Akcje Toyoty wzrosły w czwartek o 4%, osiągając nowy rekordowy poziom, zaraz po tym, jak firma podniosła swoją ofertę wykupu Toyota Industries do ponad 35 miliardów dolarów, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z ubiegłoroczną ofertą.
Akcje samej Toyota Industries wzrosły o prawie 6% do 19 080 jenów, przewyższając nawet nową cenę ofertową wynoszącą 18 800 jenów.
W środę wieczorem Toyota ogłosiła, że zapłaci 18 800 jenów za akcję (około 118,11 dolarów), aby wykupić pozostałą część Toyota Industries. To wzrost o ponad 15% w porównaniu z wcześniejszą ofertą 16 300 jenów za akcję złożoną w czerwcu ubiegłego roku. Celem jest pełna prywatyzacja firmy.
Cofnijmy się. W zeszłym roku Toyota próbowała kupić całą grupę Toyota Group, giganta korporacyjnego w Japonii, za 4,7 biliona jenów. Część tej transakcji obejmowała 1 miliard jenów z własnej kieszeni przewodniczącego Akio Toyody oraz 700 miliardów jenów w akcjach uprzywilejowanych bez prawa głosu.
Jednak w grudniu Toyota Industries stawiła opór. Twierdzili, że transakcja nie jest wystarczająco dobra i prosili o więcej pieniędzy. Ten ruch najwyraźniej się powiódł.
Ale wciąż jest pewien opór. Nowa cena jest nadal poniżej środka przedziału sugerowanego przez niezależnego doradcę. To sugeruje, że Toyota Industries może być nadal niedowartościowana, nawet przy podwyższonej ofercie. A fakt, że cena akcji już przekroczyła zrewidowaną ofertę, tylko to potwierdza.
Toyota Industries, która kilkadziesiąt lat temu zapoczątkowała markę Toyota, to nie tylko jakiś poboczny biznes. Produkuje wózki widłowe, silniki, części elektroniczne i narzędzia do tłoczenia metalu. Ma swoją wagę, a zarząd wyraźnie o tym wie.
Po stronie operacyjnej Toyota nie ma najłatwiejszego okresu. Jej najnowszy raport wykazał, że globalna produkcja spadła o 5,5% w listopadzie, do 821 723 pojazdów. To był pierwszy spadek rok do roku od pół roku. Globalna sprzedaż również spadła o 2,2%, a rynek chiński osłabł po tym, jak rząd wycofał dotacje.
Co gorsza, Toyota stwierdziła, że amerykańskie cła mocno uderzą. Szacują, że w bieżącym roku podatkowym, który kończy się w marcu, strata wyniesie 1,45 biliona jenów (ponad 9 miliardów dolarów). To nie są małe pieniądze.
Mimo trudności nadal wydają. W listopadzie Toyota ogłosiła, że zainwestuje 912 milionów dolarów w pięciu fabrykach w południowych stanach USA. To część szerszego planu zainwestowania do 10 miliardów dolarów w operacje w USA do 2030 roku.
W Europie Toyota sprzedała w 2025 roku 1 143 963 samochodów, utrzymując pozycję drugiej najlepiej sprzedającej się marki samochodów osobowych na kontynencie. Udział napędów elektryfikowanych osiągnął 77%, wzrost o 5% w porównaniu z poprzednim rokiem. W tej liczbie pojazdy elektryczne na baterie wzrosły o 46%, hybrydy plug-in wzrosły o 76%, a modele hybrydowe wzrosły o 3%.
Dobrze radzą sobie również dostawcze busy. Gama lekkich busów Toyota Professional osiągnęła rekordowe 158 270 sztuk, co stanowi wzrost o 19% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Szef sprzedaży Till Conrad powiedział: "Jesteśmy bardzo dumni z kolejnych znakomitych wyników sprzedaży w Europie w 2025 roku... Nadal wprowadzaliśmy nowe, ekscytujące modele do naszej oferty, wśród nich Aygo X Hybrid, nowy RAV4 oraz elektryczne na baterie Toyota C-HR+ i Urban Cruiser, a w 2026 roku pojawią się kolejne nowe produkty."
I ekspansja w segmencie pojazdów elektrycznych trwa. Sprzedaż hybryd plug-in osiągnęła 71 845 sztuk, wzrost o 91% rok do roku. Pojazdy elektryczne na baterie sprzedały się w liczbie 51 919 jednostek, wzrost o 53%. Duży wzrost wynikał z silnego popytu na nową hybrydę plug-in C-HR.
Nie tylko czytaj wiadomości o krypto. Zrozum je. Zapisz się do naszego newslettera. To bezpłatne.


