Must Read
Idealnie rzecz biorąc, Aquino nawet nie rozważyłby lokalnego procesu dla byłego despoty, który wypaczył ideały Rewolucji Ludowej Władzy EDSA z 1986 roku. Jednak 40 lat po EDSA, książę rewolucji zrobił właśnie to, wybierając dwuznaczność zamiast bezpośredniości, wahając się w kwestii, która domaga się moralnej jasności, flirtując z siłami autokracji i pozasądowych egzekucji – i po co? Nie dla EDSA i wszystkiego, co reprezentowała.
Oto jesteśmy, 40 lat po EDSA, a elita polityczna znów jest pochłonięta grami o władzę przed wyborami prezydenckimi w 2028 roku. Jest to przedstawiane jako bitwa między dobrem a złem, między ciemnością a światłem, podczas gdy wszystko jest szare i biznesowe, transakcje ponad zasadami.
Podczas tegorocznych obchodów 40. rocznicy EDSA, liberalni postępowcy przyjęli niegdyś pogardzany kolor żółty, aby odróżnić się od czerwonego i zielonego. Ale kolory są nieistotne, gdy ludzie domagają się jedzenia, pracy i sprawiedliwości. Skorumpowani i dynastowie muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, mówią, ale korupcja została zdemokratyzowana po EDSA, przywilej, którym niegdyś cieszyła się jedna rodzina, stał się dostępny dla konkurujących elit politycznych i pośredników władzy. (WATCH: Rappler Recap: Two EDSA rallies, one 'unfinished fight' on 40th People Power anniversary)
Dynastie polityczne rosły przez te 40 lat, początkowo tolerowane, a później pielęgnowane przez kolejne reżimy, które polegały na nich dla kontroli i legitymizacji. Żądza władzy pochłonęła elitę przez ostatnie 40 lat, władzy nabytej poprzez rytualne deklaracje trwałej wierności dziedzictwu i ideałom EDSA oraz ludziom, w których imieniu została stworzona.
Idealnie rzecz biorąc, 40 lat wystarczyłoby, aby wydobyć miliony z ubóstwa. Inne kraje azjatyckie osiągnęły to w krótszym czasie, 20 do 30 lat. Dziś zajmujemy najniższy szczebel gospodarek Azji Południowo-Wschodniej, a ubóstwo pozostaje wysokie. To największa porażka rewolucji.
Idealnie rzecz biorąc, uczniowie szkół publicznych byliby przesiąknięci lekcjami EDSA, ceniąc demokrację i poświęcenia przeszłych pokoleń. Niestety, Rewolucja również ich zawiodła. Brak inwestycji w edukację, korupcja i złe zarządzanie oraz brak dobrze płatnych miejsc pracy w kraju pozostawiają naszą młodzież z małym wyborem, mogą tylko aspirować do bycia pracownikami za granicą lub celebrytami TikTok.
Czterdzieści lat po EDSA mamy pokolenie, które ledwo potrafi czytać i pisać, ale potrafi tańczyć do „Opalite".
Idealnie rzecz biorąc, 40. rocznica EDSA byłaby radosnym narodowym świętem. Jednak jest postrzegana jako symbol straconych możliwości, ale nie dla elit politycznych i ekonomicznych oraz dobrze powiązanych. Wydarzenie powinno być upamiętnione bez dramatu sił postępowych kłócących się o kolory i hasła, organizujących dwa oddzielne wydarzenia, oba słabo uczęszczane. Masy natomiast są w fabrykach, call center, na polach ryżowych, w klimatyzowanych centrach handlowych na terenach, które niegdyś były świętą ziemią.
Idealnie rzecz biorąc, nie mielibyśmy syna obalonego dyktatora jako prezydenta, gdy obchodzimy 40 lat tego historycznego wydarzenia. Jednak teraz syn dyktatora jest postrzegany jako nasza jedyna ochrona przed wstąpieniem przez sukcesję kolejnego Duterte, podobnie jak trzeszcząca tama powstrzymująca destrukcyjną falę.
Sojusz między postępowcami a siłami Marcosa był kiedyś nie do wyobrażenia, ale wobec odradzającego się Duterte jest teraz w sferze możliwego. – Rappler.com
Joey Salgado jest byłym dziennikarzem oraz specjalistą ds. komunikacji rządowej i politycznej. Pełnił funkcję rzecznika prasowego byłego wiceprezydenta Jejomara Binaya.
