyjaśnienia reżimu Trumpa, dlaczego ataki miały miejsce wtedy, kiedy miały, rozpadły się w otwartą sprzeczność. Sekretarz stanu Marco Rubio początkowo powiedział dziennikarzom, że USA uderzyły, ponieważ Izrael i tak zamierzał zaatakować, a Iran zrewanżowałby się na amerykańskich siłach. Trump następnie pojawił się w telewizji i odwrócił scenariusz do góry nogami, mówiąc, że on mógł „zmusić rękę Izraela".

Dwóch najwyższych rangą urzędników w administracji opowiedziało dwie diametralnie przeciwne historie w ciągu 48 godzin od siebie, a żadna historia nie wyjaśnia, dlaczego dyplomacja, którą omański mediator nazwał merytorycznie udaną — która zasadniczo dała Ameryce wszystko, czego chcieliśmy — została porzucona bez ostatecznej rundy.

Nic z tego nie dowodzi, że Kushner prowadził celową operację podwójnej gry mającą na celu skoncentrowanie irańskiego przywództwa w możliwej do zabicia lokalizacji. To, co jednak dowodzi, to że pytanie jest całkowicie uzasadnione i wymaga odpowiedzi pod przysięgą.

To nie pierwszy raz w historii Ameryki, kiedy takie pytanie musiało zostać zadane, lub kiedy zaszkodziło to reputacji Ameryki na światowej scenie. W październiku 1972 roku Henry Kissinger stanął przed kamerami i powiedział światu, że „pokój jest na wyciągnięcie ręki" w Wietnamie. Negocjacje paryskie, zapewnił wszystkich, były na skraju zakończenia wojny.

Ale to było kłamstwo: dwa miesiące później Nixon zarządził operację Linebacker II, najbardziej intensywną kampanię bombardowań całej wojny, zrzucając większy tonaż na Wietnam Północny w dwanaście dni niż zrzucono w całym 1969 i 1970 roku razem.

Paryskie porozumienia pokojowe zostały podpisane w styczniu 1973 roku na warunkach, które poważni historycy od dawna argumentują, że nie różniły się znacząco od tego, co było na stole na długo przed bombardowaniem. Kissinger zdobył Pokojową Nagrodę Nobla za te negocjacje. Jego północnowietnamski odpowiednik, Le Duc Tho, odmówił jednak przyjęcia swojej części nagrody, mówiąc, że pokój faktycznie nie został osiągnięty, a Wietnamczycy zostali oszukani, ponieważ negocjacje były fikcją. I miał rację: wojna ciągnęła się jeszcze przez dwa lata i została zakończona przez Jerry'ego Forda wraz z upadkiem Sajgonu.

Pytanie, które nęka świat od tych negocjacji z 1973 roku, to to samo pytanie wiszące nad dzisiejszymi rozmowami Kushnera w Genewie: czy rozmowy miały kiedykolwiek odnieść sukces na swoich warunkach, czy były po prostu pułapką mającą zniszczyć irańskie przywództwo, nawet jeśli dali nam wszystko, czego chcieliśmy?

Jest też precedens Ronalda Reagana. Jego kampania była wiarygodnie oskarżona o prowadzenie tajnego kanału z Iranem, aby opóźnić uwolnienie amerykańskich zakładników przetrzymywanych w Teheranie, aby Jimmy Carter nie mógł zyskać przedwyborczego wsparcia dzięki zapewnieniu ich wolności. Zajęło to dekady, zanim wyłonił się choćby zbliżony pełny obraz, ale teraz wiemy, że kampania Reagana z powodzeniem dopuściła się tej zdrady tylko po to, by wprowadzić go do Białego Domu w 1980 roku.

Tym razem nie mamy dekad. Wojna trwa, a Amerykanie już giną. Przywództwo nowoczesnego, rozwiniętego kraju dziewięćdziesięciu milionów ludzi zostało zdekapitowane. A każde ministerstwo spraw zagranicznych na Ziemi obserwuje i wyciąga wnioski, czy kiedykolwiek ponownie zaufają amerykańskiej dyplomacji.

Jeśli Irańczycy mieli rację, że zostali „wynegocjowani" w pułapkę śmierci, żaden rząd stojący w obliczu egzystencjalnego amerykańskiego ultimatum nigdy więcej nie będzie mógł zakładać naszej dobrej wiary.

Szkoda, którą ta administracja wyrządza amerykańskiej wiarygodności, nie jest abstrakcyjna ani tymczasowa: kiedy kraj wykorzystuje stół negocjacyjny jako okazję do celowania, zatruwa studnię dla każdej administracji, która przyjdzie po nim.

Korea Północna obserwuje. Sąsiedzi Iranu obserwują. Chiny obserwują. Następnym razem, gdy amerykański prezydent wyśle gdzieś wysłannika z autentyczną ofertą pokoju, dlaczego ktokolwiek miałby w to uwierzyć? Le Duc Tho znał odpowiedź na to pytanie, gdy Kissinger zdradził swoich wietnamskich partnerów negocjacyjnych w 1973 roku. Świat najwyraźniej uczy się tego teraz na nowo.

Kongres ma konstytucyjną władzę i instytucjonalny obowiązek wezwać Kushnera i Witkoffa przed komisje śledcze i zapytać ich bezpośrednio: Co wiedziałeś o izraelskich planach targetowania podczas rozmów w Genewie? Kiedy się o tym dowiedziałeś? Co nakazano ci osiągnąć lub opóźnić? Czy komunikowałeś się z rządem Netanyahu podczas samych negocjacji?

Człowiek w centrum tej dyplomacji dorastał traktując Benjamina Netanyahu jak członka rodziny. To nie jest powód, by zakładać winę, ale to na pewno jest powodem, by domagać się odpowiedzi, głośno, teraz, zanim wojna uniemożliwi zadawanie pytań.

  • george conway
  • noam chomsky
  • wojna domowa
  • Kayleigh mcenany
  • Melania trump
  • drudge report
  • paul krugman
  • Lindsey graham
  • Lincoln project
  • al franken bill maher
  • People of praise
  • Ivanka trump
  • eric trump
Okazja rynkowa
Logo Notcoin
Cena Notcoin(NOT)
$0.0003675
$0.0003675$0.0003675
+2.16%
USD
Notcoin (NOT) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.