Chociaż Bitcoin stał się regularnym tematem na rynkach finansowych, CEO Metaplanet Simon Gerovich twierdzi, że jego brak w bilansach korporacyjnych ma niewiele wspólnego z niedowierzaniem lub odrzuceniem.
W jego opinii, większość firm nie unika Bitcoina po dokładnej analizie – w ogóle o nim nie dyskutują.
Kluczowe wnioski
- Większość firm ignoruje Bitcoin nie dlatego, że go odrzuca, ale dlatego, że nigdy nie pojawia się w wewnętrznych dyskusjach.
- Bitcoin podważa tradycyjne ramy zarządzania finansami, co sprawia, że trudno go poruszać na poziomie zarządu.
- Niewiele firm, które przyjmują Bitcoin, jest zazwyczaj gotowych znosić długie okresy sceptycyzmu podczas realizacji długoterminowej strategii.
Gerovich twierdzi, że różnica między firmami, które posiadają Bitcoin, a tymi, które go nie posiadają, powstaje na długo przed podjęciem jakiejkolwiek formalnej decyzji. Dla większości zespołów zarządzających Bitcoin po prostu znajduje się poza mentalną i instytucjonalną strukturą używaną do zarządzania kapitałem korporacyjnym.
Dlaczego Bitcoin nigdy nie trafia do sali zarządu
Według Gerovicha, Bitcoin nie pojawia się w wewnętrznych rozmowach, ponieważ nie pasuje idealnie do tradycyjnych modeli zarządzania finansami. Dyskusje dotyczące zarządzania gotówką zazwyczaj koncentrują się wokół instrumentów o niskiej zmienności, przewidywalnych zwrotów i ustalonego traktowania księgowego. Bitcoin kwestionuje wszystkie trzy.
W rezultacie zespoły zarządzające domyślnie wybierają znane opcje, zamiast eksplorować alternatywy, które mogłyby wywołać niewygodne pytania ze strony zarządów, audytorów lub inwestorów. W wielu przypadkach nikt w organizacji nie ma motywacji, aby wprowadzić pomysł, który mógłby skomplikować zarządzanie lub wywołać ryzyko reputacyjne. Bitcoin nie jest zatem ani zatwierdzany, ani odrzucany – jest odfiltrowany, zanim rozpocznie się ocena.
Koszt bycia wcześnie i niezrozumianym
Gerovich wskazuje również na mniej widoczną barierę: ryzyko postrzegania. Niewielka liczba firm, które alokują środki w Bitcoin, zazwyczaj akceptuje, że rynki mogą błędnie interpretować ich decyzję przez lata. Akcjonariusze mogą postrzegać ten ruch jako spekulacyjny, analitycy mogą kwestionować dyscyplinę, a krótkoterminowe wahania cen mogą dominować w narracji, niezależnie od długoterminowych intencji.
W konwencjonalnej kulturze korporacyjnej taki kompromis jest nieatrakcyjny. Kadra kierownicza często jest nagradzana za zgodność z konsensusem i karana za odstępstwo od niego. Bitcoin wymaga innego sposobu myślenia – takiego, który priorytetowo traktuje długoterminową realizację nad natychmiastową aprobatą. To, sugeruje Gerovich, jest prawdziwym progiem, którego większość firm nie chce przekroczyć.
Z tej perspektywy adopcja Bitcoina przez korporacje nie dotyczy przede wszystkim prognoz cenowych czy poglądów makroekonomicznych. Chodzi o to, czy zespoły kierownicze są gotowe działać poza ustalonymi normami i tolerować przedłużające się niezrozumienie, podczas gdy strategia się rozwija.
Informacje zawarte w tym artykule służą wyłącznie celom edukacyjnym i nie stanowią porad finansowych, inwestycyjnych ani handlowych. Coindoo.com nie popiera ani nie zaleca żadnej konkretnej strategii inwestycyjnej ani kryptowaluty. Zawsze przeprowadzaj własne badania i skonsultuj się z licencjonowanym doradcą finansowym przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.
AutorPowiązane artykuły
Następny artykuł
Źródło: https://coindoo.com/why-bitcoin-never-reaches-the-corporate-boardroom-according-to-metaplanet-ceo/


