PANews poinformował 15 lutego, powołując się na CNBC, że chociaż ceny Bitcoina spadły o prawie 50% od osiągnięcia rekordowego poziomu 126 000 USD w październiku ubiegłego roku, wywołując obawy o kolejną „kryptowziemę", eksperci ETF twierdzą, że odpływy ze spotowych ETF-ów Bitcoin są napędzane głównie przez fundusze hedgingowe i krótkoterminowych traderów, a nie przez masowy exodus inwestorów długoterminowych. Dyrektor ds. inwestycji Bitwise, Matt Hougan, stwierdził, że inwestorzy ETF nie są główną siłą stojącą za wyprzedażą; presja rynkowa pochodzi głównie od długoterminowych inwestorów kryptowalutowych i krótkoterminowych traderów wykorzystujących ETF-y jako narzędzie.
Prezes Galaxy, Mike Novogratz, wskazał, że „era spekulacji" na rynku kryptowalut może dobiegać końca, a przyszłe zwroty będą bliższe inwestycjom długoterminowym, „którymi będą aktywa ze świata rzeczywistego o znacznie niższych zwrotach". Założyciel i prezes GraniteShares, Will Rhind, stwierdził, że obecny okres jest trudny dla inwestorów Bitcoin, szczególnie przy silnych wynikach „twardych aktywów" takich jak złoto, podczas gdy Bitcoin nadal spada, co podważa fundamenty narracji o „cyfrowym złocie". Zauważył jednak, że jeśli inwestorzy powszechnie skapitulują, odpływ środków w ciągu ostatnich trzech miesięcy powinien być zbliżony do poziomu napływów z ostatniego roku.


