Sundar Pichai powiedział to prosto w twarz Donaldowi Trumpowi: zwycięstwo Google w sprawie antymonopolowej miało wiele wspólnego z czasem prezydenta na stanowisku.
Podczas czwartkowej kolacji w Białym Domu z innymi dyrektorami firm technologicznych, Trump spojrzał prosto na dyrektora generalnego Google i powiedział: "Cóż, miałeś wczoraj bardzo dobry dzień... Czy chcesz porozmawiać o tym wielkim dniu, który miałeś wczoraj?"
Ten "wielki dzień" to moment, w którym Alphabet, spółka macierzysta Google, dodała 230 miliardów dolarów do swojej kapitalizacji rynkowej po uniknięciu przymusowego podziału w orzeczeniu sądu federalnego, jak donosi Cryptopolitan.
Sprawa antymonopolowa, wszczęta po raz pierwszy przez Departament Sprawiedliwości w 2020 roku, oskarżała Google o prowadzenie nielegalnego monopolu na rynku wyszukiwarek. Sędzia Amit Mehta orzekł w tym tygodniu, że chociaż Google złamało prawo, najbardziej skrajne żądania Departamentu Sprawiedliwości nie były uzasadnione.
To orzeczenie wywołało gwałtowny wzrost cen akcji Google. Sundar nie dyskutował. "Cieszę się, że to już koniec" - powiedział Trumpowi przy stole, wywołując śmiech innych gości. "To długi proces... Doceniam, że twoja administracja prowadziła konstruktywny dialog i byliśmy w stanie doprowadzić to do jakiegoś rozwiązania." Trump po prostu odpowiedział: "Zgadza się."
Google odchodzi z miliardami i bez większych ograniczeń
Orzeczenie nie było lekkim klapsem. Uznało ono wykroczenie. Ale również zamknęło ostrzejsze pomysły Departamentu Sprawiedliwości, takie jak zmuszenie Google do podziału lub zaprzestania płacenia Apple miliardów rocznie za pozostanie domyślną wyszukiwarką na iPhone'ach. Ta umowa sama w sobie jest warta miliardy, pomagając Apple i utrzymując Google na szczycie łańcucha pokarmowego.
We wtorek akcje Apple wzrosły o 4% po godzinach, wyraźnie zadowolone z decyzji sądu. Decyzja Mehty była jak wsad. "Google nie będzie miało zakazu dokonywania płatności ani oferowania innych korzyści partnerom dystrybucyjnym za preinstalację lub umieszczanie Google Search, Chrome lub swoich produktów GenAI" - napisał sędzia.
Dodał, że odcięcie tych płatności prawdopodobnie zaszkodziłoby innym firmom, a nawet użytkownikom. Krótko mówiąc, sąd nie był skłonny zepsuć tego, co jest już opłacalne dla wielu stron.
Ale nie była to całkowita ucieczka. Google zostało zobowiązane do udostępnienia części swoich danych. Podczas majowego procesu dotyczącego środków zaradczych, Departament Sprawiedliwości poprosił sąd o zmuszenie Google do udostępnienia danych, których używa do generowania wyników wyszukiwania, zwłaszcza danych opartych na kliknięciach użytkowników.
Sędzia częściowo się zgodził. Google musi teraz udostępniać niektóre dane indeksu wyszukiwania i dane interakcji użytkowników, ale nie dane reklamowe. Reklamodawcy nie uzyskają dostępu do głębokich, szczegółowych zbiorów danych, na które liczyli.
Mimo to Google nie będzie musiało udostępniać tych danych za darmo. Mehta powiedział, że każde udostępnianie musi odbywać się na "zwykłych warunkach handlowych", co oznacza, że Google nadal może pobierać opłaty lub kontrolować, jak to jest robione, o ile jest to zgodne z ich zwykłymi umowami syndykacyjnymi.
Trump łączy zwycięstwo z agendą AI i wcześniejszymi decyzjami Departamentu Sprawiedliwości
Czwartkowa kolacja nie dotyczyła tylko wyszukiwarek. Sundar skierował rozmowę na sztuczną inteligencję. "Moment AI jest jednym z najbardziej transformacyjnych momentów, jakie ktokolwiek z nas kiedykolwiek widział lub zobaczy w swoim życiu" - powiedział Trumpowi. "Plan działania w zakresie AI pod twoim przywództwem jest już świetnym początkiem i czekamy na współpracę. I dziękuję za twoje przywództwo."
Mówił o "Wygrywaniu wyścigu AI: Amerykańskim Planie Działania w zakresie AI", który został uruchomiony w lipcu. To 90-punktowy plan obejmujący trzy obszary: przyspieszenie innowacji, budowanie infrastruktury AI i promowanie amerykańskiej dominacji AI na globalnej scenie. Jedną z części tego planu jest zakaz narzędzi AI, które wykorzystują "Woke AI" lub "ideologiczne dogmaty, takie jak DEI", co odnosi się do różnorodności, równości i integracji.
Trump również upolitycznił sprawę. Przerwał, gdy Sundar mówił i powiedział: "Biden był tym, który wniósł tę sprawę, wiesz o tym, prawda?" Ale fakty pokazują co innego - Departament Sprawiedliwości złożył sprawę, gdy Trump był jeszcze na stanowisku podczas swojej pierwszej kadencji. Sundar nie odpowiedział.
Wcześniej tego samego dnia Sundar pojawił się na innym wydarzeniu w Białym Domu, Grupie Zadaniowej ds. Edukacji AI, prowadzonej przez Pierwszą Damę Melanię Trump. Cel? Większa obecność rządu w polityce AI. I najwyraźniej Google chce pozostać w tej pętli.
Jest też więcej po stronie prawnej. Google nadal zmaga się z osobnym pozwem od Trumpa. Ten został złożony ponad cztery lata temu i jest nadal aktywny. Koncentruje się na YouTube, który należy do Google, i oskarża platformę o bezprawną cenzurę po zawieszeniu kont Trumpa po zamieszkach na Kapitolu 6 stycznia. Oba zespoły prawne prowadzą obecnie rozmowy.
Nie tylko czytaj wiadomości o krypto. Zrozum je. Zapisz się do naszego newslettera. Jest darmowy.
Source: https://www.cryptopolitan.com/google-credits-trump-winning-antitrust-case/


