Stanowisko konserwatywnego sędziego Sądu Najwyższego Neila Gorsucha w niedawnym orzeczeniu przeciwko cłom Donalda Trumpa wskazuje na „dość ekstremalne" podejście do tego, jak powinien funkcjonować rząd, zgodnie z nową analizą Vox, i może potencjalnie pomóc Sądowi w udaremnieniu agendy każdego przyszłego demokratycznego prezydenta.
Gorsuch, nominat Trumpa, był jednym z sześciu sędziów, którzy w piątek orzekli, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia, nakładając cła na podstawie konkretnej ustawy, która zdaniem Sądu nie dawała prezydentowi możliwości ustanowienia nowego podatku w określonych okolicznościach. Zagłębiając się we wtorkowej analizie zbieżnych opinii dla Vox, korespondent prawny Ian Millhiser podkreślił wyraźny kontrast między poglądem Gorsucha na tę sprawę a poglądem Amy Coney Barrett, innej sędzi nominowanej przez Trumpa.
Obaj konserwatyści ostatecznie zgodzili się, że ustawa, o której mowa, International Emergency Economic Powers Act, nie przewidywała delegowania przez Kongres części swoich uprawnień do ustalania podatków na prezydenta. Barrett, według Millhisera, wydaje się wierzyć, że Kongres jest zdolny do podjęcia takiego kroku i że Sąd Najwyższy nie mógłby zabronić prezydentowi działania na podstawie tych nadanych uprawnień. Gorsuch natomiast wydaje się wierzyć, że Sąd mógłby unieważnić wszystko, co większość sędziów uznałaby za niewłaściwe, nawet jeśli zostało to osiągnięte aktem Kongresu.
„Gorsuch należy do najbardziej zagorzałych suprematystów sądowych w Sądzie, a jego opinie sugerują, że jego Sąd powinien unieważnić wiele polityk federalnych, nawet gdy te polityki są autoryzowane aktem Kongresu" – napisał Millhiser. „Barrett, w przeciwieństwie, sugeruje, że jej Sąd powinien przyjąć bardziej pokorną postawę, gdy dwie wybrane gałęzie władzy nie podzielają preferencji sędziów – nawet gdy dochodzi również do wniosku, że cła Trumpa posunęły się za daleko".
Ten pogląd Gorsucha prawdopodobnie nie będzie miał dużego wpływu przez resztę drugiej kadencji Trumpa, ponieważ pomimo piątkowego orzeczenia, Sąd Najwyższy generalnie orzeka na jego korzyść. Jednak Millhiser argumentował, że może to mieć znaczący wpływ na zdolność przyszłego demokratycznego prezydenta do rządzenia, ponieważ nawet autoryzacja Kongresu kierowanego przez demokratów nie mogłaby uratować ich planów przed sprzecznym orzeczeniem Sądu Najwyższego.
„Choć ten spór nie ukształtował wyniku [piątkowej decyzji], może mieć ogromne znaczenie podczas przyszłej demokratycznej prezydentury, jeśli Kongres upoważni tego prezydenta do działania w sposób, który republikanie uznają za niedopuszczalny" – wyjaśnił Millhiser. „Opinia Gorsucha wskazuje, że prawdopodobnie unieważni taki akt Kongresu – lub przynajmniej zinterpretuje go na tyle wąsko, aby uniemożliwić prezydentowi działanie według własnego uznania".
Z drugiej strony, Millhiser zauważył, że pogląd Barrett w tej kwestii wskazuje, że może ona głosować na korzyść przyszłej demokratycznej administracji, nawet jeśli sprzeciwia się ich działaniom z powodów politycznych.


