Zaskakująca decyzja administracji Trumpa o zmianie kursu i kontynuowaniu walki z postępowymi kancelariami prawniczymi i prawnikami została przypisana gniewowi Donalda Trumpa i jego starszego doradcy, Stephena Millera.
Ale biorąc pod uwagę, że Trump jest nieco zajęty pewnym konfliktem na Bliskim Wschodzie, artykuł CNN i spekulacje przypisywane „źródłu zaznajomionemu z sytuacją" sugerują, że odciski palców Millera prawdopodobnie trzymają odnowiony prawny przepustnicę.
America First Legal Millera wcześniej atakowała kancelarie prawnicze i korporacje za inicjatywy różnorodności i kwestionowała politykę z ery Bidena, aby wymusić zgodność z konserwatywnymi celami.
Zatem artykuł The Wall Street Journal, że administracja Trumpa porzuca obronę rozporządzeń wykonawczych prezydenta sankcjonujących kilka kancelarii prawniczych i osób, wskazuje przynajmniej na pewne pominięte komunikaty Departamentu Sprawiedliwości.
Rozporządzenia wykonawcze Trumpa uniemożliwiłyby kancelariom i indywidualnym prawnikom wstęp do budynków federalnych, wyeliminowały kontrakty federalne z kancelariami i ich klientami oraz usunęły wszelkie poświadczenia bezpieczeństwa.
Kancelarie prawnicze Jenner & Block, WilmerHale, Perkins Coie i Susman Godfrey były wśród dotkniętych. Przestraszone tymi pozwami kilka innych dużych kancelarii prawniczych zawarło porozumienia z prezydentem, zapewniając ponad 1 miliard dolarów pracy pro bono w sprawach faworyzowanych przez Trumpa.
Trump przywołał sankcjonowane strony za ich powiązania z jego politycznymi rywalami. Zauważył również ich inicjatywy różnorodności i pracę pro bono dla imigrantów, praw osób transpłciowych i ochrony praw wyborczych w swoich rozporządzeniach wykonawczych.
Teraz ugryzienie jabłka prawnego przez administrację trwa.


