W poniedziałek opublikowano nagranie wideo z zeznań byłej sekretarz stanu Hillary Clinton przed Komisją Nadzoru i Reform Izby Reprezentantów, na którym widać moment, gdy Clinton dowiedziała się, że zdjęcie z zamkniętego przesłuchania zostało wycieknięte wbrew zasadom komisji.
Clinton zeznawała w sprawie śledztwa dotyczącego Jeffreya Epsteina, gdy jej prawnik przerwał, aby zapytać, dlaczego zdjęcie z jej zeznań jest publikowane.
Jak informował w zeszłym tygodniu AlterNet, posłanka Lauren Boebert (R-Co) wysłała zdjęcie do prawicowego streamera Benny'ego Johnsona, który opublikował je na X. Umowa przewidywała, że jedynymi publikowanymi materiałami będą nagranie wideo i transkrypcja przesłuchania.
Oburzenie Clinton było wyczuwalne, gdy dowiedziała się o zdjęciu.
"Jeśli to robicie, kończymy" - powiedziała. "Możecie mnie trzymać w pogardzie aż do końca świata."
Oboje Clintonowie prosili o publiczne przesłuchania. Komisja Nadzoru Izby Reprezentantów zgodziła się jedynie na opublikowanie pełnych transkrypcji i nagrań wideo.


