Wycieki dokumentów ujawniły szczegóły nowego programu uruchomionego przez Służbę Imigracyjną i Celną, znanego jako „zamaskowane zaangażowanie", program, który zaniepokоił jednego eksperta ds. bezpieczeństwa narodowego, niezależny dziennikarz Ken Klippenstein poinformował w piątek na swoim Substacku.
„Ekspansja CBP w to, co nazywają 'zamaskowanym zaangażowaniem', jest powodem do prawdziwego niepokoju" – powiedziała Rachel Levinson-Waldman, dyrektor Programu Wolności i Bezpieczeństwa Narodowego w Brennan Center for Justice, rozmawiając z Klippensteinem.
Klippenstein uzyskał na wyłączność wyciekłe wewnętrzne dokumenty Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, które ujawniły istnienie programu „zamaskowanego zaangażowania", który pozwala funkcjonariuszom DHS „przyjmować fałszywe tożsamości" i „wchodzić w interakcje z użytkownikami" w „prywatnych przestrzeniach cyfrowych" oraz bez „rygorystycznych wewnętrznych zatwierdzeń i kontroli prawnych wymaganych przy formalnej tajnej operacji 'sting'" – napisał Klippenstein.
„Ta nowa możliwość jest forsowana jeden stopień poniżej tajnego zaangażowania (które już pozwala na wiele nadużyć), wygląda na to, że [Służba Celna i Ochrony Granic] uważa, że zaprzyjaźnienie się z kimś, obserwowanie go lub dołączenie do grupy nie jest tak inwazyjne jak bezpośrednie angażowanie się lub interakcja z osobami" – powiedziała Levinson-Waldman, która nazwała również program „podstępnym".
„Ponadto, robienie tego przez konto z aliasem – konto, które nie ujawnia przynależności użytkownika do [DHS] i udaje kogoś innego – osłabi zaufanie do rządu i osłabi zaufanie, które jest kluczowe dla budowania społeczności zarówno online, jak i offline".
Inne dokumenty uzyskane przez Klippensteina ujawniły, że DHS – pod którym działają ICE i CBP – wykorzystywał szereg programów do prowadzenia monitoringu Amerykanów, oprogramowanie o kryptonimach takich jak „Shadow Dragon", „GOST" i „Creepy".
Eskalacja masowej inwigilacji była tak duża, że nawet wysoki rangą urzędnik DHS był zaskoczony.
„Monitorowanie źródeł otwartych stało się tak powszechne, że mamy nawet bazy danych tożsamości używanych przez departament do śledzenia naszych własnych zaangażowań online" – powiedział wysoki rangą urzędnik DHS Klippensteinowi, mówiąc pod warunkiem zachowania anonimowości. „Tak, mamy zabezpieczenia przed naruszaniem prywatności ludzi, ale zamaskowane zaangażowanie to tylko pierwszy krok w naruszaniu ustawień prywatności ludzi w sposób, którego nawet nie są świadomi".

Rynki
Udostępnij
Udostępnij ten artykuł
Kopiuj linkX (Twitter)LinkedInFacebookEmail
CZ z Binance powtarza słowa panelistów Consensus na temat l
