Donald Trump, GOP, 13 miliarderów w jego gabinecie oraz ~150 miliarderów, którzy ponownie uczynili go prezydentem, wszyscy stoją po stronie oligarchii. A my jużDonald Trump, GOP, 13 miliarderów w jego gabinecie oraz ~150 miliarderów, którzy ponownie uczynili go prezydentem, wszyscy stoją po stronie oligarchii. A my już

Tego jesień jest tylko jedna sprawa do głosowania

2026/02/17 20:11
8 min. lektury

Donald Trump, GOP, 13 miliarderów w jego gabinecie i około 150 miliarderów, którzy ponownie uczynili go prezydentem, wszyscy są po stronie oligarchii. A jesteśmy już w większości tam, dzięki pięciu skorumpowanym, przekupnym republikanom w Sądzie Najwyższym.

Jak powiedział mi prezydent Jimmy Carter 11 lat temu:

Demokracja to wtedy, gdy wola ludu jest regularnie przekształcana w politykę i prawo przez ich wybranych przedstawicieli. Jak napisał Thomas Jefferson w Deklaracji Niepodległości:

Oligarchia z kolei to wtedy, gdy chorobliwie bogaci posiadają rząd i dyktują politykę, a „zgoda rządzonych" niech idzie do diabła. Zmierzamy w tym kierunku od rewolucji Reagana w latach 80., kiedy bogaci przestali płacić podatki, eksplodowały konsolidacje korporacyjne, związki zawodowe były atakowane, a płace stagniowały, i zaczęło kosztować fortunę uzyskanie przyzwoitej opieki zdrowotnej lub dobrego wykształcenia.

Ale niebezpieczeństwo oligarchii polega nie tylko na tym, że bogaci stają się bogatsi, a reszta z nas biedniejsi, co było stałą trajektorią rewolucji Reagana przez 44 lata. Jak wskazuję w The Hidden History of American Oligarchy, oligarchia jest prawie zawsze tylko systemem przejściowym.

Nie trwa długo, ponieważ ludzie klasy robotniczej w końcu mają dość okradania przez chorobliwie bogatych. Dokładnie to obserwujemy w naszym systemie politycznym przez ostatnie dwie dekady: którykolwiek kandydat — najlepszymi przykładami są Barack Obama i Trump — który obiecuje „zmianę", zostaje wybrany, ponieważ ludzie są źli na chorobliwie bogatych oligarchów, którzy przejęli rząd i przekształcili go wyłącznie na własną korzyść.

W niektórych krajach na przestrzeni historii, ten gniew przeradzał się w rewolucje i wojny domowe. Częściej jednak podąża kursem, którym zmierza teraz w Stanach Zjednoczonych: ekstremalna polaryzacja, przejęcie mediów i systemu politycznego przez bogatych, aby utrzymać swoją oligarchię, oraz miliony sfrustrowanych obywateli wychodzących na ulice.

Jak ujął to Jack London w The Iron Heel, oligarchowie „posiadają Senat, Kongres, sądy i legislatury stanowe", pozostawiając rzekoma władzę klasy średniej jako „pustą skorupę". Bogaci i potężni chwalą się: „Jesteśmy Żelazną Piętą i nikt nie może się nam oprzeć" i twierdzą, że sama moralność w dużej mierze wypływa z „interesów klasowych" i „poczucia wyższości" tych na górze.

Ostatecznie jednak oligarchicznemu rządowi coraz trudniej utrzymać władzę, ponieważ ludzie nienawidzą oligarchii.

Rządowi pochlebcy oligarchów muszą wtedy albo cofnąć się w kierunku demokracji, dokonując prawdziwych ustępstw wobec ludzi, jak zrobił to FDR — dając im lepsze płace, opodatkowując bogatych, czyniąc opiekę zdrowotną i edukację darmową lub tanią, rozbijając monopole — albo muszą wprowadzić zaostrzenia i położyć kres protestom.

Widzimy to właśnie teraz w Ameryce, gdy protestujący są bici, gazowani, aresztowani, a nawet mordowani na naszych oczach, a agenci oligarchów — w tym przypadku ICE — nie ponoszą żadnych konsekwencji.

Podobnie Trump właśnie próbował wtrącić sześciu członków Kongresu do więzienia za stwierdzenie, że wojskowi nie powinni wykonywać nielegalnych rozkazów, co właściwie jest prawem kraju. Don Lemon jest stawiany przed sądem za odwagę wykonywania swojej pracy jako reporter. W spektaklu przypominającym Rosję czy Białoruś, zbiry reżimu teraz gazują, biją i zabijają ludzi z absolutną bezkarnością.

W ten sposób każdy tyran we współczesnej historii — od Niemiec w latach 30. do Rosji na początku 2000 roku, po dzisiejszą Amerykę — dokonuje przejścia od demokracji do oligarchii i ostatecznie do absolutnej tyranii.

