Eksperci ds. prawa i praw wyborczych biją na alarm po bombowym raporcie Washington Post, który ujawnił, że prezydent Donald Trump — który nalega na federalizację wyborów i wydał dekret wykonawczy wywierający presję na stany, aby wymagały dowodu obywatelstwa przy rejestracji wyborców — jest teraz namawiany przez aktywistów do podpisania dekretu wykonawczego ogłaszającego „stan wyjątkowy" w wyborach.
Proponowany 17-stronicowy dekret „odblokowałby nadzwyczajną władzę prezydencką nad wyborami", donosił Post, zauważając, że propozycja „twierdzi, że Chiny ingerowały w wybory 2020 roku", co byłoby „podstawą do ogłoszenia stanu wyjątkowego na szczeblu krajowym".
Były urzędnik ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa, Miles Taylor, ostrzegł, że „może rozwijać się największe przestępstwo wyborcze w historii Ameryki".
„Prezydent nie może przejąć kontroli nad wyborami stanowymi poprzez ogłoszenie fałszywego »stanu wyjątkowego«. Nie ma statutu, który na to pozwala", napisał dyrektor ds. komunikacji Fair Fight Action, Max Flugrath. „Ożywianie obalonych teorii spiskowych, aby wymusić zmiany przed ważnymi wyborami, to coś, co robią politycy, gdy wierzą, że przegrają".
Flugrath dodał, że doniesienia Post stanowią kontynuację październikowego śledztwa New York Times, które ustaliło, „że urzędnicy Trumpa dyskutowali o fałszywym »stanie wyjątkowym na szczeblu krajowym«, aby wymusić nowe zasady wyborcze na stanach. Urzędnik DHS powiedział, że mogłoby to pozwolić Trumpowi »ominąć Kongres« i przejąć kontrolę nad wyborami".
„Cóż za dar byłby taki wyraźnie niekonstytucyjny dekret wykonawczy!" powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa wyborów David Becker dziennikarzowi CBS News Scottowi MacFarlane. „Choć oderwany od rzeczywistości prawnej i faktycznej, umożliwiłby sądom unieważnienie tego przejęcia władzy na długo przed wyborami i potwierdzenie wyraźnych ograniczeń federalnej ingerencji w wybory".
Wybitny prawnik ds. wyborów Marc Elias napisał: „Mój zespół i ja przewidywaliśmy to od miesięcy. To niekonstytucyjne i nielegalne. Media powinny zauważyć: ostatnim razem, gdy wydał dekret wykonawczy dotyczący głosowania, pozwaliśmy go i wygraliśmy. Jeśli Trump wyda taki dekret, pozwiemy ponownie i znowu wygramy".
„Głosy skrajnej prawicy w Kolorado", zauważył dziennikarz Kyle Clark, „od dawna wzywają do tego kroku jako preludium do trybunałów wojskowych i masowych egzekucji".
Kongresman USA Ted Lieu (D-CA) powiedział, że nie ma „wyjątku w stanie wyjątkowym na szczeblu krajowym" dla Artykułu 1, Sekcji 4 Konstytucji USA.
„Stany regulują wybory, chyba że Kongres uchwali prawo", dodał, stwierdzając, że dlatego Trump „rozpaczliwie" chce uchwalić ustawę SAVE, „aby stłumić głosowanie".
NAACP nazwało proponowany dekret wykonawczy „niebezpieczną propozycją" i „bezpośrednim atakiem na naszą demokrację".
Były prezenter WBZ-TV Liam Martin skomentował: „Mam tendencję do myślenia, że nawet ten SCOTUS zablokowałby próbę federalizacji wyborów. Ale to, co robią Trump i jego zespół, to przygotowanie gruntu do ogłoszenia wyborów śródokresowych nieważnymi i odmowy przyjęcia nowych członków. Co wtedy zrobimy?"
