'Przed wyjściem do pracy, kiedy wracam z biura, przed pójściem spać, oglądam pornografię, często masturbując się podczas oglądania. Czy to się liczy jako coś'Przed wyjściem do pracy, kiedy wracam z biura, przed pójściem spać, oglądam pornografię, często masturbując się podczas oglądania. Czy to się liczy jako coś

[Two Pronged] Obawiam się, że przyznanie się do mojego nałogu pornograficznego może zrujnować moje zaręczyny

2026/03/22 11:00
6 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Dział Life and Style portalu Rappler prowadzi rubrykę porad prowadzoną przez parę Jeremy'ego Baera i psychologa klinicznego dr Margarity Holmes.

Jeremy posiada tytuł magistra prawa z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Bankier z 37-letnim stażem, który pracował na trzech kontynentach, od ostatnich 10 lat współpracuje z dr Holmes jako współwykładowca, a czasami jako koterapeuta, szczególnie w pracy z klientami, których problemy finansowe wpływają na ich codzienne życie.

Wspólnie napisali dwie książki: Love Triangles: Understanding the Macho-Mistress Mentality oraz Imported Love: Filipino-Foreign Liaisons.


Droga dr Holmes i Panie Baer,

Mam na imię Vincent (imię zmienione), jestem 37-letnim mężczyzną z bardzo dobrą pracą w dziedzinie AI. Teraz, gdy mam wystarczająco dużo pieniędzy na wpłatę wstępną za dwupokojowe mieszkanie w BGC, poprosiłem moją dziewczynę o rękę.

Jest chrześcijanką zielonoświątkową. Kiedy uklękłem przed nią i poprosiłem ją o rękę (wraz z dużym diamentowym pierścionkiem), rozpłakała się i powiedziała tak.

Ale po przyjęciu, kiedy kelnerzy sprzątali, podeszła do mnie i powiedziała: "Uwielbiam pierścionek, uwielbiam wpłatę na mieszkanie, które nazywasz naszym, ale Vincent, to nie są dla mnie najważniejsze rzeczy. Nasze życie z Jezusem Chrystusem jest najważniejsze. Vincent, czy jest coś, co mogłoby przeszkodzić nam w życiu jako małżeństwo w sposób, jakiego chce Chrystus?"

Odpowiedziałem żartem: "Masz na myśli, czy mam żonę i 10 dzieci ukrytych gdzieś?"

Jej twarz stała się poważna: "Mówię poważnie. Czy jest coś, co sprawi, że będę żałować, że powiedziałam 'Tak' na twoją propozycję?"

Nie uprawialiśmy seksu od czasu, gdy została ponownie ochrzczona jako chrześcijanka zielonoświątkowa. (wcześniej była katoliczką i wtedy seks przed ślubem był dla nas w porządku). Zostałem z nią, ponieważ wiedziałem, że jest typem żony, z którą muszę się ożenić, aby być dobrym ojcem i mężem.

Problem polega na tym, że kiedy przestaliśmy uprawiać seks, zacząłem oglądać pornografię. Teraz nie mogę przestać. Przed wyjściem do pracy, kiedy wracam z biura, przed snem, oglądam pornografię, często masturbując się podczas oglądania.

Czy to jest coś, o czym powinienem jej powiedzieć? Próbowałem przestać trzy razy wcześniej, ale nie byłem w stanie.

– Vince


Drogi Vincent,

Kiedy ktoś decyduje się zmienić religię, często wykazuje zapał i oddanie, których wyraźnie brakowało w ich życiu przed konwersją. Mogą nawet wydawać się zupełnie innymi osobami. To oczywiście znacząco wpływa na osoby wokół nich i może być między innymi niepokojące, trudne do zrozumienia, zmieniające zasady gry i oczywiście wymaga od wszystkich dostosowania swojej relacji z
nawróconym.

Im bardziej gorliwa konwersja, tym większa potrzeba dostosowania się.

Ze wszystkich zmian, z jakimi musiałeś się zmierzyć, jedyną, którą wymieniasz, jest rezygnacja z seksu przedmałżeńskiego (na marginesie, jestem zdziwiony twoją sugestią, że katolicyzm - w przeciwieństwie do samych liberalnych katolików - toleruje to, ponieważ nigdy tak tego nie rozumiałem).

Zrekompensowałeś to oglądaniem pornografii i masturbacją, do tego stopnia, że nie możesz już tego kontrolować. To bardzo znaczący rozwój sytuacji i według twojego własnego opisu coś, co wyraźnie cię niepokoi, ponieważ twoje próby zrezygnowania z tego były tak wyraźnie nieskuteczne.

Pytasz, czy to uzależnienie jest czymś, co powinieneś ujawnić swojej narzeczonej. Gdybyś był pewien, że możesz z tego zrezygnować, gdy małżeństwo uzasadni seks, to być może odpowiedź mogłaby brzmieć "nie". Istnieją jednak dwa powody, dla których jest to niemądre.

