W obliczu nasilających się ataków administracji Trumpa na papieża Leona XIV, ksiądz jezuita zripostował, twierdząc, że konflikt nie wynika z tego, że przywódca religijny jest „woke", ale raczej z tego, że amerykańscy konserwatyści „pogrążają się coraz głębiej w herezji".
Prezydent Donald Trump i jego sojusznicy toczą swego rodzaju spór z amerykańskim papieżem odkąd objął on tę funkcję zeszłej wiosny i zaczął głosić poglądy sprzeczne z agendą MAGA, w tym szacunek i godność dla imigrantów, a także sprzeciw wobec konfliktów zbrojnych. Spór osiągnął nowy szczyt w tym tygodniu, gdy Christopher Hale, kronikarz papieża Leona XIV, ujawnił, że administracja Trumpa faktycznie zagroziła wypowiedzeniem wojny Watykanowi z powodu stanowiska papieża.
„W styczniu, za zamkniętymi drzwiami w Pentagonie, podsekretarz wojny ds. polityki Elbridge Colby wezwał kardynała Christophe'a Pierre'a — ówczesnego ambasadora papieża Leona XIV w Stanach Zjednoczonych — i wygłosił wykład" — wyjaśnił Hale.
Colby miał powiedzieć ambasadorowi: „Ameryka ma siłę militarną, by robić w świecie, co chce. Kościół katolicki powinien lepiej stanąć po jej stronie".
Trwające napięcie między administracją a papieżem wywołało szeroką debatę, przy czym lojaliści Trumpa twierdzą, że katolicki przywódca porzucił ideały Kościoła na rzecz znienawidzonych przez ruch MAGA ideologii „woke", podczas gdy krytycy argumentują, że Leon i jego poprzednik, papież Franciszek, jedynie prawidłowo ucieleśniali nauczanie Kościoła o współczuciu.
Te argumenty znalazły odzwierciedlenie w środowy wieczór we wpisie na X Jeremy'ego Zipple'a, dokumentalisty i współpastora w kościele katolickim św. Marcina de Porres w Belize. Zipple odpowiedział na wpis innego użytkownika, również sprzeciwiając się określaniu papieża Leona XIV jako „woke".
„Papież nie jest 'woke'" — napisał użytkownik Scott Barber. „To, czego jesteś świadkiem, to tysiąclecia katolickiej nauki społecznej rozwijanej poprzez niezliczone encykliki i dzieło życia ogromnego grona świadków miłości Chrystusa do całego świata".
„Papież nie jest 'woke' w takim stopniu, w jakim amerykański ewangelikalizm od dłuższego czasu pogrąża się coraz głębiej w herezji i pociąga za sobą zbyt wielu katolików" — dodał Zipple we własnym wpisie. „A Kościół w końcu mówi: dość".

