Autor: Jae, PANews
17 marca, podczas gdy kwiaty wiśni w Waszyngtonie jeszcze nie rozkwitły w pełni, branża kryptowalut, która doświadczała „ochłodzenia", znalazła promyk nadziei podczas jednego przemówienia.

Na scenie szczytu DC Blockchain Summit, Paul Atkins, przewodniczący amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), wygłosił pozornie żartobliwą, ale znaczącą uwagę: nie jesteśmy już „Komisją Papierów Wartościowych i Wszystkiego".
Ta deklaracja oznacza oficjalny koniec ery, w której „egzekwowanie prawa zastąpiło regulacje", pozostawiając niezliczonych programistów bez snu w niepewności.
W ciągu ostatnich kilku lat największym koszmarem branży kryptowalut było niekończące się uogólnianie testu Howeya.
Aktywa mogą zostać zaklasyfikowane jako papiery wartościowe przez SEC, jeśli obejmują „środki zainwestowane we wspólną sprawę, z uzasadnionym oczekiwaniem, że zyski będą pochodzić z wysiłków innych osób". Krótko mówiąc, cała branża kryptowalut żyje w cieniu potencjalnych działań egzekucyjnych.
Wczoraj SEC i amerykańska Komisja Handlu Kontraktami Terminowymi na Towary (CFTC) wspólnie opublikowały 68-stronicowy dokument zatytułowany „Wytyczne dotyczące stosowania niektórych rodzajów aktywów kryptograficznych i niektórych transakcji obejmujących aktywa kryptograficzne na mocy federalnych ustaw o papierach wartościowych", który jasno określa, że większość głównych aktywów kryptograficznych nie jest papierami wartościowymi.
Atkins podkreślił, że odpowiedzialność regulatorów polega na „wyznaczaniu jasnych linii jasnym językiem". Regulacje muszą zapewniać rynkom „zgodność na wzgórzu", a nie „pułapkę egzekucyjną", a te wytyczne są systematycznym rozliczeniem SEC z chaosu regulacyjnego ostatniej dekady.
Te wytyczne ustanawiają wyrafinowaną „taksonomię tokenów", która wyzwala aktywa kryptograficzne z pojedynczej etykiety papierów wartościowych.
Wytyczne szczegółowo wyjaśniają koncepcję „funkcjonalnych" systemów kryptograficznych. Gdy wartość aktywów wynika głównie z programowego działania systemu i podaży i popytu rynkowego, a nie z wysiłków zarządczych pojedynczego emitenta, te aktywa nabierają atrybutów „towaru". Ta interpretacja może zapewnić znaczącą ochronę prawną dla protokołów publicznych blockchain.
Co ważniejsze, wytyczne zapewniają również pozytywną odpowiedź na wydobywanie, stakowanie protokołów i airdropy, które od dawna budzą obawy w branży: przy braku wyraźnego emitenta jako strony lub menedżera, te zachowania oparte na algorytmach i kodzie generalnie nie są uważane za oferty papierów wartościowych.
Reprezentuje to logiczne przejście od „samo aktywo jest papierem wartościowym" do „metoda sprzedaży określa charakter papieru wartościowego". Zasadniczo przyjmuje tę samą logikę, którą zastosował sędzia w sprawie Ripple: XRP samo w sobie nie jest papierem wartościowym; tylko konkretne instytucjonalne umowy sprzedaży mogą stanowić emisję papierów wartościowych.
Jeśli wspólne wytyczne reprezentują korektę regulacyjną na poziomie makro, to najnowszy „List o niepodejmowaniu działań" (NFA) CFTC do aplikacji portfelowej Phantom reprezentuje wdrożenie na poziomie mikro.
Phantom planuje zapewnić dostęp do regulowanych instrumentów pochodnych i kontraktów na zdarzenia, co w przeszłości byłoby łatwo zidentyfikowane jako niezarejestrowany „broker wprowadzający" (IB).
Jednak Wydział Uczestników Rynku CFTC ustalił, że rola Phantom ograniczała się do zapewnienia „pasywnego interfejsu oprogramowania", który pozwalał użytkownikom na bezpośrednią interakcję z zarejestrowanymi wyznaczonymi rynkami kontraktów (DCM) lub brokerami kontraktów terminowych (FCM) bez dostępu do aktywów użytkowników lub dopasowywania transakcji.
