Według urzędników prezydent Donald Trump traci już zainteresowanie wojną, którą rozpoczął cztery tygodnie temu, podczas gdy tysiące amerykańskich żołnierzy są w drodze na Bliski Wschód.
79-letni prezydent wysłał marines i desantowców armii do regionu, aby przygotować się do walki w wojnie, którą określa jako "już wygraną". Ta sprzeczność frustruje starszych doradców Białego Domu i zewnętrznych sojuszników, według trzech urzędników, którzy rozmawiali z MS NOW.
"[Trump] trochę się nudzi Iranem", powiedział anonimowy wysoki urzędnik Białego Domu. "Nie żeby tego żałował czy coś - po prostu się nudzi i chce iść dalej."
Ten urzędnik powiedział, że deklaracje Trumpa są "głównie hiperbolą" i odzwierciedlają jego malejące zainteresowanie wojną oraz chęć "ogłoszenia zwycięstwa i pójścia dalej". Drugi urzędnik Białego Domu zgodził się z tą oceną i powiedział, że prezydent jest bardziej zainteresowany gospodarką, sprawami krajowymi i wyborami śródokresowymi.
"Publiczna komunikacja Białego Domu sugerowała podobny dystans - przedstawiając konflikt mniej jako trwającą wojnę z ludzkim życiem na szali, a bardziej jako moment kulturowy generujący treści online", donosi MS NOW. "Stało się to głównym, choć przeważnie cichym, punktem spornym wśród pracowników Białego Domu i sojuszników Trumpa."
Oficjalne konta mediów społecznościowych Białego Domu wypompowały lekkomyślne memy internetowe nawiązujące do "Iron Mana", "SpongeBoba Kanciastoportego" i muzyki rapowej nad niejawnymi nagraniami kampanii bombowych w Iranie, a nie wszyscy w administracji to popierają.
"Filmy wojenne są żenujące, lekceważące i obrzydliwe", powiedział wysoki urzędnik Białego Domu MS NOW. "Czuję się zakłopotany."
Były urzędnik Białego Domu zakwestionował, co administracja zyskuje z tych filmów, ale dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung nalegał, że będą je nadal publikować.
"[Te] memy będą kontynuowane i ta osoba nie może nic z tym zrobić, ponieważ nie ma żadnych wpływów", powiedział Cheung. "Ta osoba wyraźnie nie jest w pokoju i jest pracownikiem niskiego szczebla."
Drugi urzędnik Białego Domu potwierdził, że w Białym Domu istnieje wyraźny "podział" w sprawie strategii komunikowania wojny, ale sojusznicy rozpoznali przedwczesną deklarację zwycięstwa Trumpa jako podobną do jego twierdzeń o fałszerstwach wyborczych po przegranej w wyborach 2020 z Joe Bidenem, ale powiedzieli, że inaczej to odbierane podczas wojny.
"Nauczył się, że może powiedzieć amerykańskiemu narodowi, co czuje, i - z wystarczającą ilością czasu - naród amerykański zaakceptuje jego kłamstwo", powiedział były urzędnik Białego Domu Trumpa. "Samo mówienie nam, że wojna jest wygrana, nie wystarczy. Musimy to zobaczyć, musimy to poczuć."


