Ras Al Khaimah nie został oszczędzony przez konsekwencje wojny z Iranem, co nadszarpnęło jeden z najbardziej dynamicznych rynków nieruchomości w ZEA. Wiodący deweloper już dostosowuje się do nowej rzeczywistości.
Dyrektor generalny RAK Properties, Sameh Muhtadi, wyraził optymizm co do przyszłości, dzieląc się z AGBI krokami podejmowanymi w celu ochrony biznesu.
Wartość sprzedaży w niegdyś spokojnym emiracie wzrosła o ponad 150 procent między 2022 a 2025 rokiem, napędzana częściowo przez rządowy plan rozwoju ośrodka kasynowego. Inwestorzy kupowali jednostki bez oglądania, ale wszystko to wydaje się odległe, gdy niepewność rozprzestrzenia się w regionie Zatoki.
"Nie wprowadzaliśmy nowych projektów. Opracowaliśmy szereg scenariuszy i zdecydowaliśmy, że teraz nie jest czas na uruchamianie nowych projektów" – powiedział. "To nie ma sensu. Przełożyliśmy je do maja, wierząc, że do tego czasu sytuacja się wyjaśni."
Projekty na etapie planowania wyprzedawały się w ciągu godzin. Sam fakt bycia w tym samym mieście co pierwsze legalne kasyno w kraju był wystarczająco przekonujący dla większości nabywców.
RAK Properties otworzy przetargi na swój projekt hotelu i domów Nikki Beach w przyszłym tygodniu, a dyrektor generalny powiedział, że zamówienia nadal są przyznawane, choć selektywnie. Prace na działce w Marjan Beach są wstrzymane – powiedział.
W 2025 roku sprzedaż dewelopera nieruchomości wspieranego przez państwo wzrosła o 142 procent w porównaniu z poprzednim rokiem do 3,4 miliarda AED (926 milionów dolarów).
Supplied
W ciągu ostatniego miesiąca cena akcji spółki spadła o 41 procent. Siedemdziesiąt procent sprzedaży pochodzi od inwestorów międzynarodowych – powiedział dyrektor generalny.
"Jeśli nastąpi spadek, większość osób znających ZEA zdaje sobie sprawę, że to tymczasowa trudność. Popyt z rynku lokalnego będzie kontynuowany" – powiedział.
Jednym z największych zakładów spółki jest teraz "ogromny" bank ziemi przeznaczony na domy rodzinne dla mieszkańców ZEA. Do tej pory emirat koncentrował się głównie na efektownych apartamentach nad brzegiem morza, które kupowali inwestorzy zewnętrzni, a rozwój domów szeregowych i willi był "ignorowany", według Muhtadiego.
"Dywersyfikujemy się. To zdrowy kierunek. Nasze markowe apartamenty nadal będą oferowane na rynku międzynarodowym, ale będziemy również obsługiwać rynek lokalny" – powiedział.
Populacja RAK wynosi około 400 000, według oficjalnych danych, co stanowi około jednej dziesiątej populacji Dubaju.
Wyjaśnił, że projekt domów rodzinnych był omawiany jeszcze przed wojną z Iranem, ale teraz jest potrzebny bardziej niż kiedykolwiek.
Jeśli chodzi o ceny w emiracie, Muhtadi powiedział, że "nie mogą być niższe", dodając, że kombinacja rosnących kosztów budowy i ciasnych marż zmusiłaby go do działania. "Przewiduję wzrost presji inflacyjnej na koszty budowy. Musimy temu zaradzić. Bez względu na to, jak tymczasowe to może być, każdy przetarg, który otrzymamy dzisiaj, będzie super-zawyżony przez potencjalne ryzyka" – powiedział.
Obniżanie cen jest niepożądane, ponieważ trudno będzie je ponownie podnieść, gdy konflikt ustąpi – powiedział dyrektor generalny. Dodał, że jeśli inni deweloperzy obniżą ceny, jego firma będzie musiała pójść w ich ślady.
"Jeśli zobaczymy, że każdy deweloper w Ras Al Khaimah wycenia poniżej nas, musimy ocenić, jakie premie mogą wymagać nasze nieruchomości. Nie mamy zamiaru na tym etapie zaczynać obniżać cen."
RAK jest średnio tańszym rynkiem niż Dubaj. W 2025 roku ogólne ceny apartamentów wynosiły 1 128 AED za stopę kwadratową, podczas gdy wille osiągnęły 1 166 AED za stopę kwadratową, według danych CBRE z zeszłego miesiąca.
Średnia Dubaju wynosiła 1 510 AED za stopę kwadratową dla apartamentu i 1 480 AED za stopę kwadratową dla willi w zeszłym roku, według danych Dubai Land Department zebranych przez analityka nieruchomości DXB Interact. W górnym segmencie jednak niektóre apartamenty RAK są droższe niż w Dubaju, szczególnie te w pobliżu nadchodzącego kasyna.
W czasie, gdy potencjalna inflacja przynosi niepewność, RAK Properties określa warunki, w których decyduje o cenach materiałów, a wykonawcy mogą renegocjować je później.
"Zamiast pozwalać wykonawcy na robienie założeń co do cen, my im powiemy. Wybierzemy najbardziej korzystnych dostawców" – powiedział Muhtadi.
"To nie jest odkładanie problemu na później, ale czas na zawieranie kontraktów nie jest teraz w ogóle korzystny. Ludzie nie wiedzą, co się dzieje lub jakie są złożoności logistyczne, więc będą rzucać pieniędzmi na różne rzeczy. To nie jest dla nas korzystne."


