Adam Back, dyrektor generalny Blockstream i człowiek wspomniany w białej księdze Bitcoina, często spekulowany jako możliwy Satoshi Nakamoto, nadał ton wrześniowi jednym słowem: "Sendtember".
Wraz z zieloną kwadratową emoji, post pojawił się w pierwszym dniu miesiąca, miejscu w kalendarzu, do którego posiadacze Bitcoina i miłośnicy kryptowalut nauczyli się podchodzić z ostrożnością.
Rzecz w tym, że wrzesień od dawna jest słabym punktem Bitcoina, z medianą zwrotu na poziomie -7,87%. Nawet podczas wybuchowej hossy w 2021 roku, miesiąc zakończył się spadkiem o ponad 7%.
Średni zwrot jest również ujemny, na poziomie -0,64%, co stanowi wyraźny kontrast z dwucyfrowymi wzrostami często obserwowanymi w październiku, listopadzie i grudniu. Wyniki sierpnia również nie pomogły nastrojom, z Bitcoinem notującym spadek o -6,43%.
'SENDtember'?
Wyczucie czasu Backa jest więc intrygujące. Znany ze swojego bezkompromisowego stanowiska, że wszystkie altcoiny ostatecznie spadają do zera w stosunku do BTC, nigdy nie stronił od prowokacyjnych jednozdaniowych wypowiedzi.
Tag "Sendtember" jest również przeciwwagą dla mema z poprzednich lat, "SOLtember", związanego z sezonowymi wzrostami Solany. Ten żart może ponownie pojawić się w mniejszych zakątkach rynku, ale w tym roku układ cenowy Bitcoina powrócił na główną scenę.
Pojedyncza zielona świeca w tym miesiącu oznaczałaby odejście od zwykłego trendu spadkowego, a jeśli poprzednie cykle są jakąkolwiek wskazówką, pozytywny wrzesień często przygotowuje grunt pod rosnący czwarty kwartał. Średnio październik przyniósł ponad 15% zysków, podczas gdy listopad wyprodukował zwroty przekraczające 40%.
Interesujące jest to, że zamiast przygotowywać się na kolejny statystyczny spadek, Back rzuca wyzwanie rynkowi, aby zmienił scenariusz. Czy wrzesień potwierdzi swoją reputację, czy też zaskoczy wzrostem, dowiemy się wkrótce — ale debata już się rozpoczęła.
Źródło: https://u.today/bitcoin-enters-its-historically-weakest-month-top-satoshi-candidate-breaks-silence


