Reporterka telewizyjna z Tucson w Arizonie ujawniła w piątek nowe szczegóły dotyczące drugiej wiadomości związanej z porwaniem Nancy Guthrie, matki Savannah Guthrie, współprowadzącej program "Today".
Występując w CNN, reporterka KOLD Mary Coleman powiedziała, że jej stacja otrzymała nową wiadomość około 11:45 przez tę samą linię informacyjną, która została użyta do pierwotnej komunikacji. "Byliśmy, nie trzeba dodawać, dość zaniepokojeni widząc to," powiedziała Coleman do Erin Burnett w jej programie "OutFront".
Coleman powiedziała, że wiadomość została natychmiast przekazana do Departamentu Szeryfa hrabstwa Pima i że władze poinformowały stację, że e-mail nie pochodził z tego samego adresu IP co pierwsza wiadomość. Wydawało się jednak, że użyto "tego samego typu bezpiecznego serwera do ukrycia adresu IP".
"Powiedziałabym, że starają się udowodnić, że są tymi samymi osobami lub osobami zaangażowanymi w te same dwie notatki," powiedziała Coleman, dodając, że niektóre szczegóły są "bardzo wrażliwe" i nie mogą być publicznie ujawnione.
"To wszystko, co wiemy o nadawcy w tym momencie, co niestety nie jest wiele," powiedziała. Reporterka telewizyjna opisała drugą wiadomość jako "trochę krótszą" niż pierwsza i powiedziała, że wydawała się być starannie napisana i podobna w formie do pierwszej wiadomości.
"Była dobrze przemyślana, jasne myśli dobrze poskładane," powiedziała. Jednak w przeciwieństwie do początkowej wiadomości, która zawierała żądania okupu i wiele terminów, Coleman powiedziała, że nowa notatka nie wydawała się być notatką z żądaniem okupu, bardziej związaną z żądaniem dowodu życia od rodziny Guthrie.
"W pierwszym liście były terminy," powiedziała. "W tym drugim nie ma żadnych terminów."
Harvey Levin z TMZ powiedział Burnett chwilę później, że pierwsza notatka wyróżniała się, ponieważ zawierała szczegółowe informacje o liczbie godzin potrzebnych do przewiezienia 84-letniej Guthrie z powrotem do Tucson.
"Więc przyjrzeliśmy się ograniczeniu prędkości i liczbie godzin, użyliśmy Tucson jako centrum i narysowaliśmy promień wokół zewnętrznych granic," wyjaśnił Levin w piątek. "I to, co znaleźliśmy, to wiesz, duża część zachodnich Stanów Zjednoczonych, ale przynajmniej dostarcza to pewnego rodzaju geograficzną wskazówkę, która jest ograniczona, w przeciwieństwie do mówienia gdzieś w Stanach Zjednoczonych."


