Kongresmen Eric Swalwell (D-CA) wysłał pismo wzywające do zaprzestania działań do dyrektora FBI Kasha Patela, po doniesieniach, że agencja planuje wydobyć stare kompromitujące materiały dotyczące wcześniejszego kontaktu kongresmena z podejrzaną o szpiegostwo chińską agentką.
"Kongresmen wezwał FBI do zobowiązania się w ciągu trzech dni do niewydawania akt, dodając, że jakiekolwiek dalsze działania mające na celu ich ujawnienie mogą skłonić go do podjęcia kroków prawnych" – podał raport. "Pismo wzywające do zaprzestania działań nastąpiło po weekendowym raporcie The Washington Post, że Patel wysłał agentów do przeglądu i zredagowania akt w potencjalnym ruchu przygotowującym je do publicznego ujawnienia."
Swalwell, który obecnie kandyduje w zatłoczonych prawyborach Demokratów na gubernatora Kalifornii, był krótko zaznajomiony z podejrzaną operatywną wywiadu, Christine Fang, ale zerwał kontakty po tym, jak funkcjonariusze organów ścigania ostrzegli go, że jest celem obcego szpiegostwa, i przekazał FBI wszystko, co o niej wiedział.
Nigdy nie został oskarżony o żadne wykroczenie ani ujawnienie jakichkolwiek informacji, a takie operacje wpływu rutynowo są skierowane przeciwko prawodawcom i urzędnikom kampanii w obu partiach. Jednak Republikanie od dawna sugerują, bez żadnych dowodów, że Swalwell robił coś bardziej niecnego lub miał romantyczny związek z operatywną.
W liście do Patela adwokaci Swalwella, Sean Hecker i Norm Eisen, napisali: "Kongresmen nigdy nie został oskarżony o wykroczenie w tej sprawie, a pańska próba ujawnienia akt jest przejrzystą próbą oczernienia go i podważenia jego kampanii na gubernatora Kalifornii. Pańskie działania grożą narażeniem pana, innych w FBI i samego FBI na znaczną odpowiedzialność prawną."
Dodali, że jakiekolwiek ujawnienie akt naruszyłoby Pierwszą Poprawkę i szereg federalnych ustaw, w tym Ustawę o Prywatności z 1974 roku.


