Gubernator Luizjany Jeff Landry, zwolennik ruchu MAGA i bliski sojusznik prezydenta Donalda Trumpa, właśnie wysłał mrożący krew w żyłach sygnał swoim najnowszym „skorumpowanym" rozkazem – ocenia jeden z ekspertów.
Marc Elias, prawnik zajmujący się prawem wyborczym, omówił niedawną deklarację stanu wyjątkowego Landry'ego, podpisaną w ubiegłym tygodniu, w nowym odcinku programu „Democracy Watch" z progresywnym youtuberem Brianem Tylerem Cohenem w niedzielę. Rozkaz Landry'ego unieważnił nadchodzące wybory kongresowe w jego stanie, podczas gdy legislatorzy Luizjany pracują nad uchwaleniem nowej mapy wyborczej. Rozkaz ten nastąpił po decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Louisiana v. Callais, która stwierdziła, że stany mogą politycznie manipulować swoimi mapami wyborczymi, nawet jeśli w praktyce tworzy to rasowy gerrymandering, który był niegdyś zakazany na mocy Sekcji 2 Ustawy o Prawach Wyborczych.

Elias nazwał deklarację stanu wyjątkowego „skorumpowaną" i argumentował, że pokazuje ona gotowość republikanów do uciekania się do brudnych sztuczek, gdy nie mogą wygrać dzięki swojej popularności lub platformie politycznej. Dodał, że wysłała ona mrożący krew w żyłach sygnał do wyborców w całym kraju.
„To wyraźnie zakodowany sygnał... dla prawego skrzydła, że jest on na właściwym kursie, jeśli chodzi o anulowanie wyborów lub wstrzymywanie głosowania" – powiedział Elias. „Zamierza używać pióra, by robić ekstremalne rzeczy."


