Większość ludzi nadal uważa, że banki stoją w centrum finansowego wszechświata.
Przez wieki tak było.
Posiadały licencje. Kontrolowały pieniądze. Były właścicielami relacji z klientami. Jeśli chciałeś oszczędzać, pożyczać, inwestować lub przelewać pieniądze, bank był strażnikiem.
Ale pod powierzchnią świata finansów dzieje się coś fascynującego.
Firmy tworzące technologię napędzającą nowoczesne usługi finansowe zaczynają przechwytywać więcej wartości niż instytucje, które tradycyjnie posiadały same finanse.
Przyszłość może nie należeć do banków.
Może należeć do twórców.
Dostawców API.
Platform compliance.
Firm Banking-as-a-Service.
Dostawców infrastruktury płatniczej.
Niewidocznej warstwy napędzającej kolejną generację produktów finansowych.
I do 2030 roku te firmy infrastruktury fintech mogą stać się najbardziej wpływowymi graczami w globalnych finansach.
Przez lata fintech był postrzegany jako zakłócająca niszę.
Dziś staje się siłą ekonomiczną.
To nie jest przyrostowy wzrost.
To całkowita transformacja.
Podczas gdy przychody tradycyjnej bankowości rosną w stosunkowo umiarkowanym tempie, firmy fintech rozwijają się kilka razy szybciej, przechwytując coraz większe części łańcucha wartości usług finansowych.
Najważniejszy szczegół?
Najszybciej rosnący segment to nie fintech konsumencki.
To infrastruktura.
Kiedy ludzie słyszą „fintech", często myślą o cyfrowych portfelach, aplikacjach inwestycyjnych lub bankach internetowych.
Następna dekada będzie zdominowana przez firmy dostarczające podstawowe systemy, które pozwalają tysiącom przedsiębiorstw oferować usługi finansowe bez stawania się bankami.
Obejmuje to:
Zamiast budować produkty dla konsumentów, firmy te budują szyny napędzające całe ekosystemy.
Pomyśl o nich jak o systemie operacyjnym nowoczesnych finansów.
Większość użytkowników nigdy ich nie widzi.
A jednak niemal każda transakcja od nich zależy.
Jednym z największych powodów, dla których firmy infrastrukturalne wygrywają, jest embedded finance.
Konsumenci coraz bardziej preferują produkty finansowe zintegrowane bezpośrednio z platformami, z których już korzystają.
Nie chcą opuszczać aplikacji.
Nie chcą kolejnej relacji bankowej.
Chcą usług finansowych dostępnych dokładnie tam, gdzie ich potrzebują.
Wyobraź sobie:
Produkt finansowy znika w doświadczeniu użytkownika.
Finanse stają się niewidoczne.
Ta preferencja zmienia wszystko.
Ponieważ ktoś nadal musi zapewnić infrastrukturę bankową za tymi doświadczeniami.
I tu wkraczają firmy infrastrukturalne.
Każdy udany produkt embedded finance opiera się na niewidocznej warstwie backend.
Tą warstwą jest Banking-as-a-Service.
Dostawcy BaaS obsługują:
Tymczasem marki koncentrują się na doświadczeniu klienta i dystrybucji.
Efekt?
Firmy mogą wprowadzać produkty finansowe na rynek znacznie szybciej niż tradycyjne instytucje.
Wiele firm raportuje skrócenie czasu wejścia na rynek o około 60% przy korzystaniu z dostawców Banking-as-a-Service zamiast budowania wszystkiego wewnętrznie.
Zwycięzcami niekoniecznie są firmy, które widzą klienci.
Zwycięzcami są często firmy po cichu napędzające wszystko za kulisami.
Przez dziesięciolecia banki posiadały potężną przewagę.
Ich bilansy bankowe.
Ich kapitał.
Ich licencje.
Te zalety nadal mają znaczenie.
Ale w świecie stawiającym na cyfryzację dystrybucja ma coraz większe znaczenie.
Firmy pośredniczące między konsumentami a usługami finansowymi kontrolują doświadczenia klientów.
Kontrolują zaangażowanie.
Kontrolują dane.
I coraz bardziej kontrolują wzrost.
Firma z milionami aktywnych użytkowników może wbudować produkty finansowe bezpośrednio w swój ekosystem bez stawania się samemu bankiem.
Dostawca infrastruktury finansowej staje się mostem łączącym:
Tworzy to potężny efekt sieciowy, który tradycyjnym instytucjom często trudno jest odtworzyć.
Kolejna generacja liderów fintech może nie pochodzić z tradycyjnych stolic finansowych.
