Ujawniona lista amunicji, którą agenci imigracyjni prezydenta Donalda Trumpa zabrali ze sobą do Minneapolis podczas Operacji Metro Surge, przeraziła jednego z urzędników Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w środę, zgodnie z raportem.
Niezależny dziennikarz Ken Klippenstein poinformował o liście amunicji bezpieczeństwa dla operacji, która została mu przekazana. Ogólnie rzecz biorąc, ponad 5 000 agentów, którzy wkroczyli do Minneapolis w zeszłym miesiącu, dysponowało około 35 000 sztuk broni, w tym ponad 1 100 granatami gazowymi do kontroli zamieszek oraz tysiącami pocisków mniej śmiercionośnej amunicji.
Klippenstein udostępnił listę urzędnikowi bezpieczeństwa wewnętrznego, który określił ją jako "przesadę".
"Nigdy nie widziałem, aby używano takiej ilości tego g---," powiedział urzędnik.
Lista amunicji została ujawniona w czasie, gdy siły imigracyjne Trumpa spotykają się ze znacznym sprzeciwem ze strony prawodawców Kongresu i opinii publicznej. W ciągu ostatnich kilku tygodni siły Trumpa zastrzeliły dwóch obywateli amerykańskich w Minneapolis i zraniły dziesiątki innych osób.
Zabójstwa wywołały protesty i wezwania do zwolnienia lub rezygnacji wielu urzędników administracji Trumpa.
Osoby zwolnione z aresztu urzędników imigracyjnych Trumpa również opisały przerażające sceny wewnątrz ośrodków detencyjnych administracji. Jedna kobieta z autyzmem z urazem mózgu, która porusza się na wózku inwalidzkim, opisała, jak została wyciągnięta z samochodu za ramiona, w wyniku czego nie może już prawidłowo podnosić rąk.
Opowiedziała również, jak agenci wyśmiewali ją za prośbę o wózek inwalidzki, gdy była w ośrodku detencyjnym, i ignorowali jej błagania o opiekę medyczną.
Dla Klippinsteina lista pokazała, że funkcjonariusze Trumpa wydawali się być przygotowani do "walki" z protestującymi, a nie do prowadzenia operacji imigracyjnych.
"Lista, sporządzona przez agencję nadrzędną Border Patrol - Custom and Border Protections, pokazuje, że większość broni wysłanej do Minneapolis (która przybyła dwa tygodnie temu) ma na celu walkę z protestującymi," napisał Klippenstein.
Przeczytaj cały raport, klikając tutaj.


