Pewnego dnia stary przyjaciel muzyk z Nashville przysłał mi uwagę, która – jak wiedział – mnie zdenerwuje. Zdaje sobie doskonale sprawę, że w dzisiejszych czasach jestem łatwym celem, ponieważPewnego dnia stary przyjaciel muzyk z Nashville przysłał mi uwagę, która – jak wiedział – mnie zdenerwuje. Zdaje sobie doskonale sprawę, że w dzisiejszych czasach jestem łatwym celem, ponieważ

Skończyłam/Skończyłem tolerować zwolenników Trumpa, którzy nie chcą odwrócić się od niego plecami

2026/02/21 18:31
5 min. lektury

Pewnego dnia stary przyjaciel muzyk z Nashville przesłał mi zjadliwą uwagę, która jak wiedział, mnie podenerwuje.

Doskonale zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach jestem łatwym celem, ponieważ choć staram się zachować spokój podczas tego bezlitosnego ataku GOP na Amerykę, jestem napięty bardziej niż jedna ze strun jego fortepianu.

Mój kłopotliwy kumpel właśnie natknął się na felieton w USA TODAY, który trzeba było zobaczyć, żeby w niego uwierzyć, więc upewnił się, że właśnie to zrobiłem.

Potwierdził moje obawy, że USA TODAY niemal stała się karykaturą samej siebie w swoim trwającym od dziesięcioleci dążeniu do zachowania neutralności, oferując nam obie strony historii lub kwestii, nawet jeśli jedna strona nabiera wody i zapada się głębiej w ściek.

Zanim wyjmę przepychacz i odetkam ich najnowsze zatkanie, krótkie słowo o tej gazecie: kiedyś naprawdę ją lubiłem. Nie była pretensjonalna, a kiedy powstała na początku lat 80., była żywą alternatywą dla sztywnych ogólnokrajowych gazet takich jak The New York Times.

W branży prasowej nazywaliśmy to "przyjaznym dla czytelnika". Jeśli położyłeś obok siebie egzemplarz USA TODAY i The New York Times, pierwszy zapraszał cię do środka, a drugi odstraszał.

Niestety, obie gazety zgubiły się w najniebezpieczniejszym czasie w Ameryce od czasów wojny secesyjnej. Zamiast traktować bezlitosne atakowanie naszej demokracji przez Republikanów z pilnością, na jaką zasługuje, gazety te odeszły szukając czegoś porównywalnego po drugiej stronie, czego po prostu nie ma.

W poniedziałek rano USA TODAY kontynuowała swój marsz śmierci, publikując felieton jednego ze swoich komentatorów, Nicole Russell, która chciała, aby czytelnicy gazety wiedzieli, że urażają ją myśli o niej jako bigotce, nawet jeśli z dumą i wyzywająco wspiera jednego z nich.

Oto felieton z wymownym tytułem: „MOGĘ BYĆ ZAWIEDZIONA TRUMPEM NIE ŻAŁUJĄC GŁOSOWANIA NA NIEGO"

Oto podtytuł: Głosowanie na prezydenta Donalda Trumpa nie czyni nas rasistami ani bigotami. Jeho złe wybory i błędy są jego własnymi.

Widać było, dokąd to zmierza…

Musiałem sprawdzić kilka razy, czy to, co czytam, to parodia, ale zdecydowałem, gdy wreszcie zakończyłem tę swobodnie płynącą abdykację przyzwoitości, że mogła opisać zwolennika Trumpa lepiej niż cokolwiek, na co się natknąłem.

Z pewnością była to poprawa w stosunku do wszystkiego, co napisałem na ten bolesny temat, a stali czytelnicy wiedzą, że regularnie to poruszałem.

Byłem dość jasny, że dumni zwolennicy MAGA jak Russell głosują na Trumpa z powodu rasizmu, a nie mimo niego.

Wydaje się dość proste, że jeśli wspierasz bigota, jesteś bigotem, i nie ma nic niższego.

