Prezydent Donald Trump najwyraźniej patrzył z góry na sędziów Sądu Najwyższego, którzy uczestniczyli w jego przemówieniu o stanie państwa we wtorek, gdy omawiał ich niedawne orzeczenie dotyczące jego ceł.
W ostatni piątek Sąd Najwyższy orzekł w stosunku 6-3, że charakterystyczny system ceł Trumpa był nielegalny. Konserwatywni sędziowie John Roberts i Amy Coney Barrett, którzy oboje uczestniczyli w przemówieniu SOTU, orzekli przeciwko Trumpowi w tej sprawie.
"Zaledwie cztery dni temu, niefortunne orzeczenie Sądu Najwyższego USA, które właśnie zapadło. Bardzo niefortunne orzeczenie," powiedział Trump, patrząc w kierunku sędziów.
"Dobrą wiadomością jest to, że wszystkie kraje i korporacje chcą zachować umowę, która już została zawarta... wiedząc, że władza prawna, którą mam jako prezydent, mogłaby być dla nich znacznie gorsza, aż do niefortunnego zaangażowania Sądu Najwyższego," dodał. "Pomimo orzeczenia, te potężne, ratujące kraj — ratują nasz kraj dzięki pieniądzom, które pobieramy — chroniące pokój — wiele wojen, które rozwiązałem, było dzięki celom — pozostaną w mocy."


