Po tym, jak prezydent Donald Trump zwolnił sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, Amanda Marcotte z Salon — w ostrej publikacji opublikowanej 6 marca — twierdziła, że Noem "doskonale się poniżała, aby zadowolić swojego szefa", by i tak zostać zwolnioną. Marcotte zauważyła, że Noem nawet zmieniła swój wygląd fizyczny, aby zadowolić Trumpa. Ale w końcu, według Marcotte, lojalność Noem została nagrodzona zwolnieniem przez media społecznościowe.
Marcotte powróciła do tematu lojalności MAGA wobec Trumpa podczas wystąpienia w podcaście "The Daily Blast" The New Republic, opublikowanym 9 marca. Gospodarz Greg Sargent zauważył, że "kultowa służalczość" rzeczniczki prasowej Białego Domu Karoline Leavitt "sięga poziomu 11", gdy "wiadomości są szczególnie złe dla Donalda Trumpa", a Marcotte wyjaśniła "psychologię" stojącą za Leavitt i innymi lojalistami Trumpa.
Marcotte powiedziała Sargentowi: "Myślę, że na koniec dnia najważniejszą psychologią, która utrzymuje tych ludzi na pokładzie, jest po prostu to, że przyznanie, że Trump jest zły, ma rację lub jest porażką, to przyznanie, że wszyscy ci ludzie, którzy przez dekadę mówili ci, że popełniłeś błąd, mieli rację. I co dziwne, im dłużej to się ciągnie, tym trudniej im się pozbyć bez jakiegoś wyjścia. I powiem, że jeśli kiedykolwiek było wyjście, myślę, że wojna z Iranem może nim być — bo znowu nie chcą kolejnego [George'a] Busha."
Marcotte dodała: "Trump startował dość wyraźnie za pierwszym razem jako: nie jestem kolejnym Bushem. Wyśmiewał Busha, który był w wyścigu, a oto jest, kolejny Bush."
Lojaliści Trumpa, podkreśliła Marcotte, są tak zaangażowani w jego obronę, że odmówiają publicznego uznania wszystkich rzeczy, które są złe w jego administracji — od Iranu po gospodarkę.
Marcotte powiedziała Sargentowi: "Zgadzam się, że pierwszą i najważniejszą motywacją (Leavitt) jest sprawienie, by jej szef czuł się dobrze, aby zachować pracę. Chciałabym zajrzeć do jej głowy i zobaczyć, czy naprawdę myśli, że ma to znaczenie, aby mówić te służalcze, śmieszne rzeczy — czy myśli, że rzeczywiście kogoś przekonuje, czy to tylko Trump, jej szef, jak zarządzanie uczuciami szefa, ponieważ to może być właśnie to... Myślę, że widzimy wielu ludzi, którzy zachowują się tak, jakby nie wiedzieli, co robić. Nie wiedzą, co się stanie dalej."
Marcotte kontynuowała: "Są na łasce kapryśnego szefa, który może nie pamiętać zbyt dobrze, co powiedział z minuty na minutę. I myślę, że nie ma tu żadnego planu. Myślę, że po prostu improwizują w najbardziej absurdalny sposób."