Według mnie rasizm nie powinien być traktowany jako tylko irytująca drobnostka, ponieważ jest to właśnie ta rzecz.

Mam dosyć ludzi takich jak Russell, którzy dali sobie przywilej minimalizowania trucizn w naszym życiu, tylko po to, by mogli łatwiej oddychać, realizując swoje wypaczone przekonania.

A kim są ludzie tacy jak Russell? Cóż, kiedy rozpoczęła jedno ze swoich śmiertelnych zdań w ten sposób: „Jako chrześcijanka i konserwatystka…" zdradziła całą śmiertelną grę.

Ponieważ, jak wszyscy boleśnie wiemy do tej pory, „konserwatywni chrześcijanie" są prawdziwymi wzorami cnoty w Ameryce 2026 roku — biednymi, wykorzystywanymi duszami, które nasłuchały się wystarczająco o tych niewygodnych prawdach w tych głupich podręcznikach historii, które powinny być zakazane za dręczenie nas nieważnymi rzeczami, takimi jak nasz okropny okres niewolnictwa i niezliczone naruszenia praw człowieka.

W ich ekskluzywnym chrześcijańskim życiu jest tylko jedna książka, która naprawdę się liczy, widzicie — ta przedstawiająca brązowego, liberalnego faceta, który sprzeciwiał się niesprawiedliwości społecznej i wolał, żeby ludzie byli nakarmieni, ubrani i traktowani równo. Nie wydawał się również być prawdziwym fanem kompulsywnych grzeszników, którzy odmawiają przeproszenia za cokolwiek.

Z wyjątkiem tego, że woleliby po prostu zapomnieć o tej ostatniej części, żeby mogli pozostać dobrzy i wygodni w tych fałszywych, miękkich życiach, które sobie utkali.

Ci ludzie są po prostu zbyt cholerni do zniesienia.

Russell usprawiedliwiała swój rasizm pisząc, że „pogodziła się z faktem, że demokracja jest niedoskonała i że politycy mają wady".

Nieoddanie telefonu od wyborcy to wada, przedstawianie czarnych mężczyzn i kobiet jako małp jest podłe i nigdy, przenigdy nie powinno być tolerowane przez nikogo, a tym bardziej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych.

To przeszkoda nie do pokonania i cholera jasna powinno być powodem do zwolnienia.

Pod koniec wybielania pomarańczowego bigota Russell dotarła do tego szczególnego miejsca:

„Poprawianie Ameryki…"

Mówi nam, że nie ma nic, co mógłby zrobić, co zachwiałoby jej obroną podłego człowieka, który chwalił się, że mógłby zastrzelić kogoś takiego jak ona na środku ulicy i nadal nie straciłby jej poparcia.

On zna ją lepiej niż ona sama siebie.

Jest nieporuszalnym obiektem i będzie bronić tego, co nadejdzie jutro, bez względu na to, co dzieje się dzisiaj.

Wiecie, może zamiast besztać Russell za obronę obrzydliwego bigota, powinienem był oszczędzić wszystkim dużo czasu i po prostu przemówić do niej zdrowym, konserwatywnym chrześcijańskim językiem, który rozumie i toleruje:

„Cicho, świnko".

D. Earl Stephens jest autorem „Toxic Tales: A Caustic Collection of Donald J. Trump's Very Important Letters" i zakończył 30-letnią karierę dziennikarską jako redaktor naczelny Stars and Stripes. Wszystkie jego prace można znaleźć tutaj.

  • george conway
  • noam chomsky
  • wojna secesyjna
  • Kayleigh mcenany
  • Melania trump
  • drudge report
  • paul krugman
  • Lindsey graham
  • Lincoln project
  • al franken bill maher
  • People of praise
  • Ivanka trump
  • eric trump
Okazja rynkowa
Logo OFFICIAL TRUMP
Cena OFFICIAL TRUMP(TRUMP)
$3.505
$3.505$3.505
-0.53%
USD
OFFICIAL TRUMP (TRUMP) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z service@support.mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.