Wiceprezydent JD Vance stał się obiektem powszechnych drwin ze strony krytyków internetowych po udzieleniu niezręcznej odpowiedzi na temat swoich ambicji na rok 2028.
Vance dołączył do programu "The Story with Martha MacCallum" we wtorek, aby omówić takie tematy jak sondaże Fox News, wybory połówkowe, negocjacje z Iranem i Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa.
W pewnym momencie dyskusji zapytała go o jego długoterminowe cele.
"Z pewnością jako wiceprezydent chciałby pan zostać prezydentem" - zapytała.
Vance natychmiast wydał z siebie niezręczny śmiech.
"Ha ha ha. Czy chciałbym?" - zażartował. "Myślę, że ponownie, spróbuję wykonać swoją pracę tak dobrze, jak potrafię w tej chwili."
Dziwne unik przyciągnęło uwagę krytyków w mediach społecznościowych, którzy krytykowali wiceprezydenta i jego charyzmę.
Dan Pfeiffer, współprowadzący progresywnego podcastu Pod Save America, napisał na X: "Naprawdę trudno wyobrazić sobie, że ktoś tak niezręczny pomyślnie przejdzie przez brutalny blask kampanii prezydenckiej. Vance sprawia, że Ron DeSantis wygląda na gładkiego."
Dziennikarz Luke Radel napisał sarkastycznie na X: "Charyzma jest przytłaczająca."
Konserwatywna antytrumpowa grupa The Lincoln Project napisała na X: "Sprawia, że Tom Cotton wygląda fajnie."
Profesor i niezależny dziennikarz Adam Cochran napisał na X: "Co za frajer. Wyobraź sobie, że jesteś o krok od prezydentury i jesteś na tak krótkiej smyczy, że nie możesz nawet udawać, że chciałbyś tej pracy, nie denerwując Drogiego Przywódcy!"
Aspirujący scenarzysta i aktor Bryan Blessey napisał na X: "Ten facet jest zdecydowanie najbardziej bezbarwnym wiceprezydentem w nowoczesnej erze. Ze wszystkich fałszywych, chciwych, głęboko niepoważnych, przytłaczająco niezdarnych ludzi w polityce, JD bierze palmę pierwszeństwa. Trudno pomyśleć o jakimkolwiek polityku bardziej nieznośnie marudnym, pewnym siebie (i denerwującym!) niż ten wiceprezydent"


