SEUL, Korea Południowa – Sąd południowokoreański skazał w czwartek 19 lutego byłego prezydenta Yoon Suk-yeola na dożywocie po uznaniu go winnym zorganizowania insurekcji związanej z jego próbą wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 2024 roku.
Prokuratorzy domagali się w tej sprawie kary śmierci, uważnie śledzonej w głęboko podzielonym kraju. Jest to najważniejszy z serii procesów odsuniętego od władzy przywódcy, którego działania wywołały ogólnokrajowy kryzys polityczny i poddały próbie odporność demokracji.
Yoon spiskowął ze swoim ówczesnym ministrem obrony Kim Yong-hyunem, aby podważyć porządek konstytucyjny poprzez rozmieszczenie wojsk w parlamencie, mając na celu sparaliżowanie jego funkcji – powiedział sędzia Jee Kui-youn na przepełnionej sali sądowej.
„Sąd uznał, że wysłanie uzbrojonych wojsk do parlamentu… i użycie sprzętu w celu dokonania aresztowań stanowi akty insurekcji" – powiedział, przemawiając w imieniu trzech sędziów.
Yoon kierował wieloma urzędnikami i żołnierzami w działalności przestępczej 3 grudnia 2024 roku, a „z powodu ogłoszenia stanu wojennego poniesiono ogromne koszty społeczne" – powiedział Jee, wydając wyrok dożywocia dla byłego przywódcy.
Ubrany w ciemnoniebieski garnitur bez krawata, 65-letni Yoon stał z bladą twarzą, gdy odczytywano wyroki dla niego i siedmiu innych oskarżonych, w tym Kima, byłego ministra obrony, który otrzymał 30 lat, oraz byłych wysokich rangą funkcjonariuszy policji.
Zespół obrony Yoona omówi z nim, czy odwołać się od wyroku, a jeden z jego prawników, Yoon Kab-keun, powiedział, że całkowicie zignorowano kluczową zasadę prawną oparcia ustaleń na dowodach.
Prawnik Kima powiedział, że były minister obrony „oczywiście się odwoła".
Prokurator powiedział, że zespół ma pewien „żal" w związku z wyrokiem, ale odmówił powiedzenia, czy planują odwołanie.
Przed wydaniem wyroku sędzia Jee dokonał przeglądu długiej historii zdrady stanu i insurekcji, od Cesarstwa Rzymskiego i epoki średniowiecza po proces i egzekucję angielskiego Karola I za prowadzenie wojny przeciwko parlamentowi.
Organizowanie insurekcji pociąga za sobą maksymalną karę śmierci lub dożywocia zgodnie z prawem południowokoreańskim. Kraj ostatni raz wydał wyrok śmierci w 2016 roku, ale nie wykonał egzekucji od 1997 roku.
Yoon zaprzeczył zarzutom. Konserwatywny były prokurator karierowy powiedział, że miał prezydenckie uprawnienia do ogłoszenia stanu wojennego, a jego działanie miało na celu zabrzmienie alarmu w związku z obstrukcją rządu przez partie opozycyjne.
Odsunięty od władzy były przywódca prawdopodobnie pozostanie przetrzymywany w centrum detencyjnym w Seulu. Może odwołać się od wyroku i ponownie zakwestionować każdą decyzję sądu apelacyjnego w Sądzie Najwyższym.
Wytyczne sądowe stanowią, że pierwszy proces powinien zakończyć się w ciągu sześciu miesięcy, a cały proces, łącznie z apelacjami, w dwa lata, ale procesy często przekraczają ten termin.
Yoon, który stanął przed ośmioma postępowaniami sądowymi, odwołuje się od pięcioletniego wyroku więzienia wydanego mu w styczniu w oddzielnym procesie w sprawie zarzutów, w tym utrudniania prób aresztowania go przez władze po ogłoszeniu stanu wojennego.
Chociaż próba wprowadzenia stanu wojennego przez Yoona trwała tylko około sześciu godzin, zanim spotkała się z dużymi protestami ulicznymi i została odrzucona przez parlament, wywołała wstrząsy w czwartej co do wielkości gospodarce Azji, kluczowym sojuszniku bezpieczeństwa USA i długo uważanej za jedną z najbardziej odpornych demokracji na świecie.
Ko Jeong-suk, 65 lat, która obserwowała decyzję sądu na stacji w Seulu, powiedziała, że próba wprowadzenia stanu wojennego pogłębiła podziały społeczne. „Naprawdę myślę, że powinien to być wyrok śmierci, aby to nie stało się przykładem do powtórzenia".
Ale setki zwolenników Yoona zebrało się przed kompleksem sądowym, wzywając do jego uwolnienia.
W poście na X prezydent Lee Jae-myung, liberał, który wygrał prezydenturę w przyśpieszonych wyborach w czerwcu po usunięciu Yoona, pochwalił działania narodu koreańskiego w celu udaremnienia stanu wojennego.
„Było to możliwe, ponieważ była to Republika Korei" – powiedział Lee, używając oficjalnej nazwy kraju, którego ludzie będą przykładem dla historii, dodał.
Jego post przed czwartkowym wyrokiem został dołączony do artykułu w gazecie, że niektórzy naukowcy zalecili nominację do Pokojowej Nagrody Nobla dla koreańskiej społeczności, która zmierzyła się z wojskami i policją, aby sprzeciwić się stanowi wojennemu bez przemocy. – Rappler.com


