Gdy Departament Sprawiedliwości prezydenta Donalda Trumpa próbował, bez powodzenia, uzyskać akt oskarżenia przeciwko senatorom Markowi Kelly'emu (D-AZ) i Elissie Slotkin (D-MI) za ich udział w nagraniu doradzającym żołnierzom w służbie czynnej, że muszą odmawiać wykonywania nielegalnych rozkazów, republikanie w Senacie zaczęli publicznie potępiać samą próbę podjęcia takich działań przez administrację – poinformował NOTUS w środę wieczorem.
„To bardzo niepokojące, prawda? Jako członkowie Kongresu mamy Klauzulę o Przemówieniach i Debatach. Nie tylko jako członkowie, ale jest to także prawo Pierwszej Poprawki do wolności słowa" – powiedział NOTUS senator Lisa Murkowski (R-AK), częsty krytyk prezydenta.
Tymczasem senator Susan Collins (R-ME), która jesienią staje do trudnej batalii o reelekcję, powiedziała: „Nie jestem zaskoczona, że wielka ława przysięgłych odmówiła postawienia im zarzutów. Nie sądzę, żeby powinni byli [próbować ich oskarżyć]. Wypowiedziałam się w tej sprawie bardzo wcześnie".
Z kolei senator Bill Cassidy (R-LA), który mierzy się z wyzwaniem w prawyborach wspieranym przez Trumpa, powiedział: „Nie podjąłbym takiego działania, gdybym był prezydentem".
Nawet niektórzy republikańscy prawodawcy bardziej lojalni wobec Trumpa, którzy zgadzali się z jego oburzeniem dotyczącym nagrania demokratów, wyrazili podobne opinie. Senator Josh Hawley (R-MO) powiedział NOTUS: „[nagranie pokazało] okropny, okropny osąd, ale uważam, że próba postawienia im zarzutów nie była dobrym pomysłem".
A senator Chuck Grassley (R-IA), jeden z najdłużej służących republikanów w Kongresie, powiedział dziennikarzom: „Myślę, że nasi funkcjonariusze organów ścigania powinni poświęcać swój czas na zapewnienie bezpieczeństwa naszej społeczności i ściganie prawdziwych przestępców".
Bezpośrednio po publikacji nagrania Trump posunął się nawet do zasugerowania w tyradzię na Truth Social, że demokratyczni prawodawcy, którzy w nim uczestniczyli, zasługują na karę śmierci.
Nagranie powstało, gdy administracja Trumpa znalazła się pod ostrzałem za działania wojskowe uznawane przez ekspertów prawnych za niezgodne z prawem, w tym bombardowanie statków na Karaibach pod zarzutem przemytu narkotyków oraz wysłanie Gwardii Narodowej w celu stłumienia protestów w kilku miastach sprzyjających demokratom.


