Konserwatywny sędzia Sądu Najwyższego Neil Gorsuch odbywa tournée promocyjne nowej książki dla dzieci, które Salon określił mianem „jednej z najbardziej przyjaznych tras medialnych, jakie można sobie wyobrazić". Choć brzmi to zupełnie niewinnie, tournée nieustannie obraca się przeciwko niemu — komentatorzy MAGA rozszarpują go za „niewystarczający nacjonalizm".
Gorsuch — mianowany na początku pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, po tym jak Republikanie zablokowali ostatnią nominację Obamy dla Merricka Garlanda — przeprowadza wywiady wyłącznie z prawicowymi mediami, promując swoją książkę Heroes of 1776: The Story of the Declaration. Podczas jednej z rozmów z libertariańskim pismem Reason wygłosił komentarze na temat tego, że Stany Zjednoczone nie zostały założone na jednoczącej kulturze, co wywołało gorącą konserwatywną reakcję w internecie.
„Deklaracja Niepodległości zawierała trzy wielkie idee: że wszyscy jesteśmy równi; że każdy z nas ma niezbywalne prawa dane nam przez Boga, a nie przez rząd; oraz że mamy prawo do samostanowienia" — powiedział Gorsuch. „Nasz naród nie jest oparty na religii. Nie opiera się nawet na wspólnej kulturze ani dziedzictwie. Opiera się na tych ideach. Jesteśmy narodem wyznaniowym."
Liczni konserwatywni komentatorzy na X zaatakowali Gorsucha za ten pogląd — niektórzy obawiali się, że sygnalizuje on porażkę administracji Trumpa w próbie zniesienia prawa do obywatelstwa z urodzenia. Administracja broni swojego stanowiska przed Sądem Najwyższym w desperackiej próbie ratowania planów, a jej argumenty często stoją w sprzeczności ze stanowiskiem Gorsucha o „narodzie wyznaniowym".
„Jest w tym coś niemal złowrogo ironicznego — obserwować, jak Gorsuch wyrusza w jedną z najbardziej przyjaznych tras medialnych, jakie można sobie wyobrazić — starannie poprowadzoną przez ruch, który go wyniósł i świętował jego potwierdzenie na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego jako jedno ze sztandarowych osiągnięć nowoczesnego projektu konserwatywnego — tylko po to, by odkryć, że nawet to nie wystarcza już dzisiejszej prawicy" — napisała w poniedziałek starszy redaktor Salonu Sophia Tesfaye, przytaczając przy tym niektóre bardziej konfrontacyjne komentarze.
„Podajcie nam dokładne credo i powiedzcie, jakie są konsekwencje jego odrzucenia z punktu widzenia obywatelstwa" — napisał Sean Davis z The Federalist w poście na X.
„Energia cuck zrodzona w lędźwiach, płynie ku tupetowi, uwalnia się zewnętrznie w tych ulotnych mikroekspresach" — napisał w swoim poście Curtis Yarvin, skrajnie prawicowy komentator faworyzowany przez wiceprezydenta JD Vance'a. „Są trzy rodzaje cucka: urok, szczyt i dziwność. Sędzia czuje ich ciepło, oddając twój kraj Południowosudańczykom..."
„Oto sędzia mianowany przez Republikanów, pojawiający się niemal wyłącznie przed przychylną konserwatywną publicznością, promujący obywatelską książkę dla dzieci przesiąkniętą czcią dla Ojców Założycieli, broniący orygynalizmu — a mimo to potępiany jako niewystarczająco nacjonalistyczny przez ruch, do którego się skutecznie reklamował" — dodała Tesfaye. „Za Donalda Trumpa wygłoszenie zupełnie konwencjonalnej artykulacji amerykańskiego nacjonalizmu obywatelskiego jest najwyraźniej równoznaczne z kapitulacją."


