Wielu czytelników zainteresowanych technologią prawdopodobnie zauważyło gwałtowny wzrost cen różnych gadżetów w ostatnich miesiącach.
To zjawisko występuje na całym świecie, a żaden portfel konsumenta nie pozostał nietknięty przez wygórowane podwyżki cen takich rzeczy jak telefony, komputery, a nawet konsole do gier czy inteligentne technologie.
Jednym z głównych czynników napędzających wzrost cen gadżetów jest skok ceny pamięci RAM lub pamięci o dostępie swobodnym, typu elektronicznej pamięci komputerowej, która jest wykorzystywana w większości technologii.
Przyjrzyjmy się, dlaczego dochodzi do tego skoku cen pamięci RAM, jakie są konsekwencje tego wzrostu cen i czego można się spodziewać pod względem czasu jego trwania.
Jak można sobie wyobrazić, pamięć RAM ma ograniczoną podaż. Spośród różnych typów pamięci RAM, DRAM (Dynamiczna Pamięć o Dostępie Swobodnym) jest najbardziej kojarzona z komputerami i zwykle wiąże się z trzema głównymi firmami: Samsung Electronics, SK Hynix i Micron Technology. Te trzy firmy łącznie kontrolują około 95% produkcji pamięci DRAM.
Firmy technologiczne rozwijające sztuczną inteligencję pochłaniają podaż lub płacą premię za pamięć RAM wszystkich typów.
W rezultacie producenci pamięci RAM rozważyli zmianę swojej produkcji, aby wytwarzać bardziej dochodową pamięć RAM, która nie jest skierowana do konsumentów ani nie jest przystępna cenowo dla większości konsumentów. W przypadku firmy Micron, na przykład, zdecydowała się ona wycofać ze swojego konsumenckiego biznesu marki Crucial, aby "wspierać sprzedaż produktów korporacyjnych marki Micron klientom kanałów komercyjnych na całym świecie".
Jak wskazała prognoza IDC z grudnia 2025 r., "Serwery AI i środowiska korporacyjne wymagają znacznie więcej pamięci na system niż urządzenia konsumenckie, więc rozwój AI pochłania nieproporcjonalny udział globalnych mocy produkcyjnych i tworzy niedobory, ponieważ dostawcy priorytetowo traktują zamówienia od hyperscalerów i producentów OEM budujących serwery AI".
Mówiąc prościej, wyścig o ulepszenie AI powoduje, że producenci komponentów służą interesom firm technologicznych zajmujących się AI ze szkodą dla przeciętnego konsumenta.
Przy dużym popycie na pamięć RAM, ale niewystarczającej podaży, można oczekiwać, że wzrost ceny pamięci RAM wpłynie na wiele towarów związanych z technologią, ale także na usługi, które polegają na płynnym działaniu komputerów.
Można oczekiwać wzrostu cen telefonów, laptopów, komputerów osobistych (i większości komponentów PC i laptopów) lub będą one sprzedawane z mniej zaawansowanymi specyfikacjami, aby zrównoważyć koszty. Konsole do gier, takie jak Nintendo Switch 2 lub Steam Deck, również mają wzrosnąć w cenie, podczas gdy raport Bloomberg wskazał, że kolejna iteracja konsoli do gier PlayStation może pojawić się w późniejszym terminie, takim jak 2028 lub 2029.
Tymczasem można oczekiwać, że firmy przeniosą koszty zakupu lub modernizacji swoich systemów komputerowych na konsumentów korzystających z ich usług.
Oczywiście będą też inne czynniki wpływające na wycenę różnych usług, od kas fiskalnych w sklepach i punktach handlowych, po ceny samochodów i inteligentnych technologii domowych, ale problem rosnących cen pamięci RAM wpłynie na wszystko w perspektywie krótko- i średnioterminowej.
Raport IDC wskazany powyżej stwierdził, że "Nasilenie i czas trwania niedoboru będą zależeć od tego, jak szybko można rozszerzyć moce produkcyjne i jak skutecznie popyt zrównoważy się w różnych segmentach".
Innymi słowy, będzie to zależeć od dwóch rzeczy: czy podaż pamięci RAM wzrośnie, czy też popyt dostosuje się w zależności od wdrożenia — i późniejszej porażki lub sukcesu AI — oraz oczekiwań konsumentów i firm.
Nie będzie jednak natychmiastowej ulgi, ponieważ dyrektor generalny Intela Lip-Bu Tan powiedział na początku lutego, że "nie będzie ulgi do 2028 roku".
Wiceprezes ds. marketingu, jednostki biznesowej mobile i client w firmie Micron, Christopher Moore, powiedział WCCFTech, że niedobory pamięci nie poprawią się przed 2028 rokiem, ponieważ budowa centrów produkcji pamięci RAM i ich certyfikacja, a następnie budowa podaży pamięci RAM zajmie kilka lat.
"Aby dramatycznie zwiększyć liczbę bitów, potrzebujemy więcej przestrzeni w pomieszczeniach czystych. A to wymaga dużo czasu", powiedział.
Ostatecznie Moore wyjaśnił: "Producenci pamięci desperacko starają się budować nowsze linie produkcyjne, jednak ograniczenia procesu ostatecznie zmuszają ich do przesunięcia terminów o kilka kwartałów".
Dla przeciętnego konsumenta Moore powiedział, że "niedobory DRAM mogą utrzymywać się przez dłuższy czas, przynajmniej do momentu, gdy popyt na AI zacznie spadać". – Rappler.com