Mogą wyłonić się z Azji.
Region Azji i Pacyfiku ma szanse stać się największym rynkiem fintech na świecie przed końcem dekady.
Kraje takie jak:
tworzą cyfrowe ekosystemy finansowe w bezprecedensowym tempie.
Indie szczególnie się wyróżniają.
Przy szacowanym wskaźniku adopcji fintech na poziomie około 87% kraj ten stał się jednym z najbardziej aktywnych środowisk fintech na świecie.
Inicjatywy wspierane przez rząd, takie jak:
stworzyły środowisko innowacji, które wiele krajów próbuje naśladować.
Efektem jest żyzny ekosystem, w którym firmy infrastrukturalne mogą szybko się skalować.
Banki nie znikają.
Daleko od tego.
Pozostają niezbędne dla globalnego systemu finansowego.
Jednak stoją przed kilkoma strukturalnymi wyzwaniami:
Wiele instytucji nadal działa na systemach sprzed dziesięcioleci, których modernizacja jest trudna i kosztowna.
Obowiązki regulacyjne stale rosną na całym świecie.
Wprowadzanie nowych produktów często wymaga przechodzenia przez złożone procesy wewnętrzne i ograniczenia technologiczne.
Konsumenci coraz bardziej oczekują płynnych cyfrowych doświadczeń odzwierciedlających szybkość i prostotę nowoczesnych platform oprogramowania.
Firmy fintech skoncentrowane na infrastrukturze zostały zbudowane dla tego środowiska.
Są API-first.
Natywne w chmurze.
Zorientowane na deweloperów.
I zaprojektowane do szybkiej iteracji.
Przyszły ekosystem finansowy jest budowany przez wyspecjalizowanych dostawców infrastruktury na wielu poziomach.
Firmy umożliwiające transakcje w skali globalnej.
Platformy łączące firmy z regulowanymi usługami bankowymi.
Rozwiązania automatyzujące KYC, AML, zapobieganie oszustwom i przepływy pracy regulacyjne.
Platformy pomagające firmom podejmować mądrzejsze decyzje finansowe dzięki wglądom w czasie rzeczywistym.
Technologia napędzająca produkty kredytowe bez konieczności budowania operacji pożyczkowych od zera.
Systemy zapewniające zaufanie w coraz bardziej cyfrowych środowiskach finansowych.
Te firmy nie potrzebują milionów klientów.
Potrzebują tysięcy przedsiębiorstw.
A te przedsiębiorstwa łącznie obsługują setki milionów użytkowników końcowych.
Do 2030 roku firmy fintech mają stanowić znacznie większą część globalnych wycen usług finansowych.
Odzwierciedla to głębsze przesunięcie.
Wartość przenosi się z posiadania produktów finansowych na posiadanie infrastruktury finansowej.
Firmy budujące szyny stają się równie ważne jak instytucje na nich działające.
Może nawet ważniejsze.
Dla programistów, założycieli i specjalistów technologicznych trend ten stwarza ogromne możliwości.
Kolejna generacja gigantów finansowych może nie wyglądać jak banki.
Mogą wyglądać jak firmy technologiczne.
Najbardziej wartościowe umiejętności coraz częściej obejmują:
Dla deweloperów w Indiach w szczególności czas nie mógł być lepszy.
Kraj staje się jednym z największych laboratoriów innowacji fintech na świecie.
Infrastruktura budowana dziś prawdopodobnie będzie napędzać doświadczenia finansowe dla miliardów ludzi w ciągu następnej dekady.
Prawdopodobnie tak się nie stanie.
Banki będą nadal zapewniać kapitał, licencje i podstawy regulacyjne.
Konsumenci coraz częściej korzystają z usług finansowych za pośrednictwem aplikacji, marketplace'ów, platform oprogramowania i ekosystemów cyfrowych, a nie bezpośrednio przez banki.
W miarę jak ten trend przyspiesza, firmy kontrolujące infrastrukturę łączącą te światy będą przechwytywać nieproporcjonalnie duży udział wartości.
Przyszłość finansów może nie należeć do instytucji trzymających pieniądze.
Może należeć do firm budujących rury, przez które te pieniądze przepływają.
I do 2030 roku te firmy infrastrukturalne mogą stać się większe, bardziej wpływowe i cenniejsze niż banki, którym niegdyś służyły.
Why Fintech Infrastructure Companies Will Be Bigger Than Banks by 2030 został pierwotnie opublikowany w Coinmonks na Medium, gdzie ludzie kontynuują rozmowę, podkreślając i odpowiadając na tę historię.
