Amerykański przemysł produkcyjny podobno ponownie skurczył się w sierpniu, już szósty raz z rzędu w tym roku.
Dzieje się tak, gdy fabryki zmagają się ze skutkami ceł importowych Trumpa, które wpłynęły na obecne środowisko biznesowe tak bardzo, że niektórym producentom przypomina to Wielką Recesję.
Cła importowe Trumpa mogą przynosić więcej szkody niż pożytku
Według badania Instytutu Zarządzania Dostawami (ISM), niektórzy producenci skarżą się, że szeroko zakrojone cła importowe utrudniają produkcję towarów w Stanach Zjednoczonych.
Polityka handlowa Trumpa podniosła średnią stawkę celną kraju do najwyższego poziomu od stulecia. Jednak prezydent bronił jej, twierdząc, że jest niezbędna do ożywienia długo podupadającej amerykańskiej bazy przemysłowej.
Baza nadal się kurczy, a dane rządowe pokazały, że wydatki na budowę fabryk faktycznie spadły w lipcu o 6,7% w porównaniu z rokiem poprzednim. Ponadto w zeszły piątek amerykański sąd apelacyjny orzekł, że większość ceł Trumpa była nielegalna, co przyczyniło się do niepewności odczuwanej przez przedsiębiorstwa.
"Nadal postrzegam szeroką gospodarkę ogólnie, a sektor produkcyjny w szczególności, jako będące w stanie zawieszenia, dopóki niepewność związana z cłami nie ustąpi" - powiedział Stephen Stanley, główny ekonomista USA w Santander U.S. Capital Markets.
Niektóre z branż, które najbardziej ucierpiały z powodu skutków ceł, to producenci wyrobów papierniczych, maszyn, sprzętu elektrycznego, urządzeń i komponentów, a także produktów komputerowych i elektronicznych.
Niektórzy producenci sprzętu transportowego porównali nawet obecne warunki do recesji z lat 2007-09. Przypisują brak aktywności "obecnej polityce celnej i niepewności, którą stworzyła".
Opinię tę poparli niektórzy producenci sprzętu elektrycznego, urządzeń i komponentów, którzy narzekali, że "made in the USA" stało się jeszcze trudniejsze ze względu na cła na wiele komponentów.
Producenci produktów komputerowych i elektronicznych obwiniali cła za sianie spustoszenia w działaniach planistycznych i harmonogramowaniu, mówiąc, że "plany przeniesienia produkcji z powrotem do USA są dotknięte wyższymi kosztami materiałów, co utrudnia uzasadnienie powrotu".
Tymczasem producenci żywności, napojów i wyrobów tytoniowych ostrzegli, że wszystko wykonane z cukru organicznego "wkrótce stanie się znacznie droższe" dzięki 50% cłu na import z Brazylii i eliminacji kontyngentu na cukier specjalistyczny.
Amerykański przemysł produkcyjny jest szczególnie podatny na skutki ceł
Daleko idąca polityka celna prezydenta Trumpa wpłynęła już na świat i przyciągnęła głębokie i często sprzeczne konsekwencje ekonomiczne dla Stanów Zjednoczonych.
Możliwe jest, że niektóre amerykańskie branże rzeczywiście doświadczą ożywienia w wyniku tych polityk, ponieważ ich produkty stają się bardziej konkurencyjne na rynkach krajowych w porównaniu z obłożonymi cłami importami. Jednak nikt nie może powiedzieć, czy potencjalne korzyści przeważą nad kosztami ceł, nie tylko dla konsumentów, którzy muszą teraz radzić sobie z wyższymi cenami, ale także dla samych amerykańskich pracowników.
Analitycy odkryli, że amerykańskie branże produkcyjne są bardziej narażone na cła na półprodukty w porównaniu z innymi amerykańskimi branżami. To podważa kluczowy argument administracji Trumpa o skuteczności ceł.
Spośród 25 najważniejszych podsektorów amerykańskiej gospodarki, które są najbardziej dotknięte cłami, 19 znajduje się w produkcji. Inne branże stosunkowo wrażliwe na cła obejmują budownictwo, górnictwo i produkcję energii oraz naprawy i konserwację.
W 2024 roku ponad 23 miliony osób było zatrudnionych w tych bardziej narażonych branżach, ale przy obecnych trendach mogą one stanąć w obliczu stagnacji płac, a nawet utraty miejsc pracy, ponieważ ich pracodawcy starają się przenieść koszty ceł na pracowników.
Chcesz, aby Twój projekt znalazł się przed najlepszymi umysłami kryptowalutowymi? Umieść go w naszym kolejnym raporcie branżowym, gdzie dane spotykają się z wpływem.
Źródło: https://www.cryptopolitan.com/us-manufacturing-sixth-month-of-recession/

