Wielka Brytania stoi w obliczu ryzyka recesji, jeśli prezydent USA Donald Trump będzie kontynuował plany podniesienia ceł do 25% na początku czerwca, co może obciąć 22 miliardy funtów (29,5 miliarda dolarów) ze wzrostu gospodarczego kraju, zgodnie z raportem Banku Światowego.
Proponowana przez Trumpa podwyżka ceł następuje po tym, jak wystosował ostrzeżenia do ośmiu krajów europejskich w odpowiedzi na swoje plany dotyczące Grenlandii, sygnalizując możliwość wysokich podatków importowych i podsycając obawy o konflikt handlowy między USA a Europą.
Kraje, których to dotyczy, to Dania, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia i Finlandia.
W weekend Trump wydał oświadczenie, w którym zauważył, że od 1 lutego osiem krajów europejskich będzie podlegać 10% cłu na wszystkie towary importowane do Stanów Zjednoczonych, chyba że pozwolą mu kontynuować plan przejęcia Grenlandii, największej wyspy świata, autonomicznego terytorium w ramach Królestwa Danii.
Jednak jeśli nadal nie zgodzą się pozwolić mu kontynuować planu całkowitego zakupu Grenlandii, stwierdził, że nie będzie miał innego wyboru, jak tylko podnieść stawkę do 25% z dniem 1 czerwca.
Po ogłoszeniu prezydenta analitycy w Wielkiej Brytanii opisali sytuację jako poważną, ostrzegając ponadto, że Wielka Brytania, jako ofiara, może stanąć w obliczu gwałtownego spadku wzrostu gospodarczego, biorąc pod uwagę, że USA są głównym partnerem handlowym.
Aby dalej zilustrować intensywny charakter sprawy, Capital Economics, globalna firma zapewniająca niezależne analizy gospodarcze, prognozy i dane, udostępniła raporty wskazujące, że produkt krajowy brutto (PKB) Wielkiej Brytanii może spaść o około 0,3% do 0,75%, jeśli dodatkowe cła Trumpa zostaną nałożone powyżej obecnego 10% podatku od importu do Wielkiej Brytanii.
Po tym raporcie osoby w kraju wyraziły obawy o los handlu Wielkiej Brytanii. Odpowiadając na ich obawy, Paul Dales, główny ekonomista Wielkiej Brytanii z Capital Economics, wskazał, że „Ponieważ gospodarka Wielkiej Brytanii obecnie rośnie o 0,2-0,3% każdego kwartału, jeśli ten negatywny wpływ nastąpiłby naraz, może doprowadzić do recesji."
W konsekwencji źródła donoszą, że rynki akcji znacząco spadły po ogłoszeniu ceł przez prezydenta USA, które mają wpłynąć na Brytanię i siedem innych krajów europejskich, dopóki nie zatwierdzą jego planów dotyczących arktycznej wyspy z Danii.
Podczas gdy to się działo, Keir Starmer, premier Zjednoczonego Królestwa, powitał obecnego spikera Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, Jamesa Johnsona, na Downing Street we wtorek 20 stycznia, zanim wygłosił przemówienie do Parlamentu, z tematem skupiającym się na 250. rocznicy niepodległości od Londynu.
W oświadczeniu Starmer powiedział, że Wielka Brytania nie będzie odwetowo reagować na posunięcie prezydenta USA, argumentując, że Stany Zjednoczone pozostają jej kluczowym partnerem handlowym pomimo rosnącej presji Trumpa na relacje handlowe.
Mimo to europejskie akcje radziły sobie gorzej, ponieważ producenci samochodów napotkali trudności w związku z intensyfikacją dążeń Trumpa do przejęcia arktycznej wyspy z Danii.
W związku z niedawnym ogłoszeniem Trumpa dotyczącym ośmiu krajów europejskich, akcje BMW spadły aż o 7%. Podobnie indeks Dax we Frankfurcie spadł aż o 1,5%, a Cac 40 w Paryżu spadł aż o 1,8%. Poza tym FTSE 100 drastycznie spadł o około 0,4%.
Jednak wpływ na FTSE 100 był mniej dotkliwy niż na inne firmy, ponieważ kilku inwestorów wspierało jego główne firmy obronne w obliczu narastających napięć geopolitycznych.
Co ciekawe, ta sytuacja nie była taka sama jak ta doświadczana w sektorze wydobywczym. Ponieważ kilka firm stanęło w obliczu spadków operacyjnych, firmy wydobywcze notowane w Londynie odnotowały wysokie zyski, gdy cena metali szlachetnych, takich jak złoto, osiągnęła rekordowy poziom.
Tymczasem, gdy Trump czeka, aby zobaczyć, czy kraje europejskie zmienią zdanie i zatwierdzą jego plany, źródła bliskie sytuacji ujawniły, że kraje europejskie potępiły jego groźby celne wobec Grenlandii, nazywając je szantażem. Niektóre kraje, takie jak Francja, zasugerowały odpowiedź różnymi niesprawdzonymi środkami przeciwdziałania gospodarczego.
Jeśli to czytasz, jesteś już o krok do przodu. Pozostań tam z naszym biuletynem.


