Flaga Portorykańska widoczna za liniami energetycznymi i komunikacyjnymi w San Juan, Portoryko. (Zdjęcie: Ricardo ARDUENGO / AFP)
AFP via Getty Images
Kryzys energetyczny w Portoryko trwa zdecydowanie zbyt długo, a Waszyngton w końcu zasygnalizował, że nadchodzą zmiany.
Wcześniej w tym miesiącu prezydent Trump usunął pięciu członków Rady Nadzoru Finansowego i Zarządzania wyspy (FOMB), powołując się na jej "nieefektywne i nieskuteczne" przywództwo. Po latach złego zarządzania, system elektryczny Portoryko pozostaje zepsuty, jego zadłużenie nierozwiązane, a miliardy dolarów federalnych na odbudowę zostały zmarnowane.
Należący do rządu wyspy zakład użyteczności publicznej, PREPA, znajduje się w centrum tego bałaganu. Niegdyś jedyny dostawca energii w całym Portoryko, PREPA tonie w długach i jest uzależniona od przestarzałych elektrowni opalanych ropą, które generują jedne z najwyższych kosztów energii elektrycznej w Stanach Zjednoczonych. Pomimo wieloletnich obietnic, przedsiębiorstwo nie zdołało zrestrukturyzować swoich zobowiązań ani przejść na bardziej efektywną generację opartą na gazie ziemnym. Spory sądowe wstrzymały realny układ w sprawie zadłużenia, pozostawiając płatników rachunków i amerykańskich podatników z kosztami tej dysfunkcji.
Administracja Informacji Energetycznej niedawno ustaliła, że Portorykańczycy tracą zasilanie średnio przez 27 godzin rocznie. Na kontynencie średnia wynosi zaledwie dwie godziny. Co jeszcze bardziej niepokojące, przerwy w dostawie prądu na wyspie stają się coraz częstsze z każdym rokiem od 2021 roku. Pomimo ponad 20 miliardów dolarów federalnego finansowania na odbudowę po huraganach Irma i Maria, światła na wyspie nadal gasną.
Jak pisałem wcześniej, Portoryko poparło pozew złożony przez kalifornijskiego prawnika przeciwko amerykańskim firmom naftowym i gazowym, domagając się ponad 1 miliarda dolarów odszkodowania od producentów energii za rzekome wprowadzanie opinii publicznej w błąd co do ryzyka związanego z paliwami kopalnymi i ich wkładu w zmiany klimatu. Gubernator Portoryko Jeniffer Gonzalez Colon ostatecznie wycofała pozew przeciwko producentom energii, dostosowując Wspólnotę do agendy dominacji energetycznej administracji Trumpa.
Niestety, ponad tuzin gmin Portoryko kontynuuje kampanię przeciwko amerykańskim firmom, celując w fundusze odbudowy FEMA. Prawie dekadę po tym, jak Cobra Acquisitions odbudowała znaczną część sieci w ramach awaryjnego kontraktu finansowanego przez FEMA, lokalni burmistrzowie domagają się ponad 70 milionów dolarów z tytułu tak zwanych niezapłaconych podatków budowlanych. Pozwy ignorują fakt, że federalne prace związane z usuwaniem skutków klęsk żywiołowych wykonywane dla PREPA są zwolnione z tych podatków.
Jeśli te gminy odniosą sukces, precedens byłby katastrofalny. Wykonawcy mogliby stanąć w obliczu lat retroaktywnych sporów sądowych za prace wykonane w dobrej wierze pod federalnym nadzorem. Koszty odbudowy wzrosłyby, zniechęcając wykwalifikowane firmy do interwencji po przyszłych katastrofach. A w Portoryko każdy dodatkowy dolar przekierowany na spory sądowe to dolar niedostępny na odbudowę generacji, wzmocnienie przesyłu lub obniżenie kosztów energii elektrycznej.
Tymczasem miliardy dolarów federalnych pozostają niewydane. PREPA niedawno przedłożyła Skonsolidowany Plan Projektu do FEMA, wnioskując o około 3,6 miliarda dolarów na długo opóźnioną modernizację sieci. Jednocześnie Departament Bezpieczeństwa Krajowego nadał sekretarz Kristi Noem nowe uprawnienia do przeglądu głównych kontraktów i dotacji. Powinna ich użyć, aby zapewnić, że dolary FEMA płyną na infrastrukturę, a nie na sądowe wyłudzanie pieniędzy. Wstrzymanie lub wstrzymanie funduszy do czasu, gdy gubernator Jeniffer González Colón powstrzyma gminne spory sądowe, może być jedynym sposobem na przywrócenie odpowiedzialności.
Krajowa Rada Dominacji Energetycznej prezydenta Trumpa może odegrać wiodącą rolę w odbudowie Portoryko, dostosowując federalny nadzór do agendy wykorzystującej obfitość energii Ameryki. Zrekonstruowana FOMB powinna priorytetowo potraktować restrukturyzację zadłużenia PREPA, przyspieszyć projekty generacji gazu ziemnego i importu LNG oraz współpracować z prywatnymi partnerami w celu zbudowania nowoczesnej, odpornej sieci.
Stawka jest wysoka. Portorykańczycy zasługują na przystępną, niezawodną energię, a amerykańscy podatnicy zasługują na wiedzę, że fundusze na odbudowę są wykorzystywane do wzmocnienia sieci, a nie do finansowania bezpodstawnych pozwów.
Portoryko ma wybór. Może kontynuować cykl złego zarządzania i sporów sądowych lub wykorzystać ten moment, aby zmodernizować sieć wyspy i dostosować się do energetycznej przyszłości Ameryki. Dzięki nowemu nadzorowi, silnemu federalnemu przywództwu i zakończeniu gminnych prób wyłudzania pieniędzy, Wspólnota może w końcu spełnić obietnicę stabilnego i dobrze prosperującego systemu energetycznego.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/daneberhart/2025/08/27/puerto-ricos-municipal-lawsuits-threaten-to-derail-energy-recovery/


