Burmistrz małego miasteczka, który głosował na prezydenta Donalda Trumpa w ostatnich trzech wyborach, może zostać deportowany po oskarżeniu o popełnienie przestępstwa — ujawnił nowy raport.
Joe Ceballos, który został niedawno wybrany burmistrzem Coldwater w stanie Kansas przewagą głosów 101 do 20, został oskarżony o sześć przestępstw za rzekome nielegalne głosowanie w wyborach w USA. Grożą mu trzy zarzuty krzywoprzysięstwa wyborczego i trzy zarzuty głosowania bez uprawnień — donosi The New York Times.
Zarzuty zszokowały małe miasteczko liczące około 700 mieszkańców, z których wielu uważa Ceballosa za członka społeczności. Wezwali administrację Trumpa do zaprzestania ścigania Ceballosa, mimo że niektórzy sojusznicy prezydenta wydają się popierać deportację burmistrza.
„Nikt nigdy nie powiedział mi, że nie mogę głosować ani rejestrować się do głosowania" — powiedział Ceballos dla Times. „I tak, jako młody człowiek, tak, zrobiłem to. Zarejestrowałem się".
Ceballos, 55 lat, mieszka w USA od 1990 roku, kiedy otrzymał swoją zieloną kartę. Pracował w lokalnym wydziale robót publicznych jako monter linii energetycznych i organizuje wyścigi terenowe dla ciężarówek na swojej rozległej posiadłości tuż za granicami miasta.
Ceballos powiedział, że zgadza się z wieloma rzeczami, które Trump próbuje osiągnąć na swoim stanowisku, takimi jak ograniczenie nielegalnej imigracji i zwalczanie przestępczości, mimo że najwyraźniej uczyniło to z niego cel. Administracja Trumpa nagłośniła sprawę przeciwko Ceballosowi w grudniu zeszłego roku, a on obecnie obawia się, że siły imigracyjne Trumpa przyjdą do jego domu i go aresztują.
„Budzisz się i myślisz: »Czy teraz mnie deportują?«" — powiedział. „To ciągle jest w twoich myślach".
Przeczytaj cały raport, klikając tutaj.