Niemcy nazywali ich Brązowymi koszulami. Rosja nazywała ich Rosgwardia lub KGB/FSB, a tutaj w Ameryce nazywamy ich ICE. To oddziały szturmowe, lojalne wyłącznie wobec Drogiego Przywódcy, których zadaniem jest tłumienie publicznego sprzeciwu w imieniu oligarchów, którzy, jak Fritz Thyssen w Niemczech lat 30., wierzą, że przekształcenie kraju w dyktaturę uczyni ich jeszcze bogatszymi i potężniejszymi.

Wybory wciąż się odbywają, flagi wciąż powiewają, politycy wciąż wygłaszają przemówienia o wolności. Ale prawdziwa władza koncentruje się na szczycie i kiedy ludzie zaczynają poważnie się sprzeciwiać, rząd staje się brutalny, używając terroru i więzienia jako swoich głównych broni.

Po państwowych morderstwach Renee Good i Alexa Pretti (bez żadnych konsekwencji) oraz brutalnym gazowaniu, biciu i przetrzymywaniu tysięcy protestujących, demonstracje w Minneapolis zaczęły słabnąć. Coraz mniej ludzi jest gotowych narażać się na trujący gaz, połamanie kości, wrzucenie do brutalnego aresztu, a nawet bezpośrednie zabicie. I kto mógłby ich winić?

Nie popełnijmy błędu: to jest kierunek, w którym Trump i dzisiejsza Partia Republikańska prowadzą Amerykę tak szybko, jak tylko mogą. Już mamy więcej ludzi w obozach koncentracyjnych niż miał Hitler do 1939 roku, a oligarchowie plądrowali nasz kraj i niszczyli klasę średnią odkąd Reagan zaprosił ich do przejęcia władzy w 1981 roku.

  • 45 lat masywnych obniżek podatków dla bogatych o łącznej wartości ponad 35 bilionów dolarów zostało wpisane na kartę kredytową naszego narodu (nasz dług publiczny) przez republikanów, przytłaczająco przynosząc korzyści korporacjom i czyniąc ultrabogatych bogatszymi niż jakikolwiek król czy faraon w historii.
  • W czwartek Trump wypatroszy zdolność EPA do regulowania gazów cieplarnianych, ponieważ przemysł paliw kopalnych przekupił go gotówką. Zrobił to samo z innymi regulacjami środowiskowymi, zasadami bezpieczeństwa pracowników i oddaje miliarderom kontrolę nad naszymi mediami na prawo i lewo.
  • Skorumpowani, przychylni oligarchom sędziowie wyszkoleni przez sieci prawnicze finansowane przez miliarderów zaludniają Sąd Najwyższy i około połowę naszych sądów apelacyjnych, konsekwentnie opowiadając się po stronie skoncentrowanego bogactwa i władzy państwowej zamiast praw zwykłych obywateli.
  • Aby uniemożliwić ludziom walkę przy urnach wyborczych, republikańskie legislatury w całym kraju uchwaliły prawa utrudniające głosowanie, czyszczą rejestry wyborców, ograniczają dostęp do kart do głosowania i przerysowują okręgi, aby utrwalić rządy GOP. Obecnie przed Kongresem znajduje się sponsorowana przez republikanów ustawa, która pozbawiłaby praw wyborczych dziesiątki milionów zamężnych kobiet i wyborców o niskich dochodach.
  • Gdy Trump podąża za scenariuszem Putina, najpierw widzieliśmy separację rodzin i obozy detencyjne, które obserwatorzy praw człowieka określają jako obozy koncentracyjne. Dzieci były odbierane rodzicom jako kwestia polityki, a całe społeczności były demonizowane przez Trumpa, Vance'a, i innych za pomocą rasistowskiej retoryki o „inwazjach", „infestacjach" i kłamstwach typu: „Oni jedzą psy i koty!"

Taki język nie jest przypadkowy. Przygotowuje kraj do postrzegania niektórych ludzi jako „innych", niezasługujących na prawa człowieka, akceptowania sponsorowanego przez rząd okrucieństwa i postrzegania państwa policyjnego jako „siły ochronnej" (hitlerowska Schutzstaffel lub SS to po angielsku „siła ochronna"). Normalizuje i przyspiesza przejście od oligarchii do jawnej dyktatury.

I wiedzą wszystko o narzędziach psychologicznych, których używają, aby doprowadzić do tego przejścia tutaj w Ameryce. Na przestrzeni historii rasizm i mizoginia były ulubionymi narzędziami oligarchy. Dzielić ludzi pracujących według rasy, religii i płci, aby nigdy nie zjednoczyli się, by rzucić wyzwanie oligarchom.

