Mookie Betts uderzył home runa, dając Dodgers zwycięstwo 5-4 nad Padres w niedzielę. (Zdjęcie: Harry How/Getty Images)
Getty Images
Czasami drużyna potrzebuje dostać cios w twarz. Czasami drużyna musi zostać sprowadzona na ziemię. Czasami drużyna po prostu potrzebuje zmiany perspektywy. Kiedy Los Angeles Dodgers zmierzyli się z San Diego Padres w piątkowy wieczór, Dodgers już dostali cios w twarz – przegrywając cztery mecze z rzędu; zostali sprowadzeni na ziemię – tracąc pierwsze miejsce po raz pierwszy od 26 kwietnia; a ich perspektywa się zmieniła – teraz patrzyli z dołu na swoich rywali z Południowej Kalifornii.
Gdyby Padres przyjechali do Chavez Ravine i wyczyścili Los Angeles, opuściliby miasto z czteropunktową przewagą w National League West i potwierdziliby swoją dominację nad mistrzami World Series. Niestety, nie to się stało.
W staroszkolnym pojedynku miotaczy w piątkowy wieczór, staroszkolny miotacz Clayton Kershaw pokazał światu – i Padres – dlaczego jest najlepszym zawodnikiem swojego pokolenia i ostatnim tego rodzaju. Sześć inningów, dwa uderzenia, jeden zdobyty run, i Dodgers pokonali San Diego 3-2, aby zrównać się na pierwszym miejscu w dywizji.
W sobotni wieczór Padres w zasadzie pokonali sami siebie. Mianowicie, trzech biegaczy dotarło do bazy w górnej połowie pierwszej rundy po trzech uderzeniach, ale nie zdobyto żadnych punktów, ponieważ dwóch biegaczy zostało złapanych na kradzieży. W dolnej połowie, as San Diego (?) Dylan Cease wypuścił pierwszych trzech pałkarzy, z którymi się zmierzył, a następnie, po sacrifice fly, wypuścił kolejnego. Single z dwoma runami dał Los Angeles szybkie prowadzenie 3-0.
Druga runda była podobna. Xander Bogaerts rozpoczął rundę singlem, tylko po to, by zostać złapanym na kradzieży przy następnym narzucie. W dolnej połowie, dwa kolejne wypuszczenia Cease'a doprowadziły do zdobycia punktów po błędzie środkowego polowego Jacksona Merrilla. Dodgers dołożyli kolejny run w piątej rundzie i wygrali mecz 6-0, odzyskując pierwsze miejsce.
W niedzielę Dodgers szybko wyszli na prowadzenie 4-0 po dwóch home runach w pierwszej rundzie od Freddiego Freemana i Andy'ego Pagesa. Ale waleczni Padres odrabiali straty – krok po kroku. Single i double w trzeciej rundzie pozwoliły im zapisać się na tablicy wyników, ustalając wynik na 4-1. A potem nabytki A.J. Prellera przed deadline'em transferowym weszły na wyższe obroty. Ramón Laureano uderzył home runa w piątej rundzie, zmniejszając różnicę do dwóch punktów. W szóstej, double'y nowo pozyskanych Gavina Sheetsa i Ryana O'Hearna zmniejszyły przewagę do jednego punktu. Laureano uderzył ponownie w ósmej, z double'em, który umieścił biegaczy na drugiej i trzeciej bazie. Grounder Jose Iglesiasa doprowadził do remisu 4-4.
W ósmej rundzie Mookie Betts – być może zaczynający łapać formę po trwającym cały sezon załamaniu – wbił fastball przy stanie 2-0 na trybuny, dając Dodgers prowadzenie 5-4, którego nie oddali, pozwalając im dokończyć sweep.
Gdy niedziela dobiegła końca, supremacja została przywrócona – Dodgers wrócili na pierwsze miejsce w NL West, a Padres lizali rany, zastanawiając się, co właśnie się stało. Drużyny zmierzą się ponownie w nadchodzący weekend w San Diego, więc nic jeszcze nie zostało rozstrzygnięte.
Jedną sytuacją, która wymaga obserwacji, jest Teoscar Hernández. W niedzielę, gdy Dodgers kurczowo trzymali się jednopunktowej przewagi w szóstej rundzie, Hernández wybił wysoką piłkę na środek pola przy dwóch autach. Wyszedł z boksu truchtem, powoli dotarł do pierwszej bazy i stał tam, gdy Laureano (a) mógł złapać piłkę i (b) kopnął ją, próbując wykonać efektowną akcję. Gdyby Hernández choć trochę się pospieszył, stałby na drugiej bazie, gdy Laureano w końcu opanował piłkę. To pozwoliłoby mu zdobyć dodatkowy punkt, gdy Pages uderzył single na środek pola przy następnym narzucie. Na tym etapie sezonu, gdy dostaje się ciosy w twarz i zmienia perspektywy, takie zaniedbania po prostu nie mogą mieć miejsca.
A potem, w poniedziałkowy wieczór w Colorado, przy remisie 3-3 w dolnej połowie dziewiątej rundy, Ezequiel Tovar wybił miękką piłkę w prawo. Według MLB.com, piłka została uderzona z prędkością 77,3 MPH pod kątem 52 stopni i przeleciała tylko 224 stopy. Według publicznie dostępnych danych Statcast, taka piłka powinna być złapana w 98-99% przypadków. Z jakiegoś powodu Hernández jej nie złapał. A Tovar, w przeciwieństwie do Hernándeza, wybiegł z boksu i bezpiecznie znalazł się na drugiej bazie. Następnie zdobył zwycięski punkt dwa narzuty później po single'u Warminga Bernabela.
Doniesiono, że menedżer Dave Roberts, Betts i Freeman spotkali się za zamkniętymi drzwiami po meczu. Program spotkania nie jest znany, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że omawiali możliwość powrotu Bettsa na prawą stronę pola, a Hernández (z jego współczynnikiem zasięgu na poziomie 1-go percentyla i wartością -7 runów) przeniósłby się na lewą stronę. Do końca sezonu pozostało sześć tygodni, a Dodgers nie mogą sobie pozwolić na przyjmowanie kolejnych ciosów ani radzenie sobie z dalszymi zmianami perspektywy.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/danfreedman/2025/08/19/the-dodgers-swept-the-padres-to-regain-first-place-but-all-is-not-ok/


