Współzałożyciel Tornado Cash Roman Storm otrzymał wsparcie od liderów branży kryptowalutowej po tym, jak ława przysięgłych na Manhattanie uznała go w środę winnym prowadzenia nielicencjonowanego biznesu przekazywania pieniędzy.
Branża kryptowalutowa zjednoczyła się za Romanem Stormem, krytykując Departament Sprawiedliwości za wniesienie oskarżeń i argumentując, że pisanie kodu nie jest przestępstwem.
Liderzy branży przyczynili się do obrony prawnej Storma, a Fundacja Ethereum przekazała dodatkowe 500 000 dolarów na ten cel.
"Fundacja Ethereum hojnie zaoferowała, że wyrówna do 500 tys. dolarów w dalszych darowiznach na wsparcie pomocy prawnej dla Romana" - napisało w piątek konto na platformie X poświęcone wspieraniu sprawy Storma.
Fundacja Ethereum wcześniej przekazała 500 000 dolarów na sprawę Storma w czerwcu i obiecała wyrównać do 750 000 dolarów w darowiznach od społeczności w tym czasie.
Wsparcie pojawia się zaledwie kilka dni po tym, jak współzałożyciel Tornado Cash został uznany winnym jednego z trzech federalnych zarzutów. Ława przysięgłych na Manhattanie wydała wyrok skazujący Storma za zarzut 2, który twierdzi, że prowadził nielicencjonowany biznes przekazywania pieniędzy.
Ława przysięgłych nie zdołała osiągnąć porozumienia w sprawie pozostałych dwóch zarzutów dotyczących prania pieniędzy i naruszenia sankcji, ale podobno planuje ponownie osądzić Storma za te zarzuty.
"Nie jest zaskakujące, że ława przysięgłych nie mogła zgodzić się co do tych dwóch zarzutów - DOJ popełnił mnóstwo błędów i nie powinni ponownie sądzić Romana za te zarzuty" - napisała w środowym poście na X Amanda Tuminelli, dyrektor wykonawczy Defi Fund.
Kilku liderów branży wyraziło opinię, że współzałożyciel Tornado Cash nie powinien być pociągany do odpowiedzialności za działania złych aktorów na platformie, szczególnie że nie miał pieczy ani kontroli nad funduszami.
"Roman Storm nie powinien być ścigany jako przekaziciel pieniędzy. Jedyną funkcją, jaką zapewniało jego oprogramowanie i serwery, było nadawanie kryptograficznie podpisanych wiadomości użytkowników bez żadnych modyfikacji" - napisał w środowym poście na X założyciel Solany Anatoly Yakovenko.
Inni członkowie społeczności kryptowalutowej również argumentują, że wyrok stanowi zagrożenie dla technologii i deweloperów skupionych na prywatności, z potencjałem zmiany przyszłości DeFi, jeśli zostanie utrzymany.
Storm jeszcze nie stanął przed wyrokiem w tej sprawie, ale podobno zamierza odwołać się od obecnego werdyktu ławy przysięgłych.
W 2023 roku federalne władze oskarżyły Storma o umożliwienie nielegalnych transakcji kryptowalutowych o wartości ponad 1 miliarda dolarów, rzekomo z udziałem objętej sankcjami północnokoreańskiej Grupy Lazarus. Został również oskarżony o prowadzenie nielicencjonowanego biznesu transferu pieniędzy i naruszenie przepisów dotyczących sankcji.


