Prezydent Donald Trump i Republikanie lubią krytykować europejską gospodarkę jako przeciwieństwo imponującego wzrostu Ameryki, ale laureat Nagrody Nobla ekonomista Paul Krugman twierdzi, że partia naprawdę nie ma czym się chwalić.
„Porównując USA i UE, bezkrytyczne stosowanie danych dotyczących realnego PKB może prowadzić do wniosku, że Europa staje się uboższa w stosunku do Ameryki. Ale tak nie jest" – powiedział Krugman na swoim substacku.
Pobieżne spojrzenie na wzrost realnego PKB między USA a UE może sugerować, że USA rosną znacznie bardziej niż UE, ale „nie tak szybko" – powiedział Krugman. Trzecie porównanie uwzględniające różnice w ogólnym poziomie cen towarów w USA i UE stawia tempo wzrostu między dwiema gospodarkami niezwykle blisko siebie w latach 2007-2024.
„Jedna mówi, że w ujęciu realnym gospodarka USA rozwijała się znacznie szybciej niż gospodarka UE. Druga mówi, że w ujęciu realnym obie gospodarki pozostały mniej więcej równe pod względem wielkości" – powiedział Krugman, dodając, że ta sprzeczność wydaje się istnieć, „ponieważ koncepcja realnego PKB jest często źle rozumiana".
Z pewnością może to prowadzić na manowce, gdy „porównujemy kraje, które produkują różne mieszanki towarów, ponieważ zajęły różne pozycje w globalnej gospodarce" – powiedział Krugman.
USA prawdopodobnie produkują więcej technologii niż UE, co napędza szybki postęp technologiczny, ale ten postęp jest „przekazywany wszystkim w formie niższych cen. … Relatywna wielkość gospodarek mierzona [przy uwzględnieniu różnic w ogólnym poziomie cen] się nie zmienia".
I czy Europa powinna zazdrościć Stanom Zjednoczonym ich sektora technologicznego? Nie, powiedział Krugman. Wielka technologia przynosi wielkie pieniądze dla wielkich miliarderów technologicznych.
„Poza tym, że Europejczycy żyją dobrze, technologia generuje duże negatywne efekty zewnętrzne, ponieważ między innymi tworzy miliarderów z branży technologicznej, którzy korumpują naszą politykę" – powiedział Krugman, prawdopodobnie nawiązując do tego, że Elon Musk wpłynął na ponowny wybór Trumpa i jego niedawną nieudaną próbę zdobycia miejsca w Sądzie Najwyższym Wisconsin dla Republikanów.

