Ten ruch następuje w czasie, gdy bliski sojusznik Rosja sygnalizuje plany złagodzenia swoich restrykcyjnych przepisów dotyczących kryptowalut, tworząc złożony regionalny krajobraz polityczny w obliczu trwających zachodnich sankcji.
Białoruskie Ministerstwo Informacji dodało Bybit, OKX, Bitget, BingX, Gate i Weex do krajowej listy ograniczonego dostępu 9 grudnia 2025 roku, po powiadomieniu od Mińskiego Komitetu Wykonawczego Miasta. Rząd powołał się na "nieodpowiednią reklamę" zgodnie z artykułem 51.1 Ustawy o Środkach Masowego Przekazu, choć szczegółowe informacje o naruszeniach są udostępniane tylko właścicielom platform.
Blokady dotykają niektórych z największych na świecie platform handlu kryptowalutami. Zauważalnie nieobecne na liście ograniczeń są Binance i KuCoin, mimo ich popularności wśród białoruskich traderów. Zgodnie z artykułem 51.2 Ustawy o Środkach Masowego Przekazu, właściciele platform mogą ubiegać się o przywrócenie dostępu po wyeliminowaniu naruszeń, które spowodowały ograniczenia.
Źródło: mininform.gov.by
Użytkownicy Beltelecomu, państwowego dostawcy internetu, jako pierwsi zgłosili brak możliwości dostępu do platformy handlowej Bybit 9 grudnia. Niektórzy traderzy obeszli ograniczenia używając VPN, ale może to naruszać warunki korzystania z giełdy i prowadzić do zawieszenia konta.
Blokady giełd wynikają ze złożonego białoruskiego systemu regulacji kryptowalut skoncentrowanego wokół Parku Wysokich Technologii (HTP). Zgodnie z dekretem z września 2024 roku, wszystkie indywidualne transakcje kryptowalutowe muszą odbywać się za pośrednictwem firm rezydentów HTP.
Żadna z zablokowanych giełd nie ma statusu rezydenta HTP, co oznacza, że ich wykorzystanie do lokalnych transakcji peer-to-peer było już poza granicami prawa. Eksperci prawni sugerują, że blokady mogą być związane z lukami w zgodności lub nieautoryzowaną działalnością P2P, która omijała wymogi HTP.
HTP oferuje znaczące zachęty dla firm kryptowalutowych. Firmy działające w specjalnej strefie ekonomicznej korzystają ze stawek podatkowych wynoszących zaledwie 9% od zysków z transakcji kryptowalutowych w 2025 roku, podczas gdy nierezydenci stoją w obliczu stawek 20-25%. Te preferencyjne warunki obowiązują do 2049 roku, czyniąc Białoruś atrakcyjnym miejscem dla firm blockchain.
Czas wprowadzenia ograniczeń przez Białoruś zbiega się z sygnalizowaniem przez Rosję bardziej otwartego stanowiska wobec dostępu do kryptowalut. Mniej więcej w tym samym czasie, gdy Białoruś zablokowała giełdy, Władimir Czistiuchin, pierwszy zastępca przewodniczącego Banku Centralnego Rosji, ogłosił, że kraj "zgodził się dopuścić wykwalifikowanych inwestorów" na rynek kryptowalut.
Rosja obecnie ogranicza transakcje kryptowalutowe do "super-wykwalifikowanych inwestorów" – osób posiadających ponad 100 milionów rubli w aktywach lub roczny dochód przekraczający 50 milionów rubli. Czistiuchin wyraźnie powiązał dyskusje o złagodzeniu tych wymogów z zachodnimi sankcjami, zauważając ograniczenia "w korzystaniu z normalnych walut do dokonywania płatności za granicą."
Rozbieżne podejścia podkreślają różne strategie regionalne. Podczas gdy Białoruś zacieśnia kontrolę i ogranicza dostęp do zagranicznych platform, Rosja wydaje się skupiać na budowaniu kontrolowanych kanałów krajowych, zamiast wdrażania całkowitych zakazów. Rosyjskie firmy już zaczęły używać Bitcoina do płatności międzynarodowych w ramach eksperymentalnych ram prawnych wprowadzonych w 2024 roku.
