Według stanu na grudzień 2025 roku amerykańskie firmy Visa i Mastercard przetwarzają prawie dwie trzecie płatności kartą w strefie euro, a Europa w końcu ma tego dość.
Jeśli stosunki między USA a Europą kiedykolwiek się pogorszą, ludzie tutaj mogą znaleźć się w sytuacji, w której nie będą mieli dostępu do własnych pieniędzy.
Martina Weimert, która kieruje Europejską Inicjatywą Płatniczą (EPI), nazwała sytuację pilną. "Jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni od rozwiązań międzynarodowych" - powiedziała. Jej grupa obejmuje 16 banków i firm finansowych, takich jak BNP Paribas i Deutsche Bank, i próbują stworzyć coś nowego.
Europejski Bank Centralny twierdzi, że Visa i Mastercard przetworzyły prawie dwie trzecie europejskich płatności kartą w 2022 roku. To bardzo duża władza. I nie chodzi tylko o liczby. Jest 13 krajów UE, które nawet nie mają własnej sieci płatniczej. Nawet w krajach, które ją mają, te systemy wymierają. Gotówka również szybko znika.
Mario Draghi, były prezes EBC, nie ukrywał swoich obaw. "Głęboka integracja stworzyła zależności, które mogą być nadużywane, gdy nie wszyscy partnerzy są sojusznikami" - powiedział. "Współzależność... stała się źródłem wpływu i kontroli."
Sytuacja jest napięta. Szef cyberbezpieczeństwa Belgii ostrzegł, że Europa już "straciła internet" ze względu na to, jak bardzo amerykańska technologia kontroluje wszystko. Płatności zmierzają w tym samym kierunku, jeśli nikt tego nie powstrzyma.
EPI próbuje to powstrzymać. W 2024 roku uruchomili Wero, aplikację do płatności cyfrowych, która działa podobnie jak Apple Pay. Do tej pory ma 48,5 miliona użytkowników w Belgii, Francji i Niemczech. Ale nie działa jeszcze wszędzie. Pełna ekspansja płatności online i w sklepach jest oczekiwana do 2027 roku.
Martina powiedziała, że wiele banków i sklepów już wie, że potrzebują prawdziwego rozwiązania transgranicznego. Ale teraz, gdy polityka światowa się zaostrza, powiedziała, że "staje się to tematem głównego nurtu."
Europejski Bank Centralny stawia wszystko na coś innego: cyfrowe euro. To projekt publicznych pieniędzy. Ich celem jest zapewnienie, że ludzie w Europie nadal mogą wysyłać i otrzymywać pieniądze przy użyciu systemu zarządzanego przez Europejczyków.
Piero Cipollone, który kieruje projektem, powiedział to jasno. "Jako obywatele europejscy chcemy uniknąć sytuacji, w której Europa jest nadmiernie uzależniona od systemów płatniczych, które nie są w naszych rękach."
Ale nie wszyscy są podekscytowani. Niektóre banki uważają, że zaszkodzi to prywatnym projektom. Niektórzy politycy również tego nie lubią. Parlament Europejski głosuje nad tym w tym roku i oczekuje się, że będzie bardzo wyrównane.
Jeśli głosowanie przejdzie, sklepy będą prawnie zobowiązane do akceptowania cyfrowego euro do 2029 roku. Infrastruktura będzie również otwarta, aby prywatne firmy mogły na niej budować. Aurore Lalucq, która kieruje komisją gospodarczą Parlamentu Europejskiego, popiera plan. Powiedziała, że może pomóc Europie zbudować coś, co w końcu konkuruje z Visa i Mastercard.
Mimo to Martina nie uważa, że nadchodzi wystarczająco szybko. Powiedziała: "Problem z cyfrowym euro polega na tym, że przyjdzie za kilka lat, może po kadencji [prezydenta USA] Donalda Trumpa. Więc myślę, że trochę nam brakuje czasu."
Najmądrzejsze umysły kryptowalutowe już czytają nasz newsletter. Chcesz dołączyć? Dołącz do nich.


