Według Jimmy'ego Kimmela, który uważa, że trwa „tuszowanie", presja na Donalda Trumpa w związku z ujawnieniem akt Jeffreya Epsteina może narastać.
Prowadzący talk show powrócił na ekrany na początku tego tygodnia i nie tracił czasu na krytykowanie Trumpa i tego, co może stać się niewygodnym momentem w drugiej kadencji prezydenta. Według gospodarza, chociaż udostępnianie akt Epsteina przez Departament Sprawiedliwości zwolniło tempo, wydaje się, że czas dla administracji się kończy.
Kimmel powiedział: „Trump może mieć na głowie kolejne niewygodne tuszowanie sprawy, i nie mówię o niewygodnym tuszowaniu, które dosłownie ma na rękach. Mówię o czymś znacznie gorszym.
„Chcę wyjaśnić, że nie wiemy, czy prezydent brał udział lub choćby wiedział o jakichkolwiek przestępstwach popełnionych przez jego najlepszego przyjaciela, najbardziej notorycznego pedofila na świecie, ale powinienem również powiedzieć, że powodem, dla którego nie wiemy, jest to, że ludzie pracujący dla prezydenta wiele razy zaciemnili jego nazwisko i sprawili, że wywiady zniknęły.
„Wydaje mi się, że najlepszą rzeczą dla prezydenta Trumpa, który jestem pewien, że nie zrobił nic złego, byłoby nakazanie im odtajnienia jego nazwiska i ujawnienia wszystkich akt Trump-Epstein, abyśmy wiedzieli, jak niewiarygodnie niewinny jest."
Donald Trump często wypowiadał się na temat akt Epsteina i zaprzeczał jakiemukolwiek zaangażowaniu w akta, gdy był pytany przez dziennikarzy.
Według raportu New York Times z środy, w aktach Epsteina udostępnionych przez Departament Sprawiedliwości brakowało dokumentów od kobiety, która oskarżyła zarówno prezydenta Donalda Trumpa, jak i zmarłego finansistę oraz skazanego przestępcę seksualnego wykorzystującego dzieci Jeffreya Epsteina o napaść seksualną.
Niepotwierdzone oskarżenie pochodzi od kobiety, która zgłosiła się do FBI w 2019 roku po aresztowaniu Epsteina, jak podał The Times. W notatkach biura powiedziała, że została zaatakowana przez obu mężczyzn w latach 80., kiedy była niepełnoletnia.
Kimmel przeniósł następnie uwagę na dyrektora FBI Kasha Patela, przy czym szef agencji zobowiązał się znaleźć brakujące 53 strony. Gospodarz talk show zażartował, że znajdzie je tylko wtedy, jeśli będą „w szatni męskiej drużyny hokejowej USA, która zdobyła złoty medal".
Patel poleciał do Włoch, aby świętować z drużyną USA po ich historycznym zwycięstwie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.