Blokady giełd występują na tle eskalujących sankcji Unii Europejskiej wymierzonych w działalność związaną z kryptowalutami. 19. pakiet sankcji UE, przyjęty 23 października 2025 roku, był specjalnie ukierunkowany na usługi płatnicze związane z kryptowalutami i zawierał pięć nowych pozycji związanych z białoruskim kompleksem wojskowo-przemysłowym.
Po raz pierwszy sankcje UE zakazały używania konkretnych kryptowalut, celując w stablecoin A7A5 oparty na rosyjskim rublu i powiązane platformy handlowe. Środki te mają na celu zamknięcie luk i zapobieganie obchodzeniu sankcji poprzez aktywa cyfrowe.
Presja pchnęła oba kraje w kierunku rozwijania alternatywnych systemów finansowych. Rosja opracowała system stablecoinów A7A5, umożliwiający firmom konwersję rubli na USDT do płatności międzynarodowych pomimo tradycyjnych ograniczeń bankowych.
Kontrastujące podejścia między Białorusią a Rosją odzwierciedlają szersze napięcia dotyczące roli kryptowalut w omijaniu zachodnich ograniczeń finansowych. Prezydent Białorusi Łukaszenka zażądał jaśniejszych regulacji po tym, jak rządowi inspektorzy wykryli poważne naruszenia na platformach kryptowalutowych, gdzie połowa wszystkich pieniędzy wysłanych za granicę przez białoruskich inwestorów nigdy nie wróciła.
Eksperci sugerują, że Rosja prawdopodobnie nie pójdzie restrykcyjną ścieżką Białorusi. Moskwa postrzega kryptowaluty jako "niezbędne" do utrzymania relacji handlowych w warunkach sankcji. Rząd rosyjski testuje krajowe giełdy kryptowalut i systemy rozliczeń transgranicznych jako alternatywy dla tradycyjnych kanałów bankowych.
Narodowy Bank Białorusi zaproponował stworzenie jednolitych ram regulacyjnych dla kryptowalut w ramach Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAEU), a Rosja przygotowuje kompleksowe zasady dotyczące kryptowalut na 2026 rok. Jednak niedawna rozbieżność polityki sugeruje wyzwania koordynacyjne w przyszłości.
Nagłe blokady zakłóciły strategie handlowe i zarządzanie portfelami dotkniętych użytkowników. Obserwatorzy rynku zauważają, że jednostronne ograniczenia dostępu mogą zaszkodzić zaufaniu użytkowników zarówno do krajowych regulacji, jak i międzynarodowych platform. Podczas gdy rząd powołał się na "nieodpowiednią reklamę", brak szczegółowego publicznego wyjaśnienia stworzył niepewność co do czasu trwania i zakresu ograniczeń.
Niektórzy analitycy sugerują, że ograniczenia mogą pchnąć więcej użytkowników w kierunku platform zdecentralizowanych lub rozwiązań transgranicznych, potencjalnie fragmentując regionalny rynek kryptowalut. Kombinacja blokad na poziomie internetu i nieprzejrzystego procesu decyzyjnego może zintensyfikować kontrolę scentralizowanych giełd działających w Europie Wschodniej.
Działania te wzbudziły również obawy dotyczące niepewności regulacyjnej dla firm kryptowalutowych mających ekspozycję na Białoruś, mimo wcześniejszych wysiłków rządu, aby pozycjonować kraj jako cyfrową przystań dla firm blockchain.
Białoruś i Rosja znajdują się w krytycznym momencie, równoważąc krajową kontrolę finansową z praktyczną koniecznością alternatywnych systemów płatności w warunkach sankcji. Podczas gdy Białoruś wybiera ograniczenia, aby utrzymać ścisły nadzór, Rosja dąży do adaptacji, aby zachować możliwości handlowe. Ten podział polityki ujawnia złożone wyzwania stojące przed krajami objętymi sankcjami, gdy nawigują na przecięciu presji geopolitycznej i innowacji finansowych. Ostateczny sukces któregokolwiek podejścia prawdopodobnie wpłynie na szerszą regionalną politykę kryptowalutową w nadchodzących latach.


