'Domek na prerii' powraca na Netflix (Zdjęcie: NBCU Photo Bank/NBCUniversal via Getty Images via Getty Images)
NBCUniversal via Getty Images
Odrodzenie zainteresowania serialem Domek na prerii zostało ujawnione w danych Google, które pokazują, że wyszukiwania tego hitowego westernu z lat 70. osiągnęły szczyt w zeszłym roku, gdy jego popularność wzrosła na platformie Peacock, zanim Netflix zlecił reboot.
Oparty na półautobiograficznych książkach XIX-wiecznej autorki Laury Ingalls Wilder, Domek na prerii opowiada historię rodziny Ingallsów, którzy starają się związać koniec z końcem w małym miasteczku Walnut Grove na środkowym zachodzie w czasach pionierów.
Mimo że serial zasadniczo opowiada o rolnictwie, akcja Domku na prerii utrzymywała widzów w zaangażowaniu. Często pokazywał strzelaniny w salonach, zawalenia w kopalniach i pełne napięcia polowania w lasach, wplecione w fabuły dotyczące wszystkiego, od rasizmu po ślepotę.
Jednak prawdziwym sekretem jego sukcesu były postacie, ponieważ każda z nich reprezentowała powszechne typy osobowości, co sprawiało, że serial był bliski widzom. Była właścicielka sklepu z wyższych sfer i jej udręczony mąż. Ich rozpieszczone dzieci były lokalnymi łobuzami, którym udawało się nawet irytować dobrodusznego lekarza.
Rodzina Ingallsów to bohaterowie klasy robotniczej, z patriarchą Charlesem orającym pola, podczas gdy jego żona Caroline wychowywała ich małe dzieci. Nawet oni pasowali do znanych typów osobowości - Laura była rezolutną dziewczynką z warkoczykami, podczas gdy jej siostra Mary była bardziej pilna w nauce.
To kwintesencja amerykańskiej opowieści, więc nie dziwi, że widzowie ciążyli ku niej w mrocznych czasach pandemii. W 2020 roku NBC umieściło oryginalne odcinki na swojej platformie streamingowej Peacock, przyciągając uwagę nowej i młodszej publiczności. Spodobało im się to, co zobaczyli.
Popularność serialu rosła i w grudniu 2020 roku Paramount Television Studios i Anonymous Content ogłosiły, że pracują nad godzinnym rebootem. Nie udało się go zrealizować, ale to nie był koniec historii.
W zeszłym roku Domek na prerii był jednym z najlepszych tytułów streamingowych według Nielsena, z oszałamiającą liczbą 13,3 miliarda minut czasu oglądania. Podobno przewyższył oglądalność każdej nowej oryginalnej serii w 2024 roku, przy czym dorośli w wieku od 35 do 64 lat stanowili 63% całkowitej widowni.
Ten wzrost zainteresowania odzwierciedlają dane z Google Trends, które analizują popularność najczęstszych zapytań wyszukiwania. Jak pokazano na poniższym wykresie, Domek na prerii osiągnął szczyt popularności w lipcu 2024 roku z wynikiem 100, który reprezentuje maksymalne względne zainteresowanie na całym świecie, a nie bezwzględną liczbę wyszukiwań.
Zainteresowanie wyszukiwaniem 'Domku na prerii' znacznie wzrosło
Google Trends
To przekonało Netflix i w styczniu zlecił on serial z Rebeccą Sonnenshine z The Boys i Pamiętników wampirów jako showrunnerką. Aby dodać autentyczności, Trip Friendly, syn producenta wykonawczego oryginalnej serii Eda Friendly'ego, przejął rolę swojego ojca przy reboocie.
Produkcja jest obecnie realizowana w Kanadzie przed premierą w 2026 roku. Obsada jest w większości mało znana, a być może największym nazwiskiem jest australijski aktor Luke Bracey, który wystąpił w Elvisie, G.I. Joe: Odwet i Przełęcz ocalonych. Gra on Charlesa Ingallsa i może to być rola, która przesądzi o sukcesie lub porażce serialu, niezależnie od tego, ile pieniędzy Netflix w niego zainwestuje.
Nowa obsada 'Domku na prerii' Netflixa Eric Zachanowich/Netflix © 2025
ERIC ZACHANOWICH/NETFLIX
Nieżyjący już Michael Landon pamiętnie zagrał Charlesa Ingallsa w oryginalnym serialu i mało prawdopodobne, aby ktokolwiek mógł przewyższyć jego występ. Landon miał wygląd idola matinee i tyle charyzmy, że potrafił przekazać emocje i uczucia jednym spojrzeniem - umiejętność, której dziś brakuje w Hollywood. Kaliber jego aktorstwa był wzmocniony przez wspaniałą interakcję z pozostałymi członkami obsady, zwłaszcza z młodą Melissą Gilbert, która zagrała Laurę Ingalls w jednej z najbardziej szczerych dziecięcych ról, jakie kiedykolwiek pojawiły się na małym ekranie.
Landon był również znany ze swojego duetu z Victorem Frenchem, który grał szorstko żyjącego na łonie natury Isaiaha Edwardsa w Domku na prerii. Duet kontynuował współpracę w Autostradzie do nieba, gdzie Landon grał dosłownie anioła mściciela, naprawiającego krzywdy i opiekującego się ludźmi, którzy nie potrafili zadbać o siebie. Był to serial o superbohaterach, zanim seriale streamingowe były nawet iskierką w oku Marvela. Podobnie jak Domek na prerii, Autostrada do nieba również nadaje się do wysokobudżetowego rebootu po tym, jak poprzednia próba zakończyła się niepowodzeniem.
Główny rywal Domku na prerii, The Waltons, również został zrebootowany i nie zdołał wywrzeć wpływu. Tym razem szanse są przeciwko Netflixowi, ponieważ tak wielu jego widzów widziało oryginał, że porównania są nieuniknione. Wizerunek Landona był synonimem sobotnich popołudniowych programów telewizyjnych dla wielu dzisiejszych dorosłych i żadna ilość pieniędzy Netflixa nie będzie w stanie tego odtworzyć.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/carolinereid/2025/08/31/the-data-driving-the-return-of-little-house-on-the-prairie/



