Republikanin w Kongresie wypowiedział się przeciwko groźbom prezydenta Donalda Trumpa dotyczącym zniszczenia cywilizacji irańskiej.
„Stany Zjednoczone Ameryki muszą być zawsze przygotowane do użycia przeważającej siły militarnej, gdy jest to konieczne do obrony naszych interesów bezpieczeństwa narodowego i ochrony Amerykanów w kraju i za granicą" – napisał we wtorek na X kongresmen Nate Moran (R-TX). „A prezydent powinien mieć swobodę podejmowania decyzji w tym celu, ale tylko w takim zakresie, w jakim decyzje te są również zgodne z nieodłącznym autorytetem Naczelnego Dowódcy zgodnie z Konstytucją Stanów Zjednoczonych i postanowieniami Uchwały o Uprawnieniach Wojennych. Do tej pory popierałem decyzje prezydenta dotyczące konfliktu irańskiego, ponieważ były one zgodne z tymi uprawnieniami i ostatecznym celem ochrony interesów bezpieczeństwa narodowego."

Moran był jednym z pierwszych republikańskich kongresmenów, którzy publicznie wypowiedzieli się przeciwko poważnym komentarzom prezydenta.
„Jednocześnie to, co wyróżnia Amerykę, to nie tylko nasza siła, ale sposób, w jaki z niej korzystamy" – napisał. „Nasz naród zawsze prowadził operacje wojskowe dla słusznych celów i za pomocą słusznych i moralnych środków. To musi być kontynuowane w przyszłości; w przeciwnym razie tracimy nasze prawo do przewodzenia światu. Pozwólcie więc, że będę jasny: nie popieram zniszczenia 'całej cywilizacji'. To nie jest to, kim jesteśmy i nie jest to zgodne z zasadami, które od dawna kierują Ameryką."
„Popierałem i będę nadal popierać silną obronę narodową – taką, która jest skoncentrowana, zdyscyplinowana i mocno zakorzeniona w ochronie bezpieczeństwa narodu amerykańskiego" – podsumował Moran. „Ale to, jak chronimy życie niewinnych, jest równie ważne jak to, w jaki sposób angażujemy wroga. Ameryka jest wielka, ponieważ Ameryka jest dobra."
Groźby Trumpa zostały uznane za ludobójcze przez wielu ekspertów-obserwatorów, a niektórzy nawet spekulują, że rozważa on użycie broni jądrowej.

