Prezydent Donald Trump był powszechnie wyśmiewany w niedzielę po zaatakowaniu amerykańskiego narciarza olimpijskiego Huntera Hessa w miażdżącym ataku, który przez niektórych krytyków został określony jako "naprawdę zawstydzający".
Hess, 27-letni rodowity mieszkaniec Oregonu, został zapytany we Włoszech w piątek o to, co oznacza dla niego reprezentowanie Stanów Zjednoczonych na tegorocznych Igrzyskach Zimowych, na co odpowiedział, że jest to "trochę trudne" i że nie jest "największym fanem" "wszystkiego, co dzieje się w USA" - podał Reuters. Trump najwyraźniej zobaczył uwagi Hessa do niedzieli i zaatakował go jako "prawdziwego pechowca", któremu "trudno kibicować".
Bezprecedensowy przypadek publicznego atakowania przez prezydenta USA amerykańskiego sportowca olimpijskiego spotkał się ze zrezygnowaniem ze strony krytyków, takich jak użytkownik X "Gandalv", komentator polityczny, który zgromadził prawie 60 000 obserwujących na platformie.
"Z europejskiej perspektywy jest to naprawdę zawstydzające. Musiałbyś szukać bardzo długo, aby znaleźć kraj, któremu udaje się wyglądać tak brzydko w swojej polityce i publicznym zachowaniu, oraz prezydenta, który tak doskonale to odzwierciedla" - napisali w poście na X.
"W większości demokracji przywódca wzniósłby się ponad to, bronił wartości kraju bez osobistego poczucia zranienia i unikał czynienia z obywatela narodowego worka treningowego. To nie jest siła, a reżim MAGA ciągnie w dół reputację całego kraju."
Najbliższy odpowiednik w historii Ameryki miał miejsce podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich 1968 w Meksyku, kiedy dwóch czarnoskórych amerykańskich sportowców - Tommie Smith i John Carlos - unieśli pięści podczas wykonywania hymnu narodowego w solidarności z trwającą walką przeciwko nierówności rasowej. I chociaż Smith i Carlos zostali ostatecznie wykluczeni z Igrzysk Olimpijskich za swój akt protestu, nie zostali zaatakowani przez urzędującego prezydenta, którym był wówczas Lyndon B. Johnson.
"Trump to hańba: właśnie nazwał amerykańskiego narciarza olimpijskiego, Huntera Hessa 'prawdziwym pechowcem'" - napisał liberalny komentator polityczny Brian Krassenstein, który zgromadził prawie 1 milion obserwujących na X.
"Wyobraźcie sobie, gdyby Joe Biden nazwał amerykańskiego olimpijczyka 'prawdziwym pechowcem'. Wyobraźcie sobie załamania, jakie MAGA by teraz miało, nazywając go zdrajcą. Prezydent USA to żałosny błazen."



Rynki
Udostępnij
Udostępnij ten artykuł
Kopiuj linkX (Twitter)LinkedInFacebookEmail
Triumf Takaichi: Rekordowe 56 000 Nikk w Japonii