Po pierwsze, już się martwisz, że nie możesz przestać, a po drugie, nie byłaby to szczera odpowiedź na pytanie twojej narzeczonej. Mówisz, że jest "typem żony, z którą muszę się ożenić, aby być dobrym... mężem", ale czy to jest sposób, w jaki podchodzisz do małżeństwa? Czy ukrywanie tego rodzaju tajemnicy to twoja definicja
dobrego męża?

Z pewnością lepszym sposobem na poradzenie sobie z problemem jest powiedzenie jej o tym, zmierzenie się z tym razem jako para, próba zwalczenia tego uzależnienia (w razie potrzeby z terapią). Jeśli nic innego, jej reakcja ujawni, czy twoja analiza jej charakteru jest trafna, czy wymaga weryfikacji.

Możesz pomyśleć, że to strategia wysokiego ryzyka, ale taką jest również niepowiedzenie jej tylko po to, by odkryć, że twoja tajemnica i późniejsza niezdolność do kontrolowania uzależnienia podważają twoje małżeństwo.

Powodzenia,
– JAF Baer


Drogi Vincent,

Bardzo dziękuję za twój list.

Wiele już napisano o uzależnieniu od pornografii i o tym, jak powszechne jest to ze względu na jej przystępność cenową, (łatwą) dostępność i anonimowość.

W rzeczywistości, na tym etapie twojego uzależnienia, jeśli w ogóle możemy to tak nazwać na tym etapie (więcej o tym później), nie jest w 100% pewne, by opisywać twoje obecne zachowanie jako uzależnienie od pornografii.

W rzeczywistości jedynym znakiem, że twoje zachowanie może być uzależniające, jest to, że stało się nawykiem, którego nie udało ci się przerwać, mimo że próbowałeś trzy razy wcześniej. Nie bagatelizuję twojego niepokoju - w rzeczywistości twoja gotowa akceptacja, że może to być czynnik wpływający na sukces twojego małżeństwa, jest bardzo dobrym znakiem.

Zamiast wymieniać inne objawy uzależnienia behawioralnego, myślę, że wymienienie innych czynników, które mogą wpłynąć na twoje małżeństwo, jest ważniejsze.

Rzeczywiście, ważne I mile widziane. W twoim przypadku większość z tych czynników działa na twoją korzyść.

Moje wprawdzie niewielkie doświadczenie kliniczne w uzależnieniu od pornografii sugeruje, że następujące kwestie są kluczowe w analizie wpływu: częstotliwość korzystania (chociaż oglądasz pornografię codziennie, jest to ograniczone do określonych pór i miejsc); rodzaj treści pornograficznych (stosunkowo "łagodne", w przeciwieństwie do brutalnej lub ekstremalnej pornografii); wiek, w którym zostałeś na nią wystawiony (po okresie nastoletnim); oraz jakiekolwiek wcześniej istniejące zaburzenia zdrowia psychicznego.

Ostatnie, przyznaję, pozostaje do zobaczenia, ale jak dotąd jest dobrze.

Odpowiadając na twoje pytanie, "Czy (to) liczy się jako coś, o czym powinienem jej powiedzieć?" Niewątpliwie tak.

Nie dlatego, że twoje zachowanie ma coś wspólnego z czymś, "czego powinieneś się wstydzić". W tej chwili ma to jedynie związek z faktem, że będziesz kontynuował swój związek (a tym samym rozpoczynał małżeństwo) z tajemnicą.

Tajemnice i "udane małżeństwo" to oksymorony. Ukrywając aspekty siebie przed partnerem, utrudniasz mu poznanie prawdziwego ciebie, a to jest znacznie bardziej szkodliwe dla intymności niż jakiekolwiek codzienne zachowanie.

Najdroższy Vincent, wiem, że będzie trudno - i krępująco - wspomnieć o tej słabości swojej narzeczonej, ale to właśnie robią młodzi mężczyźni prawdziwie zakochani w swoich partnerkach: dzielą się swoimi najgłębszymi obawami i stawiają czoła wszelkim atakom, z jakimi muszą się zmierzyć.

Dobrą wiadomością jest to, że pan Baer ma rację: chrześcijanie przebaczają - szczególnie, jak sądzę, jeśli to pierwsze wykroczenie/wyznanie. Jeśli twoja narzeczona nie potrafi znaleźć w swoim sercu, by "zmierzyć się z tym razem jako para, (i) spróbować zwalczyć to uzależnienie (w razie potrzeby z terapią)... jej reakcja ujawni, czy twoja analiza jej charakteru wymaga weryfikacji".

Nie chcę bagatelizować twojego problemu, ale ośmielę się powiedzieć, że nie możesz przegrać!! Dzielisz się z nią swoim uzależnieniem od pornografii. Jeśli obejmie cię ramionami i powie "zmierzymy się z tą pokusą razem", to wszystko będzie dobrze, ponieważ tak się stanie.

Ale na drugim krańcu (i bądź świadomy, że istnieją sposoby zachowania się pomiędzy tymi skrajnościami), JEŚLI cofnie się w przerażeniu, to miejmy nadzieję, że twoja weryfikacja rzeczywistości przekona cię, że będziesz lepiej sytuowany z mieszkaniem wyłącznie na swoje nazwisko i dużym diamentowym pierścionkiem w kieszeni.

Wszystkiego najlepszego
– MG Holmes

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.