Politolog Austin Sarat ostrzegł w środę, że Departament Sprawiedliwości Donalda Trumpa składa "praktycznie bezprecedensowe" żądanie w imieniu aktywisty MAGA Steve'a Bannona, które skutecznie "przepisałoby przeszłość" i dodatkowo zachęciłoby zwolenników do łamania prawa w jego imieniu.
Pisząc w artykule dla The Hill w tym tygodniu, Sarat, profesor nauk politycznych w Amherst College, zwrócił uwagę na niezwykle nieortodoksyjny wniosek prawny złożony przez Departament Sprawiedliwości w zeszłym miesiącu, prosząc sędziego federalnego o oddalenie aktu oskarżenia o obrazę Kongresu skierowanego przeciwko Bannonowi ponad cztery lata temu. To z kolei zasadniczo unieważniłoby jego wyrok skazujący w tej samej sprawie.
Bannon, były doradca Trumpa i głośny zwolennik agendy MAGA, został pierwotnie oskarżony przez Kongres pod koniec 2021 roku za odmowę odpowiedzi na wezwanie do stawiennictwa od komisji specjalnej Izby badającej atak na Kapitol z 6 stycznia. Latem 2022 roku został skazany i otrzymał wyrok czterech miesięcy więzienia oraz grzywnę w wysokości 6 500 dolarów. Pomimo wieloletnich starań odwoławczych, aż do Sądu Najwyższego, Bannon ostatecznie odbył karę od lipca do października 2024 roku w federalnym więzieniu w Connecticut.
Podczas gdy nowy wniosek Departamentu Sprawiedliwości w imieniu Bannona może dla wielu pozostać niezauważony jako kolejny w długiej linii starań Trumpa o nagrodzenie swoich zwolenników, Sarat argumentował, że ten wysiłek oddalenia wyroku skazującego po odbyciu kary więzienia jest "bezprecedensowy" i reprezentowałby nową eskalację w staraniach Trumpa o zachęcenie do lojalności wobec niego za wszelką cenę.
"Oddalenie aktu oskarżenia po odbyciu kary więzienia jest praktycznie bezprecedensowe i pokazuje, jak daleko administracja jest gotowa się posunąć, aby wybielić historię i przepisać przeszłość" - napisał Sarat. "Sędzia, nominat Trumpa Carl Nichols, byłby dobrze doradzony, aby odmówić."
Nie jest niespotykanym, aby prokuratorzy prosili o uchylenie aktów oskarżenia lub wyroków skazujących, choć Sarat powiedział, że jest to "niezwykle rzadkie", aby zdarzyło się to po odbyciu wyroku. Zazwyczaj takie wnioski są składane dopiero po odkryciu nowych dowodów niewinności skazanego lub jeśli istnieje wyraźny argument, że ich prawa konstytucyjne zostały naruszone.
"Ponownie, nic z tego nie dotyczy Bannona" - napisał Sarat.
Trump wcześniej potępiał oskarżenie i skazanie Bannona, twierdząc, że próba zmuszenia go do zeznań przed Kongresem była naruszeniem jego prawnie wątpliwych twierdzeń o "przywileju wykonawczym". We wniosku z lutego zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche nazwał pierwotne wezwanie do stawiennictwa "niewłaściwym" i twierdził, że Departament Sprawiedliwości próbuje "cofnąć uzbrojenie systemu sprawiedliwości przez poprzednią administrację".
"Bannon miał swój dzień w sądzie. Został osądzony i skazany. Odwołał się aż do Sądu Najwyższego i przegrał, zanim trafił do więzienia" - napisał Sarat. "Jedyną rzeczą, która się zmieniła, jest to, że jego przyjaciele wrócili do władzy. To, co Departament Sprawiedliwości robi w sprawie Bannona, jest tylko kolejnym przykładem tego, dlaczego, jak ujmuje to były sekretarz pracy Robert Reich, 'sprawiedliwość Trumpa to oksymoron'."