Po raz pierwszy regulatorzy wyraźnie uznali, że czyste interfejsy oprogramowania nie ponoszą odpowiedzialności prawnej wobec swoich brokerów. To rozróżnienie między „kodem" a „pośrednikiem" znacząco odblokuje potencjał portfeli jako portali biznesowych Web3.
Zatwierdzenie regulacyjne Phantom może zapewnić replikowalną, skalowalną wersję dla portfeli bez przechowywania, interfejsów Layer 2, a nawet front-endów protokołów DeFi.
Gdy „większość aktywów kryptograficznych nie jest papierami wartościowymi" stanie się oficjalnym punktem odniesienia, logika wyceny rynkowej ulegnie fundamentalnej zmianie.
Wcześniej, ze względu na oczekiwanie sekurytyzacji, płynność wielu tokenów była ograniczona do platform spoza USA, a użytkownicy amerykańscy byli wykluczeni, co skutkowało poważnym „dyskontem zgodności".
Oczekuje się, że publikacja nowych wytycznych wywoła na dużą skalę przewartościowanie aktywów, szczególnie dla projektów z użytecznością funkcjonalną (narzędzia cyfrowe) i skutecznymi mechanizmami regulacji rynku (towary cyfrowe).
Wraz z wdrożeniem ujednoliconych wytycznych SEC i CFTC, integracja i dostęp aktywów kryptograficznych do tradycyjnych finansów staną się płynniejsze. Krajowe fundusze emerytalne, tradycyjne fundusze hedgingowe, fundusze inwestycyjne, a nawet korporacyjne skarby mogą alokować aktywa zgodnie z jasnym systemem klasyfikacji, znacznie zmniejszając ryzyko przyszłego śledzenia regulacyjnego. Ponadto wnioski o ETF dla różnych tokenów będą przetwarzane płynniej.
Warto zauważyć, że przewodniczący CFTC Michael Selig wyraził pozytywne wsparcie dla „tokenizowanego zabezpieczenia". CFTC opracowuje nowe zasady wykorzystania kwalifikujących się tokenizowanych aktywów jako zabezpieczenia, mając na celu promowanie całodobowego zarządzania ryzykiem w czasie rzeczywistym na rynkach finansowych i dalszą optymalizację efektywności kapitału.
Przyznanie NFA dla Phantom oznacza, że regulatorzy zaczynają akceptować charakter dezintermediacji blockchain. To rozróżnienie między „interfejsem" a „pośrednikiem" może zachęcić więcej programistów do przyjmowania zdecentralizowanych architektur, stymulując więcej innowacji kryptograficznych.
Chociaż nie posiadają kluczy prywatnych ani nie ułatwiają transakcji, ta „ewolucja technologiczna napędzana regulacjami" może prowadzić więcej protokołów do wyboru bardziej zdecentralizowanego modelu operacyjnego. Działania on-chain są uwolnione, a zdecentralizowane platformy mogą otwarcie witać klientów.
Po wiosennym grzmotie w Waszyngtonie branża kryptowalut w końcu otrzymała długo oczekiwany deszcz.
Dzięki wspólnym wysiłkom dwóch przewodniczących, niegdyś pofragmentowany system regulacyjny się goi, a rozmyte granice prawne stopniowo stają się jaśniejsze.
Oczywiście gra trwa. Pełne wdrożenie wytycznych zajmie czas, ale ogólny kierunek jest jasny. Jak podkreślił PANews: zgodność nie jest wrogiem innowacji, ale raczej jej biletem na rynek głównego nurtu.
Przy większości aktywów kryptograficznych klasyfikowanych jako nie będące papierami wartościowymi i interfejsów bez przechowywania uzyskujących zatwierdzenie regulacyjne, branża kryptowalut powoli zrzuca swój wizerunek „nielegalnego eksperymentu" i przywdziewa strój „fundamentu finansów cyfrowych".
Wdrożenie tej serii działań regulacyjnych oznacza koniec ery, w której zyski były osiągane dzięki dwuznaczności, i początek nowej ery kryptowalut, w której wycena opiera się na pewności, przejrzystości i biegłości technologicznej.


