Prezydent Donald Trump jest „boleśnie, oczywiście skonsternowany" – wynika z druzgocącego nowego artykułu w New York Times – gdy zderza się ze swoją „prawdziwą słabością": ludźmi, których nie można kupić ani zastraszyć do posłuszeństwa.
W czwartek znany konserwatywny krytyk Trumpa, David French, opublikował ten tekst, pisząc, że wojna z Iranem ujawniła „rodzaj człowieka, który naprawdę wprawia Trumpa w zakłopotanie, człowieka, którego po prostu nie może zrozumieć — prawdziwego wyznawcę". Jego niezdolność do radzenia sobie ze zderzeniami z tego rodzaju ludźmi, wyjaśnił, jest jednym z głównych powodów, dla których tak bardzo się miota, próbując szybko zakończyć katastrofalny konflikt.
„Od ułaskawień po rynki prognoz, transakcyjny charakter administracji Trumpa jest być może jej najbardziej oczywistą cechą" – napisał French. „A ludzie transakcyjni często uspokajają własne sumienia, wierząc, że wszyscy inni są ostatecznie również transakcyjni — jedyną kwestią jest ich cena. Ale to błąd. Nie wszyscy są transakcyjni. Niektórzy ludzie — na lepsze i gorsze — naprawdę mają przekonania, za które są gotowi umrzeć, i Trump jest boleśnie, oczywiście skonsternowany, gdy napotyka taką wiarę."
Podchodząc do Iranu, Trump zdawał się myśleć, że zyska kolejną Wenezuelę: krótką eskapadę, w której łatwo obali istniejącego przywódcę i będzie w stanie „mniej więcej podporządkować pozostałe elementy reżimu swojej woli, przynajmniej na razie". W rzeczywistości jednak zniszczenie niemal całego istniejącego przywództwa kraju pozostawiło pozostałych urzędników „bardziej nieustępliwych i mniej skłonnych do negocjacji" oraz „umożliwiło najbardziej fanatycznym elementom reżimu — Islamskim Strażnikom Rewolucji — a nie nieco bardziej umiarkowanym duchownym."
W obliczu takiego elementu, fanatycznie oddanego sprawie i nieskłonionego groźbami przemocy ani ofertami transakcyjnymi, które, jak argumentował French, są jedyną dynamiką, którą Trump naprawdę rozumie.
„W odpowiedzi Trump gra w jedyne karty, jakie umie grać — naprzemiennie grożąc śmiercią i zniszczeniem oraz proponując interesy" – kontynuował French. „Pamiętacie, gdy rozważał »joint venture« w celu kontrolowania Cieśniny Ormuz z Iranem?"
Dodał: „Jednym z najbardziej fascynujących aspektów ostatnich 10 lat amerykańskiego życia politycznego był sposób, w jaki Trump odsłonił warstwy różnic w amerykańskim życiu wykraczające poza podział na prawicę i lewicę. W rzeczywistości pod wieloma względami podział na prawicę i lewicę był najmniej istotnym aspektem amerykańskich podziałów. Partia Republikańska ma niewiele ideologicznego podobieństwa do Partii Republikańskiej nawet z niedawnej przeszłości. Zamiast tego chodzi o podział między przyzwoitymi a nieprzyzwoitymi. Uczciwymi a nieuczciwymi. Transakcyjnymi a kierującymi się zasadami."
French zauważył również, że ten światopogląd został wzmocniony u Trumpa przez to, że Partia Republikańska ustawiła się w szeregu z jego agendą, gdy stało się jasne, że może zaoferować im władzę, pieniądze lub jedno i drugie.
„U podstaw światopoglądu Trumpa leży przekonanie, że świat jest zasadniczo transakcyjnym miejscem i że każdy ma swoją cenę" – wyjaśnił French. „Partia Republikańska nic nie zrobiła, by wyprowadzić go z tego błędu. Nawet przywódcy religijni wokół niego są fundamentalnie transakcyjni... Kluczem do władzy Trumpa nie jest tylko to, że trafnie wyczuł, że znaczna część republikańskiego establishmentu składała deklaracje wierności zasadom, ale naprawdę dbała o władzę — chodzi o to, że wiedział, że miliony i miliony wyborców wyznają podobne wartości. Ich przywiązanie do charakteru czy ideologii ustępowało miejsca prostemu pragnieniu pokonania przeciwników. Najważniejszą rzeczą było zwycięstwo. Wszystko inne było luksusem."


![Aktualizacja Elliott Wave AMD: Bycza struktura impulsywna rozszerza się [Wideo]](https://i0.wp.com/editorial.fxsstatic.com/images/i/Economic-Indicator_Recession-5_Medium.png)