Ujawnienie: Poglądy i opinie wyrażone tutaj należą wyłącznie do autora i nie reprezentują poglądów i opinii redakcji crypto.news.
Porównanie tegorocznego wykresu Bitcoina (BTC) z indeksem DXY dolara amerykańskiego stanowi wyraźny kontrast. Podczas gdy Bitcoin wzniósł się na nowe wyżyny, przekraczając próg 120 000 dolarów, DXY miał trudny rok — spadł prawie o 10% od początku roku — i przewiduje się, że będzie nadal spadać w dającej się przewidzieć przyszłości. W tym środowisku być może nie jest zaskakujące, że coraz więcej firm zwraca się ku Bitcoinowi jako alternatywnemu aktywowi, aby wzmocnić swoje skarbce. Ale ta pozornie nieszkodliwa tendencja może szybko przerodzić się w zagrożenie nie tylko dla samego Bitcoina, ale także dla szerszego rynku finansowego.
Podsumowanie
- Narracja Bitcoina się zmieniła. Kiedyś walczący z regulatorami, BTC jest teraz przyjmowany przez państwa, instytucje i skarbce, podczas gdy SEC łagodzi swoje stanowisko.
- Strategia Saylora jest wyjątkowa. Przewaga pierwszego gracza Michaela Saylora, niska cena wejścia i korzystne warunki zadłużenia oznaczają, że może on przetrwać spadki, których inni nie mogą.
- Jeśli wiele lewarowanych firm zacznie panicznie sprzedawać, powiązanie Bitcoina z ETF-ami, emeryturami i rządami może wzmocnić wstrząsy rynkowe.
- Lekcja: Sukces Saylora nie jest planem działania. Firmy powinny wzmacniać fundamenty zamiast obstawiać swoje bilanse na zmiennych aktywach.
Zaledwie rok temu 100 000 dolarów za Bitcoina było wciąż odległym marzeniem, podczas gdy kryptowaluty walczyły z amerykańskimi regulatorami i starały się odbudować swój wizerunek po katastrofalnym załamaniu w 2022 roku. Ale co za różnica w ciągu roku. Przenosząc się do dnia dzisiejszego, SEC wycofała lub uregulowała większość swoich pozwów przeciwko firmom kryptowalutowym i zasygnalizowała znacznie bardziej przychylne stanowisko. Tymczasem Bitcoin jest coraz częściej przyjmowany jako aktywo rezerwowe przez wiele stanów USA i kilka rządów rynków wschodzących. Stosunek do Bitcoina całkowicie się zmienił.
Nie tylko to, ale sukces Strategy (dawniej MicroStrategy), pierwszego na świecie korporacyjnego skarbca Bitcoina, był fenomenalny. Cena akcji spółki wzrosła prawie o 900% w ciągu ostatnich dwóch lat, napędzana niemal całkowicie przez jej agresywną strategię akumulacji Bitcoina. Podczas gdy wiele firm zmaga się z trudnymi warunkami rynkowymi — od zaciskania marż po stagnację wzrostu — Michael Saylor cieszy się zwrotami z wczesnych zakupów Bitcoina. Jest to atrakcyjna perspektywa dla innych firm, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że pierwotnym celem Strategy było oprogramowanie dla przedsiębiorstw — dalekie od giganta Bitcoina, którym stała się dzisiaj. Wielu wierzy, że mogą naśladować jego sukces. Są jednak bardzo w błędzie.
Siatka bezpieczeństwa Saylora
Istnieje kilka powodów. Po pierwsze, Michael Saylor miał ogromną przewagę pierwszego gracza, rozpoczynając swoją serię zakupów Bitcoina w sierpniu 2020 roku. Jego średnia cena zakupu BTC wynosi nieco ponad 70 000 dolarów, około 40% poniżej obecnej ceny. Dzięki temu może łatwo przetrwać znaczną korektę i publicznie wyraził zamiar, aby to zrobić.
Strategy posiada obecnie 601 550 BTC — imponujące 2,87% całkowitej podaży. Jeśli założymy, że całkowite zobowiązania Strategy wynoszą około 10-11 miliardów dolarów w spłatach długu i kapitału, to cena progu rentowności wynosi gdzieś około 18 000 dolarów, co jest niezwykle mało prawdopodobną wyprzedażą dla aktywa, które obecnie jest notowane blisko poziomu 120 000 dolarów.