Nawet nasza polityka zagraniczna została przekształcona z tej, która opowiada się i wspiera demokracje na całym świecie, w wspieranie i gloryfikowanie autorytarnych przywódców, jednocześnie atakując naszych demokratycznych sojuszników. Trump podważył NATO, zaleca się do brutalnych dyktatorów jak Putin i bliskowschodni despoci, i traktuje globalne sojusze i cła jak systemy wymuszania ochrony, aby zmusić inne kraje do subsydiowania budowy przez jego rodzinę kolejnego hotelu czy pola golfowego.

I przez to wszystko widzimy stałą erozję zaufania do samych wyborów, co Thomas Paine nazywał bijącym sercem demokracji. Lizusy Trumpa i należące do miliarderów media promują twierdzenia o „powszechnym oszustwie wyborczym" dosłownie bez żadnych wiarygodnych dowodów. A teraz używają tego samego bzdury, aby spróbować sfałszować jesienne wybory.

Więc co robimy? W tym roku zapomnij o partiach trzecich lub pomijaniu dnia wyborów i głosuj na każdego demokratę na liście.

Wszyscy rozumiemy, że Partia Demokratyczna nie jest idealna. W partii są korporacyjni sprzedawczyki jak tzw. „Nowi Demokraci" i „Rozwiązywacze Problemów". Chuck Schumer i Hakeem Jeffries wydają się nie mieć kręgosłupów. Istnieją kompromisy, które frustrują Amerykanów, którzy chcą prawdziwych działań i przywrócenia klasy średniej.

Ale przynajmniej Partia Demokratyczna wciąż działa w ramach demokratycznej tradycji. Wspiera rozszerzanie praw wyborczych, a nie ich ograniczanie. Popiera organizowanie się pracowników zamiast rozbijania związków zawodowych. Dąży do zmniejszenia wpływu ciemnych pieniędzy zamiast uwalniania ich jeszcze więcej. Walczy o czyste powietrze i zatrzymanie zmian klimatycznych. Mianuje sędziów, którzy szanują precedensy i prawa obywatelskie, zamiast je rozmontowywać.

Kiedy Demokraci wygrywają, jest przestrzeń do walki o więcej demokracji. Kiedy republikanie sprzymierzeni z Trumpem wygrywają, walka dotyczy tego, czy demokracja w ogóle przetrwa w Ameryce.

W systemie dwupartyjnym, takim jak nasz, odmowa głosowania, ponieważ jeden kandydat lub partia nie jest wystarczająco czysta, zwykle nie tworzy lepszej opcji; po prostu wzmacnia frakcję, która jest otwarcie komfortowa z autorytarnymi taktykami i oligarchiczną ekonomią.

Jeśli chcemy kraju, w którym ludzie pracujący mają prawdziwy głos, gdzie głosy są liczone i szanowane, gdzie różnorodność jest postrzegana jako siła zamiast zagrożenie, musimy bronić niedoskonałej koalicji demokratycznej, którą mamy. A to oznacza głosowanie na demokratów tej jesieni i wspieranie ich teraz, niemal bez wyjątku.

Oczywiście chcemy żądać lepszych wartości, powszechnej opieki zdrowotnej, śmiałych działań klimatycznych, poważnej reformy finansowania kampanii, darmowych studiów i realnych podatków od chorobliwie bogatych. Musimy organizować się, protestować i naciskać na naszych przedstawicieli regularnymi telefonami i innymi działaniami. W ten sposób demokracja staje się silniejsza.

Ale musimy również rozumieć stawkę, gdy rozmawiamy z przyjaciółmi i sąsiadami, wspieramy kandydatów i wchodzimy do kabiny wyborczej.

Głos na republikanów MAGA lub brak głosowania to oświadczenie na rzecz normalizacji rasizmu, fałszowania naszego systemu wyborczego i ciągłej konsolidacji coraz większego bogactwa i władzy w rękach miliarderów. Głos na demokratycznych kandydatów, nawet słabych, to głos, aby utrzymać demokratyczny eksperyment przy życiu wystarczająco długo, aby go ulepszyć.

To nie jest po prostu kolejny cykl wyborczy, to rozdrożę: musimy wybrać demokrację lub nadal przyjmować oligarchię napędzaną przez Citizens United.

To jest wybór. Historia zapamięta, którą stronę wybraliśmy, a nasze dzieci i wnuki będą musiały żyć z konsekwencjami.

  • george conway
  • noam chomsky
  • wojna domowa
  • Kayleigh mcenany
  • Melania trump
  • drudge report
  • paul krugman
  • Lindsey graham
  • Lincoln project
  • al franken bill maher
  • People of praise
  • Ivanka trump
  • eric trump
Okazja rynkowa
Logo ConstitutionDAO
Cena ConstitutionDAO(PEOPLE)
$0.006996
$0.006996$0.006996
-0.18%
USD
ConstitutionDAO (PEOPLE) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z service@support.mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.