Ostrzał jednego z największych złóż gazu na świecie, współdzielonego przez Iran i Katar, spowodował gwałtowny wzrost cen ropy w czwartek.
Szczątki przechwyconych irańskich pocisków uderzyły również w obiekty gazowe Habshan i pole naftowe Bab w ZEA, przy czym pierwszy z nich wstrzymał działalność, zgodnie z informacją Abu Dhabi Media Office.
Ropa Brent była notowana po 112,17 USD za baryłkę, wzrost o 4,6 procent, o godz. 05:00 GMT, podczas gdy ropa West Texas Intermediate wzrosła o 1,2 procent do 97,43 USD.
W środę cena ropy Brent zamknęła się ze wzrostem o 3,8 procent po informacji, że Izrael uderzył w irański zbiornik South Pars, a Republika Islamska przeprowadziła odwet na obiekty Ras Laffan Industrial City powiązane ze złożem North Field w Katarze.
Różnica między ropą Brent, pochodzącą z Morza Północnego i uznawaną za standard międzynarodowy, a amerykańską ropą WTI wyniosła ponad 10 USD za baryłkę.
Holenderski benchmark dla europejskiego gazu ziemnego wzrósł o ponad 6 procent w stosunku do poprzedniego zamknięcia.
QatarEnergy potwierdził, że kilka jego obiektów do skraplania gazu ziemnego (LNG) zostało zaatakowanych pociskami we wczesnych godzinach czwartkowych, powodując znaczne pożary i rozległe dalsze szkody.
Tymczasem środowy atak na Ras Laffan spowodował rozległe uszkodzenia obiektu Pearl gas-to-liquids.
Zespoły reagowania kryzysowego zostały natychmiast rozmieszczone w celu powstrzymania szkód, bez zgłoszonych ofiar, poinformowała firma.
Produkcja tam została zawieszona od czasu poprzedniego irańskiego ataku dronowego 2 marca.
W odpowiedzi na to, co nazwał "jawną agresją" Republiki Islamskiej, Katar wydalił z Dohy irańskich attaché wojskowych i bezpieczeństwa.
Andreas Krieg, starszy wykładowca w School of Security Studies na King's College London, zauważył na platformie mediów społecznościowych X, że firmy z prawie tuzina krajów, w tym USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii, Korei Południowej i Chin, są zaangażowane w "mega kompleks przemysłowy" Ras Laffan, co czyni go istotną częścią "dóbr globalnych".
Ben Cahill, nierezydentalny członek Arab Gulf States Institute w Waszyngtonie, powiedział na X, że "przekraczanych jest więcej czerwonych linii".
"Straty rynkowe rosną każdego dnia: gwałtownie rosnące ceny paliwa lotniczego w Azji, ogólnokrajowe ceny oleju napędowego powyżej 5 USD/galon w USA, racjonowanie paliwa w wielu krajach" – napisał. "Mimo to sprawy zmierzają w złym kierunku i to szybko."
W wyniku szkód spowodowanych izraelskim atakiem na złoże South Pars, Iran wstrzymał przepływ gazu do Iraku, "powodując wyłączenie około 3 100 megawatów", cytuje gazeta The National rzecznika irackiego ministerstwa energii elektrycznej.
Iran przeprowadził również swoje najbardziej agresywne dotychczasowe ataki na Arabię Saudyjską w środę, uderzając w stolicę Rijad, gdzie szczątki przechwyconego pocisku zraniły czterech obywateli azjatyckich w dzielnicy mieszkalnej, poinformowały władze saudyjskie.
Rynki w USA potknęły się, a indeks giełdowy Dow Jones spadł o ponad 1,6 procent do nowego minimum w tym roku. S&P spadł o prawie 1,4 procent, a Nasdaq spadł o prawie 1,5 procent.
Kontrakty terminowe na złoto na kwiecień spadły o prawie 3,7 procent do 4 823,90 USD za uncję po tym, jak Rezerwa Federalna USA utrzymała stopy procentowe bez zmian w obliczu rosnącej globalnej niepewności geopolitycznej.
Katarski benchmark spadł o 1 procent, a Kuwejt był w dół o 0,5 procent w środę, podczas gdy rynki w ZEA, Arabii Saudyjskiej, Omanie i Bahrajnie wzrosły.


