Nowe dokumenty sądowe złożone we wtorek oskarżają administrację Trumpa o poważne pominięcia w jej wysiłkach zmierzających do odzyskania dokumentów wyborczych z hrabstwa Fulton w stanie Georgia.
Pod koniec stycznia administracja Trumpa wysłała FBI i dyrektorkę wywiadu narodowego, Tulsi Gabbard, do przeprowadzenia nalotu na biuro wyborów w hrabstwie Fulton. Administracja zabrała prawie 700 pudełek materiałów związanych z wyborami powszechnymi z 2020 roku, w tym spisy wyborców hrabstwa, do których sądy jak dotąd odmówiły administracji dostępu.
Trump wielokrotnie twierdził, że wygrał wybory powszechne w 2020 roku w Georgii, mimo że jego prawnicy nie byli w stanie udowodnić tego twierdzenia w około 60 pozwach, które wnieśli, kwestionując wyniki wyborów.
Eksperci ds. wyborów są coraz bardziej zaniepokojeni, że operacja miała na celu pomóc administracji w udaremnieniu przyszłych wyborów.
Nowe zgłoszenie sądowe od komisarzy hrabstwa Fulton twierdzi, że administracja Trumpa pominęła dowody podczas składania wniosku o nakaz przeszukania, którego użyła do zabrania dokumentów wyborczych.
„Oświadczenie pod przysięgą pomija liczne istotne fakty — w tym z samych raportów i publicznie ujawnionych śledztw, które składający oświadczenie cytuje — które potwierdzają, że rzekome zachowanie było wcześniej badane i uznane za niezamierzone" — czytamy w części 37-stronicowego dokumentu.
„Co więcej, oświadczenie pod przysięgą nie tylko nie twierdzi, że jakikolwiek konkretny świadek jest wiarygodny lub godny zaufania; pomija informacje dyskredytujące tych świadków, które były oczywiście dostępne dla składającego oświadczenie" — kontynuuje. „Te pominięcia są poważne. Proces wydawania nakazów ex parte zostałby unieważniony, gdyby rządowi pozwolono ukryć istotne i dowodowe fakty, które obalają prawdopodobną przyczynę przed sędzią magistratem, a mimo to zatrzymać owoce swojego niewłaściwego postępowania."
Przeczytaj całe zgłoszenie klikając tutaj.