Nawet wtedy, ponieważ duża część zakupów była finansowana za pomocą obligacji zamiennych, dług ten można restrukturyzować. Ponadto, w przeciwieństwie do giełdy czy firmy handlowej, Strategy nie podlega przymusowym likwidacjom. Więc w rzeczywistości Saylor prawie na pewno łatwo przetrwa każde nadchodzące załamanie rynku.
Uwaga na naśladowców
Inne korporacyjne skarbce nie są w tak korzystnej sytuacji. GameStop, na przykład, kupił 4 710 BTC w maju 2025 roku — około 513 milionów dolarów — prawdopodobnie po średniej cenie powyżej 100 000 dolarów. Jeśli zdecyduje się kontynuować tę strategię teraz, będzie uśredniać po jeszcze wyższej cenie. Inni gracze wchodzący teraz na rynek, jak hiszpańska sieć kawiarni Vanadi Coffee, kupują po podobnych lub nawet wyższych cenach.
Prognozy dotyczące szczytu ceny BTC w tym cyklu są różne, ale 150 000 dolarów jest powszechnie uważane za rozsądny cel. To tylko około 25% zysku od dzisiejszego poziomu — ale co ważniejsze, im bliżej Bitcoin zbliża się do tej liczby, tym większe ryzyko poważnej korekty. Nawet przed tym punktem korekta w środku cyklu o 30-40% nie byłaby niczym niezwykłym, szczególnie że zmienność ma tendencję do wzrostu w pobliżu szczytów cykli rynkowych.
Michael Saylor nie mrugnie okiem, jeśli lub gdy to nastąpi, ponieważ zgodził się na bardzo korzystne warunki finansowania — w tym kilka ofert obligacji zamiennych z 0% oprocentowaniem oraz dług strukturyzowany z długimi terminami zapadalności i niskimi progami konwersji. Inni natomiast akceptują znacznie gorsze warunki w pośpiechu, aby skopiować strategię. Sequans Communications, na przykład, zebrało 384 miliony dolarów na zakup Bitcoina poprzez mieszankę zdyskontowanego kapitału i zabezpieczonego długu zamiennego. Struktura ta zwiększa ryzyko dla akcjonariuszy i pozostawia firmę podatną na zagrożenia, jeśli cena Bitcoina spadnie.
Zagrożenie dla stabilności
Dla firm takich jak te — i prawdopodobnie innych, które jeszcze nie ujawniły swoich zasobów Bitcoina — spadek o 30-40% może wywołać presję akcjonariuszy, problemy kredytowe, a nawet przymusową likwidację. Jeśli wystarczająca liczba tych podmiotów będzie narażona i zadziała jednocześnie, mogą zalać rynek Bitcoinem dokładnie w niewłaściwym momencie. Widzieliśmy już, jak duże sprzedaże mogą wstrząsnąć rynkiem: w lipcu 2024 roku, gdy niemiecki rząd sprzedał ponad 50 000 BTC skonfiskowanych z pirackich stron, cena gwałtownie spadła, a nastroje pogorszyły się na tygodnie.
Na szczycie już głębokiej korekty, mogłoby to prawdopodobnie wywołać kaskadę wyprzedaży i szerszą klęskę, doprowadzając do upadku nie tylko firmy, które lekkomyślnie zmieniły strategię, ale także szkodząc szerszemu ekosystemowi finansowemu. Czy zwolennikom Bitcoina się to podoba, czy nie, BTC staje się coraz bardziej powiązany z tradycyjnymi finansami.
Spot Bitcoin ETF BlackRock to teraz kolos wart 85 miliardów dolarów, a instytucjonalni alokatorzy, od funduszy hedgingowych po plany emerytalne, dodają BTC do swoich portfeli. Rządy i państwa badają rezerwy Bitcoina. Gdy aktywo osiąga ten poziom ekspozycji systemowej, lekkomyślne inwestycje korporacyjne stają się kwestią stabilności finansowej.
A zwrot w kierunku Bitcoina jako ostatniej deski ratunku dla podupadającej linii biznesowej jest niczym innym jak lekkomyślnością. Biorąc pod uwagę ciągłą zmienność Bitcoina — nawet jeśli zmniejszyła się w porównaniu z wcześniejszymi cyklami — sprawy mogą szybko się rozpaść. Zatem zamiast próbować naśladować Michaela Saylora, firmy zrobiłyby lepiej, koncentrując się na swoich produktach i usługach, swoich klientach i swojej strategii — to właśnie tak przygotowują się na spowolnienie gospodarcze.
Źródło: https://crypto.news/corporate-btc-treasuries-are-threat-market-stability/


